Gra o Rycerzach Starej Republiki to zdecydowanie jeden z najbardziej wyczekiwanych remake’ów. Teraz do sieci wyciekł filmik ze wstępu do skasowanej wersji Star Wars: KOTOR. Co mogliśmy na nim zobaczyć?
Zanim pieczę nad nową wersją Knights of the Old Republic przejęło Saber Interactive, pracowało nad nią studio Aspyr. To ich krótki zwiastun kinowy, mimo że przedstawiał tylko postać Revana, rozbudził nadzieję fanów, że przeżyją te przygody raz jeszcze. Jednak to był rok 2021 i od tamtej pory informacje o pracach nad projektem były co najwyżej szczątkowe. Co prawda w marcu tego roku dowiedzieliśmy się, że nowi twórcy już pracują nad tytułem… ale to na razie wszystko, co wiemy. Natomiast kilka dni temu do sieci wyciekł filmik ze skasowanej wersji Star Wars: KOTOR.
W tym krótkim materiale widać ujęcia z prologu, a konkretniej ujmując – filmowy przerywnik. Cztery pojawiające się w nim postaci to awatar gracza, Trask Ulgo, Carth Onasi, a także robot (prawdopodobnie T3-M4). Byli to więc dobrze znani graczom bohaterowie, w tym dwóch towarzyszy, których później mogliśmy ze sobą zabierać na misje. Animacja przedstawiała pierwsze chwile po ataku Sithów na Endar Spire – okręt Republiki. Potencjalnie więc remake ten miał nas wprowadzać do historii w podobny sposób jak oryginalna wersja.
Surowy stan techniczny filmiku
Materiał ten ma pochodzić z portfolio animatora, który pracował w Aspyr. Z technicznego punktu widzenia przedstawia bardzo wczesny etap produkcji. Wideo nie ma tekstur, za to opatrzone jest tymczasowym dubbingiem. Natomiast uwagę zwraca co innego – w przeciwieństwie do oryginału, tutaj nasz bohater zyskał swój głos. Byłaby to miła odmiana, biorąc pod uwagę fakt, że zarówno w pierwszej części KOTOR, jak i w KOTOR: The Sith Lords awatar gracza był niemy. Co więcej, system walki w nowej wersji inspirowany był tym, jaki dostaliśmy w Final Fantasy VII Remake.
Przy okazji publikacji tego filmiku wyciekły też nieoficjalne informacje o tym, dlaczego skasowano wersję Aspyr. Otóż podobno Sony było niezadowolone z tzw. vertical slice gry. To krótki, w pełni działający fragment produkcji, zawierający wszystkie mechaniki i technologie gotowego produktu. Według tych doniesień nie był on „dość filmowy”. Dodatkowo wskazuje się na błędy przy zarządzaniu projektem. W konsekwencji studio to straciło prawo do produkcji.
Co dalej z wyczekiwanym remakiem Star Wars: KOTOR? Pozostaje trzymać kciuki za Saber Interactive i studio Mad Head Games. Na szczęście fani Gwiezdnych Wojen w ciągu kilku lat mogą dostać do rąk inną produkcję z tego uniwersum. Przed 2030 rokiem bowiem ma wyjść Star Wars: Fate of the Old Republic. Gra ma być „duchowym spadkobiercą” pierwszych Rycerzy Starej Republiki. Pozostaje się więc uzbroić w cierpliwość i liczyć na to, że prace pójdą równie szybko, co przy konstruowaniu drugiej Gwiazdy Śmierci… i że nikt nie skasuje projektu przed ukończeniem.

