Resident Evil dla początkujących – od czego zacząć?

obrazek jest podzielony na cztery części, przedstawiają policjanta i młodą dziewczynę z bronią otoczonych przez zombie, twarz dziewczynki na tle nieba i sylwetki domu, twarz mężczyzny, której lewa strona jest wilcza oraz portret młodego mężczyzny w kurtce z blond włosami

Chcielibyście rozpocząć przygodę z serią Resident Evil, ale nie wiecie jak się za to zabrać? A może dopiero co skończyliście ostatnią odsłonę i zastanawiacie się po który tytuł sięgnąć w następnej kolejności? Jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z poniższym artykułem.

Resident Evil od dawna jest jedną z najbardziej kojarzonych serii gier, a w tym roku obchodzi swoje trzydziestolecie. Rozmiar oraz wiek tej marki może wywołać zaporowe wrażenie u osób dopiero zaczynających się z nią zapoznawać. Dlatego właśnie postanowiłem przygotować swoje propozycje, które mogą posłużyć jako przystępne punkty wyjścia. Szczególnie, że po ostatniej dekadzie seria oferuje nie tylko zupełnie nowe historie zaprojektowane z myślą o debiutujących graczach, ale również remaki klasycznych już części. Jeśli więc nie wiecie od czego zacząć lub zaczęliście swoją przygodę od Resident Evil Requiem, ten tekst może Was zainteresować.

Powrót klasyki – Resident Evil 2 (2019)

Wydana pierwotnie na pierwsze PlayStation w 1998 gra Resident Evil 2 praktycznie od samego początku cieszyła się uznaniem zarówno fanów, jak i krytyków. Do dziś jest określana jako jedna z najlepszych gier, jakie wtedy wyszły. Bywa też przywoływana jako szczytowe osiągnięcie serii w jej początkowym okresie. Nic więc dziwnego, że Capcom postanowił powrócić do tego tytułu poprzez remake wydany w 2019 roku. Gra daje nam do wyboru dwójkę postaci, w które przyjdzie nam się wcielić: Claire Redfield, studentkę poszukującą swojego brata oraz Leona S. Kennedy’ego, świeżo upieczonego policjanta właśnie zmierzającego na pierwszy dzień służby. Oboje spotykają się w Raccoon City i odkrywają, że miasto zostało opanowane przez hordy nieumarłych. Większość mieszkańców została zarażona wirusem T, co przemieniło ich w bezmyślne potwory. Kierują się do miejskiego komisariatu policji w poszukiwaniu ocalałych. W jego ciemnych i klaustrofobicznych korytarzach zmierzą się nie tylko z krwiożerczymi bestiami, ale też i tajemnicami starego budynku.

Widoczny z tyłu policjant, oświetlający ciemny i ciasny korytarz latarką, z lewej strony widoczne jest zabite deską okno, przewiązane żółtą taśmą ostrzegawczą.
Źródło: strona gry na Steamie

Gra jest idealna dla kogoś, kto szuka survival horroru w klasycznej formie, ale nie jest w stanie się odnaleźć w archaizmach starych produkcji. Resident Evil 2 bierze główne założenia oryginału i odpowiednio je rozwija, korzystając ze współczesnych rozwiązań. Stawia na powolną eksplorację oraz zarządzanie zasobami w atmosferze grozy czającego się zagrożenia. Każde starcie z wrogiem może okazać się tym ostatnim. Zombie potrafią zaskoczyć udając martwych, nagłą mobilnością w najmniej odpowiednim momencie, a nawet są w stanie ścigać bohaterów przez kilka pomieszczeń forsując drzwi. Nie raz będziemy zmuszeni wybrać między próbą uśmiercenia stojących nam na drodze wrogów i potencjalnym zmarowaniem cennych nabojów, a ryzykownym wymanewrowaniem nadgniłych kreatur. Tytuł jest doskonałym wstępem dla początkujących. Scenariusz powoli wprowadza w sytuację zarówno nas, jak i bohaterów, ucząc przy tym podstaw rozgrywki. Jest to też pierwszy chronologiczny występ Leona. Idealny sposób na zapoznanie się z klasyką w nowoczesnym wydaniu.

Strefa wojny – Resident Evil 4 (2023)

Po wydaniu remaków części drugiej oraz trzeciej, Capcom poszedł za ciosem i sprezentował graczom odświeżoną wersję Resident Evil 4. Oryginał z 2005 roku okazał się być kolejnym wielkim hitem. Tytuł nie tylko mocno wpłynął na samą serię, ale też ogólny rynek gier dzięki swoim odważnym decyzjom w projekcie. Kolejny raz wcielamy się w Leona, tym razem 6 lat po wydarzeniach z części drugiej. Protagonista w międzyczasie przeszedł szkolenie na agenta specjalnego. Zostaje wysłany z tajną misją do odizolowanego rejonu Valdelobos w Hiszpanii. Znajdować się tam ma Ashley Graham, porwana córka prezydenta Stanów Zjednoczonych. W trakcie swojego zadania Leon odkrywa stojący za wszystkim tajemniczy kult czczący Las Plagas, połączone jaźnią pasożyty, kontrolujące swoich żywicieli. Wszystko to osadzono w starej wiosce w czasie niezwykle burej i chłodnej jesieni z wyraźną atmosferą folk horroru.

W lewym dolnym rogu stoi blond mężczyzna w skórzanej kurtce, celujący pistoletem w dwie osoby przed nim. Sytuację widzimy znad prawego ramienia postaci z pistoletem. W dalszym planie widać kamienne budynki oraz płonący stos.
Źródło: strona gry na Steamie

Tym razem postawiono większy nacisk na akcję. Leon jest niczym bohater kina sensacyjnego, rzucający sucharami przy każdej nadarzającej się okazji. Same starcia stały się bardziej dynamiczne. Przestrzenie, które eksplorujemy są znacznie większe, niż ciasne korytarze komisariatu w Raccoon City. Przemierzymy między innymi odizolowaną wioskę, przyległe do niej leśne tereny, wielkie jezioro po którym Leon może przemieszczać się motorówką, a nawet zamek. Również wrogowie przeszli przemianę. Głównymi przeciwnikami są zainfekowani pasożytem mieszkańcy wioski. W porównaniu z zombie są zdecydowanie bardziej mobilni i inteligentni, potrafią posługiwać się bronią oraz koordynować swoje działania. Z kolei Leon otrzymał kilka nowych ruchów. Potrafi się skradać, wykańczać przeciwników nożem czy wykonać klasyczny kopniak z pół-obrotu wymierzony w ogłuszonych wrogów. Polecam gorąco fanom Leona lub gier akcji i osobom, które wolą nieco lżejszy klimat. Jeżeli podobały Wam się segmenty Leona w Requiem – ta pozycja będzie idealnym wyborem.

Więcej survivalu, więcej horroru – Resident Evil 7: Biohazard (2017)

Siódma część jest równie ważna dla cyklu, co oryginalna część czwarta. Była wycofaniem się z kierunku akcyjniaka i powrotem serii do horrorowych korzeni. Znów mamy jedno odizolowane od świata zewnętrznego miejsce, które powoli eksplorujemy, rozwiązując przy tym zagadki i zbierając zasoby. Tym razem jednak robimy to z perspektywy pierwszej osoby. Sam tytuł czerpie inspiracje z takich filmów, jak Teksańska Masakra Piła Mechaniczną czy Martwe Zło. W grze wcielamy się w Ethana Wintersa, który poszukuje swojej zaginionej żony. Jedyny trop prowadzi go do opuszczonej posiadłości w odludnych bagnach Luizjany. Przyjdzie nam walczyć również z nowym zagrożeniem biologicznym i zamieszkującą to miejsce morderczą rodziną.

Obrazek przedstawia duże pomieszczenie z wiatrakiem na suficie. Z prawej i lewej strony znajdują się schody, które prowadzą na antresolę. Jest ciemno i widać snopy światła przechodzące przez okno w centrum.
Źródło: strona gry na Steamie

Ethan, w porównaniu do bohaterów poprzednich części, nie ma żadnego profesjonalnego przeszkolenia. To typowy everyman, który znalazł się w niewłaściwym miejscu i czasie. Co prawda potrafi posługiwać się bronią, jednak daleko mu do Leona. W czasie rozgrywki trzeba będzie polegać na bezpiecznym badaniu terenu i skradaniu. Przeciwników jest mniej niż w poprzednich częściach, za to nadrabiają wytrzymałością. Pojawiają się też specjalni wrogowie, którzy będą ścigać Ethana gdy tylko go zobaczą. Nie można ich pokonać normalnymi sposobami, a jedynie ogłuszyć na krótki czas. Rozgrywka miejscami może budzić skojarzenia z Alien: Isolation. Jednak tutaj bohater jest dużo bardziej wytrzymały oraz posiada możliwość czynnej walki. Jest to też część, w której najmocniej postawiono na budowę atmosfery niewiadomego oraz rosnącego napięcia, przez co jest często uważana za najstraszniejszą część cyklu. Dobry tytuł dla ludzi szukających mocniejszych wrażeń oraz lubiących segmenty Grace z Requiem.

Wioska moja kochana – Resident Evil Village (2021)

Po dużym sukcesie Resident Evil 7, twórcy Village postanowili nieco zamieszać w formule poprzednika. Powraca Ethan Winters oraz widok z pierwszej osoby. Tym razem jednak dorzuca mocne inspiracje gotyckim horrorem oraz, zaskakująco, oryginalnym Resident Evil 4. Podobnie jak wcześniej Leon, główny bohater Village korzysta z rozbudowanego ekwipunku w formie walizki. Trafi też na sporo broni, którą za zdobytą walutę będzie mógł ulepszać. Czy znowu dostaliśmy bardziej grę akcji niż horror? Nie tym razem. Mimo zwiększenia skali gra nie traci swojej tożsamości, którą wyrobiła poprzednia część. Tym razem Ethan wskutek splotu niespodziewanych wydarzeń trafia do tytułowej wioski w górskim rejonie Rumunii. Zmierzy się tam z zarażonymi istotami budzącymi skojarzenie z klasycznymi potworami z gotyckich horrorów, jak wilkołaki, wampiry czy inne kreatury, których sam doktor Frankenstein mógłby pozazdrościć.

Na obrazku widzimy cztery blade kobiety. W centrum stoi najwyższa z nich, trzymająca się za boki, o czarnych włosach, kapeluszu z szerokim rondem i białej sukni. Pozostałe stoją z jej lewej i prawej strony, wszystkie trzy są w czarnych sukniach i kapturach. Stoją w słabo oświetlonym pokoju.
Źródło: strona gry na Steamie

Podobieństwa z częścią czwartą biorą się nie tylko z wiejskiego otoczenia (w pakiecie z jeziorem i zamkiem), ale też ze zmian w samej rozgrywce. Przeciwników jest znacznie więcej, a najczęściej spotykany rodzaj, czyli wilkołaczy Lycanie, potrafią korzystać z prymitywnych broni i polować w grupach. Ethan, mimo przejścia podstawowego szkolenia w obsłudze broni, nie jest superbohaterem, a gra będzie większą część swojego czasu nam o tym przypominać. Mimo wielkich przestrzeni wioski czuć atmosferę zaszczucia przez atakujące znienacka hordy Lycanów. Z kolei w bogato zdobionych korytarzach starego zamczyska będzie na nas polować potężna i mordercza Lady Dimitrescu, którą wystrzelona seria pocisków w jej kierunku tylko zdenerwuje. Trafiają się również wolniejsze momenty operujące grozą i bezbronnością, chociaż jest ich mniej niż w poprzedniczce. Dobra pozycja dla osób lubiących cięższy klimat oraz większą dynamikę. Jeżeli graliście w Requiem, Village będzie jak dobrze wyważone połączenie segmentów Grace i Leona.

Do początków – Resident Evil (remake, 2002)

A może ktoś chciałby rozpocząć przygodę od samego startu i nie boi się starych gier? Zawsze istnieje możliwość zagrania w remake oryginalnego Resident Evil z 1996. Gra pierwotnie ukazała się w 2002 roku, a następnie została zremasterowana w 2015. Poznamy tu następstwa pierwszego wycieku wirusa T, mając do wyboru granie jako Jill Valentine lub Chris Redfield, dwójka funkcjonariuszy policji w Raccoon City, należących do elitarnego oddziału S.T.A.R.S. wysłanego w celu zbadania serii dziwnych morderstw na obrzeżach miasta oraz w pobliskim lesie. Trafiają tam do starej posiadłości, która okazuje się być śmiertelną pułapką. Bohaterowie będą musieli odkryć tajemnice pełnego potworów domostwa i znaleźć wyjście. Oraz przeżyć.

Widzimy policjantkę w niebieskim berecie z pistoletem swojącą w pokoju z palącym się kominkiem. Policjantka stoi na dywanie i ma za plecami drzwi. Na ścianach pokoju wiszą obrazy oraz jedna lampa.
Źródło: strona gry na Steamie

Resident Evil to klasyka gatunku. Remake nie stara się wymyślać koła na nowo i tylko nabudowuje nowe pomysły na stare mechaniki, przez co sam gameplay jest niezwykle wierny klasycznej odsłonie. Co może być też największym problemem. Mimo świetnego jak na tamte czasy projektu, granie w ten tytuł po raz pierwszy nie należy do najprostszych. Pod osłoną bardzo ładnej prezentacji graficznej, w grze drzemie duch koncepcji sprzed 30 lat. Statyczne kamery w połączeniu z tank controls i dość wysokim poziomem trudności potrafią sprawić że gracze, którzy nie są przyzwyczajeni do takich rozwiązań, łatwo się odbiją. Co prawda twórcy dodali opcję nowoczesnego sterowania, dzięki czemu postać kieruje się względem kamery, ale nie jest to najwygodniejszą alternatywą. Grę mogę polecić tylko osobom, które miały styczność ze starszymi pozycjami z tamtego okresu lub interesujących się gamingową archeologią. Jeżeli dacie radę przetrawić pierwsze 20 minut i przyzwyczaić się do projektu rozgrywki – czeka Was niezapomniana przygoda.

„Fight your fears and survive”

Tak prezentuje się mój przewodnik dla początkujących. Chociaż fani gatunku nie znajdą tu nic odkrywczego, tak graczom dopiero co startującym z serią Resident Evil może ułatwić wybór odpowiedniego tytułu, od którego mogą zacząć. Niemal wszystkie podane przeze mnie gry są dostępne na PlayStation 5, Xboksa Series X|S, PC oraz posiadają polską wersję językową. Jedynym wyjątkiem jest tu remake pierwszego Resident Evil, który nie dostał nigdy oficjalnej polskiej lokalizacji. Mam nadzieję, że ten artykuł okaże się pomocny i pozwoli nieco się zorientować w serii. Nie pozostaje teraz nic innego jak wybrać najbardziej rezonującą z Wami część i przygotować sobie wolny wieczór. Witajcie w świecie survival horroru!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights