To trailer, którego nikt się nie spodziewał, ale wielu potrzebowało. Zapowiedź Kena: Scars of Kosmora otworzyła najnowszy State of Play.
W najnowszym wideo biuletynie od Sony otrzymaliśmy pierwsze spojrzenie na nową część udanej produkcji studia Ember Lab. Zapowiedź Kena: Scars of Kosmora to mocne wejście, prezentujące zarówno animację, jak i fragmenty rozgrywki. Mimo że nie był to szczególnie wyczekiwany tytuł, to pod materiałem widać wyraźny entuzjazm komentujących.
Czego się dowiadujemy z otrzymanego klipu? Podobnie, jak pierwsza część, gra zachwyca bajkową oprawą graficzną, jednak stanowi ona tylko formę dla głębszej treści. Sami twórcy obiecują rozwinięcie wszystkiego, co gracze pokochali w Kena: Bridge of Spirits. Co do warstwy fabularnej – tytułowa bohaterka jest starsza, więc najpewniej dostaniemy również „dojrzalszą” historię.
[…] Kena, teraz już doświadczona Przewodniczka Dusz, wyrusza na tajemniczą wyspę Kosmora, poszukując odpowiedzi na pytania dotyczące brzemienia, które naznaczyło jej dzieciństwo. […] żeby odnieść sukces, będzie musiała stawić czoła demonom z własnej przeszłości.
– czytamy na stronie poświęconej grze w serwisie PlayStation.
Wiemy też, że w tej części będziemy współpracować z nowymi duchowymi towarzyszami (w pierwszej były to Roty). Twórcy jednak nie zdradzają wiele więcej. Oficjalnie gra wyjdzie w tym roku (chyba że, podobnie jak w przypadku „jedynki”, premiera zostanie opóźniona). Dostaliśmy jednak inną, istotną informację – tytuł pojawi się zarówno na PlayStation 5, jak i na komputerach osobistych.
Czy jest na co czekać? Biorąc pod uwagę dobre przyjęcie Kena: Bridge of Spirits (na Steam ma 92% pozytywnych recenzji) – jak najbardziej.

