Niedawno na rynku pojawił się Horizon Forbidden West: Burning Shores, który już kilka dni po premierze otrzymał negatywne opinie wśród fanów. Dlaczego tak się stało?
Guerilla Games ma wielkie plany wobec serii Horizon, która niedługo doczeka się gry multiplayer, osadzonej w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez maszyny. Jednak będziemy musieli na nią jeszcze trochę poczekać. Na razie studio postawiło wydać dodatek do swojej najnowszej produkcji. Premiera Horizon Forbidden West: Burning Shores odbyła się niecały tydzień temu, lecz tytuł już zdążył zebrać negatywne opinie wśród fanów.

Niedawno Horizon Forbidden West: Burning Shores. Początkowo wiele osób było zachwyconych wydaniem przez Guerrilla Games dodatku do podstawowej wersji gry. Co w takim razie się wydarzyło, iż otrzymał on niskie oceny od fanów? Otóż na stronie Metacritic mogliśmy przeczytać opinie, według których tytuł posiada sztampową i nudną historię. Oprócz tego wśród nich bardzo często przewijała się krytyka dotycząca wprowadzonego do produkcji wątku LGBT. Co prawda, motyw romantyczny pojawił się w zadaniu pobocznym, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby go ominąć. Jednak mimo to gracze są oburzeni decyzją Sony o przedstawieniu w swoim dziele związku homoseksualnego. Ich zdaniem relację między dwiema bohaterkami dodano na siłę i nic nie wnosi ona do fabuły.
Wszystko wskazuje na to, iż Horizon Forbidden West: Burning Shores podzielił los The Last of Us Part II. Produkcja studia Naughty Dog ukazała się na rynku w czerwcu 2020 roku. Niestety niedługo potem w sieci zaczęły pojawiać się negatywne opinie dotyczące orientacji głównej bohaterki. Jednak tytuł, mimo krytyki, okazał się wielkim hitem. Gra doczekała się tak dużej popularności, że podczas ceremonii The Game Awards 2020 zdetronizowała naszego rodzimego Wiedźmina w liczbie nagród GOTY. Czy dodatek do Horizon Forbidden West również zyska uznanie fanów, kiedy emocje opadną? Z czasem się o tym przekonamy.
Redaktorka: Kasia Puchta

