Na State of Play poznaliśmy datę premiery Ace Combat 8: Wings of Theve. W rolę Skrzydeł Theve wejdziemy w październiku

Widok z perspektywy pierwszej osoby (FPP) w grze Ace Combat 8: Wings of Theve. Postać trzyma w dłoniach lotniczy kask ochronny o białej górze i granatowym dole, wykończony szarą, miękką wyściółką. Głównym elementem dekoracyjnym kasku jest dynamiczny, pomarańczowo-czerwony emblemat przedstawiający stylizowane skrzydła, obok których widnieją białe litery. Kask wyposażony jest w czarne paski montażowe i podniesiony, ciemny wizjer. Tło sceny pozostaje rozmyte, ukazując zarys stolika oraz siedzącego w oddali innego pilota.

Fani symulatorów lotów bojowych mają powody do zadowolenia. Na State of Play właśnie została ogłoszona data premiery Ace Combat 8: Wings of Theve. Kiedy znów będziemy walczyć w powietrzu?

Stworzona przez wewnętrzny wydział Bandai Namco Project Aces seria cieszy się dużym uznaniem wśród miłośników zręcznościowych symulatorów lotów bojowych. Od 1995 roku, pomijając spin-offy, wersje na handheldy i tytuły mobilne, wyszło łącznie 8 głównych części. Ostatnie Asy zaś miały swoją premierę w 2019 roku. Fani serii musieli długo czekać na zapowiedź kolejnej części. Doczekali się jednak już oficjalnej daty premiery Ace Combat 8: Wings of Theve. Przypada ona na 2 października 2026 roku.

Nowa odsłona ma być całkowicie next-genową produkcją. Bandai Namco musi być pewne sukcesu, skoro wybrało tak newralgiczny moment wydania. Przypomnijmy, że 19 listopada czeka nas prawdopodobnie najgłośniejsza premiera – Grand Theft Auto VI. Czy to więc odwaga? Czy już zuchwałość? Biorąc pod uwagę fakt, że twórcy sięgnęli po najlepsze cechy swojej serii i dostosowali ją do wymagań współczesnego gracza, najpewniej wiedzą, co robią. Sam zwiastun uchyla rąbka tajemnicy, co dostaniemy w nadchodzącej części.

Ace Combat 8: Wings of Theve mamy wcielić się w rolę tytułowych Skrzydeł Theve – bohatera i symbolu nadziei w obliczu przegrywanej wojny. To zadanie o tyle trudne, że pierwszy właściciel tego pseudonimu został zestrzelony… Zadaniem gracza będzie więc dorównanie legendzie i odwrócenie losów konfliktu w powietrzu. Tyle z warstwy fabularnej. Jeśli zaś chodzi o mechanikę, to – według pierwszych relacji – każdy, kto wcześniej grał w którąkolwiek z części Ace Combat, powinien odnaleźć się również w Wings of Theve.

Filmik zdradza jeszcze jedną, istotną rzecz. Mianowicie prócz „zwykłych” przeciwników będziemy mieli przeciwko sobie także istne behemoty. Wśród nich są m.in. latające superfortece czy okręty morskie zdolne do poruszania się po lądzie. Jakie jeszcze niespodzianki przygotowali dla nas twórcy? O tym przekonamy się już w październiku.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights