Mark Meer i Jennifer Hale przyznali w wywiadzie, że chętnie wróciliby do roli Shepard(a) w Mass Effect 5. Wystarczy tylko słowo od BioWare.
Choć szczegóły dotyczące Mass Effect 5 wciąż pozostają bardzo skąpe, w sieci pojawiły się ostatnio wypowiedzi związanych z serią aktorów. Mark Meer i Jennifer Hale znani są jako głosy męskiej i żeńskiej wersji Shepard(a). Podczas rozmowy w podcaście Fall Damage zdradzili, że byliby gotowi wrócić do roli, jeśli studio BioWare kiedykolwiek im to zaproponuje.
Aktorka podkreśliła, że zaangażowałaby się „z dzwoneczkami” – czyli bardzo chętnie – gdyby tylko otrzymała propozycję powrotu do tej postaci. Mark Meer w podobnym tonie dodał, że również nie miałby nic przeciwko ponownemu wcieleniu się w Sheparda „w każdej sytuacji”. Ich wypowiedzi podgrzały atmosferę wśród fanów serii Mass Effect. Wielu bowiem chciałoby ponownie usłyszeć ich głosy w nowej odsłonie.
Pomysł powrotu legendarnej postaci w Mass Effect 5 wiąże się jednak z wyzwaniami fabularnymi. Trylogia Mass Effect miała wiele możliwych zakończeń. To sprawia, że decyzja o przywróceniu Sheparda w nowych historiach wymagałaby ustalenia, które zakończenie jest kanoniczne. Drugą opcją byłoby wprowadzenie kreatywnych rozwiązań narracyjnych, na przykład poprzez technologie takie jak klonowanie lub kryogenika.
Na ten moment BioWare nie potwierdziło oficjalnie planów dotyczących powrotu Shepard(a) ani udziału oryginalnych aktorów w kolejnym tytule. Trudno się temu dziwić, gdyż zdradzenie, czy Shepard w ogóle pojawi się w kolejnej części, stanowiłoby spoiler dotyczący fabuły. Produkcja nadal pozostaje we wczesnej fazie. Wszelkie szczegóły dotyczące fabuły, obsady i daty premiery Mass Effect 5 nie zostały jeszcze ujawnione. Niemniej jednak entuzjazm ze strony Meer i Hale może jeszcze bardziej rozgrzać społeczność fanów serii w oczekiwaniu na przyszłe wieści.
Dopóki jednak nie dostaniemy oficjalnego potwierdzenia prac nad piątą częścią serii, możecie ograć poprzednie w formie edycji legendarnej.

