W Dragon Age 4 zagramy bez znajomości poprzednich części

Najnowsza grafika koncepcyjna Dragon Age 4

Według twórców Dragon Age: Dreadwolf, nie trzeba znać poprzednich części serii, by zrozumieć fabułę czwórki.

BioWare dość rzadko rzuca kolejne kąski fanom swoich produkcji. Wiadomo, że trwają prace nad kolejnymi grami z serii Mass Effect oraz Dragon Age. Na razie jednak ich końca nie widać. Od czasu do czasu pojawiają się jednak dłuższe wpisy na oficjalnym blogu studia, w których gracze mogą zapoznać się z oszczędnie udostępnianymi informacjami. Ostatni wpis dotyczył zapowiedzianej kontynuacji smoczej serii, czyli Dragon Age: Dreadwolf. Według treści, zespół pracujący nad grą liczy sobie obecnie kilkaset osób. Co jednak ważniejsze, ci, którzy nie znają poprzednich części, będą mogli spokojnie sięgnąć po najnowszą odsłonę. Twórcy zapewniają, że rozpoczynanie przygody z serią o Wieku Smoków nie odbierze im przyjemności z rozgrywki. Powód jest prosty. Gra nie będzie wymagać znajomości trzech pierwszych produkcji z serii.

Deweloperzy zaznaczyli, że o ile umożliwienie tego w Mass Effekcie byłoby dość łatwe ze względu na mnogość galaktyk, o tyle w Dragon Age’u ponownie wrócimy do znanego fanom Thedas. Tak jak w poprzednich częściach, tak i tu przewiną się już nam znane postaci. Być może zadbanie o spójność i przejrzystość tego świata w oczach nowych graczy jest jednym z powodów, dla których dewelopment i produkcja czwórki trwa już tak długo. Przypomnijmy bowiem, że poprzednia część, Dragon Age: Inkwizycja wyszła w 2014 roku. Pierwszą zapowiedź Dreadwolfa zobaczyliśmy zaś aż cztery lata temu. Z nieoficjalnych źródeł natomiast wiadomo, że premiera Dragon Age IV odbędzie się najwcześniej w 2023 roku

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights