Brencis to główny antagonista w The Blood of the Dawnwalker. Twórcy zapowiadają, że nie będzie to kolejny generyczny adwersarz.
Mateusz Tomaszkiewicz, dyrektor kreatywny studia Rebel Wolves, udzielił wywiadu, podczas którego opowiedział z kim przyjdzie się nam mierzyć w ich nadchodzącej produkcji. Już od pierwszych zapowiedzi wiedzieliśmy, że naszym głównym przeciwnikiem będzie wampir Brencis. Teraz poznaliśmy więcej szczegółów na temat tego, kim jest lub kim chce się stać. Nie jest to typowy przedstawiciel gatunku krwiopijców, do jakiego przyzwyczaiła nas popkultura. Nasz główny przeciwnik kreuje się na wyzwoliciela i dobroczyńcę doliny, która jest miejscem akcji dla The Blood of the Dawnwalker. Tak opisuje antagonistę Mateusz Tomaszkiewicz:
Eksplorujemy ten wątek w grze – można zobaczyć na przykład posągi wznoszone ku czci Brencisa, nową ikonografię w lokalnej katedrze czy w zamku. Buduje wokół siebie cały kult jednostki, przedstawiając się jako coś lepszego niż stary porządek.
Twórcy chcą, by Brencis aktywnie uczestniczył w intrydze. Działania gracza bezpośrednio wpłyną na jego decyzje i sytuację w dolinie. W odpowiedzi wampir spróbuje pokrzyżować graczowi plany na przykład poprzez wysłanie większej liczby strażników czy wprowadzanie blokad na niektóre miejsca.
Im więcej robisz w dolinie, zwłaszcza jeśli działasz przeciwko Brencisowi, tym większą zdobywasz reputację – a właściwie złą sławę. Im jesteś bardziej niesławny, tym więcej edyktów Brencis wydaje, by cię powstrzymać. Może na przykład wysłać więcej żołnierzy do patrolowania dróg i wiosek, a w skrajnych przypadkach nawet wprowadzić blokadę miasta, by utrudnić ci poruszanie się. Przygotowaliśmy wiele takich edyktów, z których każdy ma na celu zmienić i wypaczyć ogólną rozgrywkę w otwartym świecie.

Oprócz samego antagonisty Tomaszkiewicz wspomniał też o kilku ciekawych mechanikach, które będą w grze. Podkreślał, że gracz otrzyma sporą swobodę w wykonywaniu zadań. Jako przykład podał problem dostania się do zamku zajmowanego przez głównego antagonistę. Możemy podążyć za konkretnymi zadaniami, które nam to umożliwią albo możemy odpowiednio rozwinąć naszą postać, by samemu zaatakować fortecę. Gracz może przerwać lub zmienić niektóre wątki fabularne, jeśli pozwoli umrzeć ważnej postaci ze świata gry.
Deweloper wspomniał także o istnieniu różnych frakcji. Nie wszyscy ludzie chcą się podporządkować nowemu, wampirzemu władcy. Jeśli usłyszą o tym, że sprzeciwiasz się Brencisowi i próbujesz pokrzyżować jego plany, będą do Ciebie przyjaźniej nastawieni. Co innego grupy, które już zaakceptowały nowego władcę krainy.
W wywiadzie, który w całości możecie przesłuchać tutaj, Mateusz Tomaszkiewicz wspominał też o różnicach pomiędzy naszą dzienną formą oraz tym, kim stajemy się po zmierzchu. Nie wszystkie opcje będą dostępne dla nas o każdej porze dnia. Niektóre środki czy mechaniki będą zarezerwowane dla nocy bądź dnia.
Twórcy zapowiedzieli grę na ten rok, niestety na razie bez większych konkretów. W poprzednim materiale promocyjnym deweloperzy skupili się na głównym motywie muzycznym gry. Jak widać, powoli, acz sukcesywnie budują napięcie związane z tą premierą. W związku z tym na nowe szczegóły nie będziemy musieli raczej długo czekać.

