Cyberpunk na sterydach. Ghostrunner 2 – recenzja gry

drapacze chmur z neonami, na gzymsie siedzi postać z mieczem

Niedawno na rynku pojawiło się najnowsze dzieło studia One More Level, na które czekało sporo graczy. Postanowiłam więc sama przekonać się jak wygląda gra Ghostrunner 2, a ta recenzja przybliży Wam moje wrażenia z tej produkcji.

Ostatnio miałam okazję zagrać w pierwszy i jedyny dodatek do gry Cyberpunk 2077 (którego recenzja niedawno pojawiła się na naszym portalu). Najnowsze dzieło CD Projekt RED skradło moje serce i na długi czas pozostanie w mojej pamięci. Nic dziwnego, że po jego ukończeniu poczułam pustkę. Postanowiłam więc poszukać produkcji w podobnym klimacie. Mój wybór padł na drugą część Ghostrunnera, która niedawno pojawiła się na rynku. Piękny cyberpunkowy nastrój oraz ciekawy gameplay bardzo mnie zaintrygowały i zachęciły do przejścia tej gry.

Ghostrunner 2 jest dziełem naszego polskiego studia One More Level. Oprócz swojej flagowej serii, krakowski producent stworzył jeszcze God’s Trigger, który jest przygodową grą akcji wydaną przez Techland. Zebrała ona dobre recenzje oraz grono fanów, mimo że sama premiera nie odbiła się szerokim echem w branży. W 2020 roku zaś na rynku pojawiła się gra Ghostrunner. Gracze od razu pokochali tę produkcję i wielu z nich czekało na kolejną część. W końcu zapowiedziano kontynuację, która zadebiutowała 26 października 2023, czyli niecały miesiąc temu.

Na początku mojego tekstu muszę zaznaczyć, że nie miałam okazji przejść pierwszej części Ghostrunnera. W związku z tym nie miałam pojęcia, że ta seria jest tak wymagająca i trudna do ukończenia. Jednak pomimo wyśrubowanego poziomu trudności Ghostrunner 2 ma wiele zalet, które pokaże Wam moja recenzja.

Zabójcza precyzja

O grze Ghostrunner 2 musicie wiedzieć jedno nie wybacza błędów. Nie zablokujesz ciosu? Giniesz. Nie zdążysz w porę przeskoczyć na platformę bądź źle wymierzysz skok? Z pewnością w ciągu kilku najbliższych sekund zobaczysz ekran game over. Protagonista Jack nie posiada żadnego paska zdrowia, a to wbrew pozorom jest niezwykle kruche. Wystarczy pojedyncza zbłąkana kula albo jeden cios miecza i życie głównego bohatera się zakończy. W związku z tym każdą walkę trzeba powtarzać kilka razy, aby znaleźć odpowiednią taktykę na jak najszybsze pozbycie się przeciwników.

Mimo to bardzo mi się to podobało. Gra jest niezwykle dynamiczna i pokonywanie kolejnych przeszkód sprawiało satysfakcję. Nawet jeśli ginęłam podczas jednej sekwencji z setki razy, to Ghostrunner 2 nie wywoływał we mnie frustracji. I za to ogromny plus dla tej produkcji.

Szybcy i wściekli, czyli kilka słów o przeciwnikach

Walki w grze Ghostrunner 2 są bardzo wymagające. Dlatego kiedy już w pierwszej godzinie rozgrywki musiałam zmierzyć się z bossem, delikatnie mówiąc, nie byłam zachwycona. Ledwo poznałam mechaniki, a już dostałam swoisty sprawdzian umiejętności. Co prawda, udało się, ale trochę czasu musiałam spędzić na poznawaniu ruchów oponenta. A to nie było takie proste, ponieważ one się ciągle zmieniały i nie były tak bardzo przewidywalne jak w innych produkcjach.

Dlatego właśnie uważam, że przeciwnicy to jeden z większych atutów Ghostrunnera 2. Każdy rodzaj oponenta posiada unikatowe zdolności. W związku z czym musiałam obrać zupełnie inną taktykę na pokonanie danego typu wroga. Niezwykle urozmaica to rozgrywkę i w późniejszych godzinach trzeba czasem nieźle się nagłowić nad tym, kto stanowi największe zagrożenie i jak najszybciej się go pozbyć.

Czy wróciliśmy do Night City?

Ghostrunner 2 najbardziej zaintrygował mnie swoją cyberpunkową otoczką. Neony, drapacze chmur i nowoczesna technologia sprawiły, iż momentami czułam się, jakbym wróciła do Night City. Tylko mroczniejszego. Dodatkowo bardzo ładna grafika oraz ścieżka dźwiękowa, charakteryzująca się cięższym brzmieniem, podkręcały klimat.

Jednak w przeciwieństwie do dzieła CD Projekt RED, Ghostrunner 2 ma niezwykle szybkie tempo akcji. Musiałam działać sprawnie i się nie ociągać, aby uniknąć śmierci głównego protagonisty. Myślę, że to jest to właśnie największym atutem tej produkcji. Dzięki ciągłemu pośpiechowi ciężko oderwać się od monitora. Niestety, ma to też pewne wady. Mianowicie najnowszy tytuł od studia One More Level po pewnym czasie zaczęło mnie męczyć swoją dynamiką. Dodatkowo to właśnie przez nią ciężko skupić się na fabule, ponieważ wiele istotnych informacji dowiadujemy się podczas przemierzania świata gry. Jednak twórcy pomyśleli i o tym. Na koniec poszczególnych etapów gry przenosimy się do kwatery, gdzie możemy porozmawiać z towarzyszami i trochę odetchnąć.

Warto wspomnieć, że deweloperzy dodali sporo mechanik ułatwiających przejście gry. Od samego początku bohater dysponuje wspomaganiem sensorycznym spowalniającym czas. Dzięki niemu mogłam uniknąć ciosów oraz innych przeszkód. Jest to bardzo przydatna umiejętność, która niejednokrotnie ratowała moją postać przed śmiercią. Natomiast w późniejszych godzinach rozgrywki mogłam zdobyć super zdolności, takie jak np. strumień, czyli wiązkę lasera, która eliminuje wrogów bez konieczności wdawania się w bezpośrednią konfrontację.

Oczywiście mamy też możliwość ulepszania naszej postaci. W świecie gry możemy odszukać odłamki pamięci. Im więcej ich zbierzemy, tym więcej dodatkowych umiejętności będziemy mogli przypisać głównemu bohaterowi. A to sprawi, iż rozgrywka stanie się znacznie łatwiejsza.

Cyberpunkowe piekiełko – ogólne wrażenia z gry Ghostrunner 2

Nie będę ukrywać – najnowsze dzieło studia One More Level trochę mnie zmęczyło, pomimo braku wywoływania frustracji. Wysoki poziom trudności oraz szybkie tempo rozgrywki sprawiły, że musiałam robić sobie kilkudniowe przerwy podczas przechodzenia tego tytułu. Jednak ma on też swoje zalety. Uważam, że jest bardzo dobry i pełen ciekawych mechanik. Dawno nie grałam w grę z tak dobrym gameplayem, a cyberpunkowy klimat wręcz wylewał się z monitora. Dodatkowo Ghostrunner 2 został wydany na rynek w bardzo dobrym stanie i podczas przechodzenia go nie napotkałam ani jednego błędu. To dość miła odmiana, zważywszy na to, w jakim stanie technicznym potrafią znajdować się niektóre produkcje, nawet po dłuższym czasie od premiery.

Na zakończenie chciałam się skupić na bardzo istotnym aspekcie każdej gry, czyli fabule. Zazwyczaj w swoich recenzjach poświęcam cały rozdział na ten temat. Otóż nie tym razem. Dlaczego? Wcześniej wspominałam, że przez szybkie tempo rozgrywki miałam trudności ze skupieniem się na opowiadanej historii. Chciałabym w tym momencie rozwinąć swoją myśl. Tak, Ghostrunner 2 ma niezwykle wciągający gameplay. Problem polega na tym, iż przez to całkowicie nie patrzyłam na to co mówią do siebie postacie, a całą moją uwagę poświęcałam na pokonywaniu coraz to trudniejszych przeszkód. Nawet kiedy w kwaterze głównej miałam okazję lepiej poznać towarzyszy oraz zaznajomić się z  chociaż częścią opowieści to szczerze mówiąc niezbyt mnie zainteresowała.

Jest to idealny tytuł dla osób lubiących wyzwania oraz szybkie tempo akcji. Niestety okazało się, że ja nie należę do tego grona. Mimo to, swoją przygodę z grą Ghostrunner 2 będę wspominać dość ciepło. A jeśli ktoś z Was uwielbia produkcje zręcznościowe i nie boi się wyśrubowanego poziomu trudności, to musicie koniecznie zapoznać się z najnowszym dziełem studia One More Level.

Dziękujemy serdecznie wydawcy gry Ghostrunner 2 za udostępnienie nam swojego najnowszego dzieła.

Scroll to Top