Protesty graczy PlayStation trwają w najlepsze. Ekspert wyjaśnia, czy mają one sens

Białe logo PlayStation na czarnym tle.

Nie milkną głosy w sprawie decyzji Sony dotyczącej fizycznych kopii gier. Czy jednak słuszny gniew i protesty graczy PlayStation mają jakikolwiek sens? Eksperci wskazują potencjalne efekty. 

Nikt nie chce być tylko „numerem w arkuszu kalkulacyjnym”. A jednak, przynajmniej w opinii analityka, Mata Piscatelli, tym właśnie dla Sony są posiadacze konsol tej firmy. Jest to komentarz do filmu branżowego dziennikarza, Jasona Schreiera, który podsumował aktualne decyzje korporacji. Na podstawie jego materiału warto postawić pytanie – czy protesty graczy PlayStation cokolwiek zdziałają?

W swoim komentarzu Schreier odniósł się do raportu analityka Serkana Toto. Znalazł w nim informacje m.in. o tym, jak Sony musiało się dzielić ze sprzedawcami detalicznymi trzydziestoma procentami zysków ze sprzedaży gier. Rezygnacja z dotychczasowego modelu i przejście na całkowicie cyfrową dystrybucję pozwala więc firmie zachować tę sumę dla siebie. Dodatkowo korporacja wierzy, że w końcu gracze przejdą nad tą decyzją do porządku dziennego. Dane liczbowe zdają się to potwierdzać, gdyż już teraz nawet 85% zysków pochodzi ze sprzedaży cyfrowych kopii.

Nawet masowa rezygnacja (dajmy na to, milion osób) z abonamentu nie zrobi na Sony większego wrażenia. Wynika to z faktu, że obecna baza wynosi około 50 milionów subskrybentów. W momencie pisania tego tekstu (10.07.2026) petycję „Save Physical Games” podpisało nieco ponad 280 tysięcy osób. To zdecydowanie mniej niż zakładany milion użytkowników, którzy mieliby zrezygnować z subskrypcji (jedynie około 0,5% całej bazy abonentów). Jako że firma prawdopodobnie nie wycofa się ze swojej decyzji, ewentualne straty będą niezauważalne. Co więcej – Sony może w związku ze swoją decyzją zanotować nawet wzrost przychodów.

Wracając do pytania: czy organizowane przez graczy PlayStation protesty i petycje przyniosą jakikolwiek pozytywny rezultat? Dynamika zdarzeń wskazuje na to, że Japończycy mają sporą szansę na przeczekanie tej sytuacji. Wiele teraz zależy od tego, czy na fali wzburzenia gracze będą potrafili się zmobilizować do działania.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights