Polski MMORPG bije rekordy popularności na portalu zbiórkowym: sprawdzamy, co na Kickstarterze obiecują twórcy Epitome i jak wygląda projekt na ten moment.
Kickstarter to popularna platforma crowdfundingowa, miejsce narodzin i śmierci wielu projektów. Dała nam takie perełki jak Eksplodujące kotki czy Divinity: Original Sin 2… ale również ogromną liczbę nieudanych, niewykonanych porażek. Twórcy Epitome zdecydowali się się jako pierwsi wykazać wiarą w swoje dzieło i własnym sumptem sfinansowali szkielet gry. Według informacji na stronie Kickstartera, gra jest już gotowa w wersji pre-alpha. Po wsparciu projektu zyskujemy natychmiast dostęp do grywalnej wersji, która będzie rozwijana zgodnie z sugestiami graczy. Na ten moment dostępne są cztery klasy postaci (wojownik, ninja, szamanka i nekromantka), które w dalszym toku rozwoju gry będziemy mogli personalizować. Prócz tego we wczesnej wersji dostępna będzie jedna mapa, ponad 150 rodzajów wyposażenia i 30 typów wrogów.
Pełna wersja gry powinna być dostępna dla szerszej publiki już w 2027 roku. Natomiast jeśli potrzebujecie podnieść stężenie mmorpgininy we krwi teraz, natychmiast… To mamy parę propozycji, np. również rodzime Broken Ranks (remake przeglądarkowej gry The Pride of Taern).
Oryginalna suma zbiórki na Epitome opiewała na niebagatelne trzysta sześćdziesiąt tysięcy złotych. Kwotę tę zebrano w czasie poniżej 48h, zaś w ciągu kilku dni przebito ponadpięciokrotnie! Twórcy obiecują MMORPG wspierane przez AI, z generatywnymi dialogami i questami. Projekt ma być rozwijany kładąc nacisk na sprawiedliwość i eliminując opcje pay-to-win. Jeśli jesteście zainteresowani m.in. wpływem boomu AI na rynek gier, to pisaliśmy o tym niedawno. Licznik zbiórki na moment pisania tego newsa wskazuje prawie półtora miliona złotych. Do końca wciąż pozostaje 17 dni, więc nie wiadomo na jakiej kwocie finalnie stanie. Epitome bije rekordy na Kickstarterze i zapowiada się na ogromny sukces.

