Zmiany w rozgrywce Assassin’s Creed: Black Flag Resynced mają naprawić wadliwe mechaniki z oryginału. Czego możemy spodziewać się na oficjalnym pokazie gameplayu?
Ponad miesiąc temu Ubisoft ogłosił remake swojej kultowej gry. Jednak jeszcze przed oficjalnym pokazem pojawiły się przecieki na temat zmian w rozgrywce Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Wiemy o nich dzięki portalowi Insider Gaming, który podsumował, czego możemy się spodziewać po odświeżonej wersji przygód na szerokich wodach.
W Assassin’s Creed: Black Flag Resynced usprawniono przede wszystkim gameplay poprzez zwiększenie dynamiki walki. Będziemy mieć do dyspozycji interfejs z dwoma menu umożliwiającymi szybszy wybór broni i przedmiotów. Duże zmiany objęły także naszych przeciwników. W trakcie potyczek zobaczymy podpowiedzi w formie kolorów oznaczających typ ataku oraz stopień zagrożenia (w tym ciosy niemożliwe do zablokowania). Dodatkowo, jeśli podczas misji śledzenia i podsłuchiwania zostaniemy wykryci, nie będzie to oznaczało natychmiastowej porażki. Chociaż cel na nas zareaguje, to będziemy mogli próbować uciec, walczyć lub inaczej improwizować.
Modyfikacje zauważalne są też w warstwie fabularnej. W sekcjach Animusa pojawi się większy nacisk na wewnętrzną walkę naszego bohatera, co ma połączyć je narracyjnie. Jednak większą zmianą prawdopodobnie okaże się brak DLC oraz trybu wieloosobowego. Zamiast nich dostaniemy nowe elementy fabularne i systemy.
Fanów może ucieszyć też fakt, że Matt Ryan powróci do roli Edwarda Kenwaya. Aktor nagrał nowe dialogi i brał aktywny udział w tworzeniu gry. Efekty jego pracy zobaczymy na oficjalnym pokazie, który odbędzie się 23 kwietnia o godzinie 18:00. Możliwe, że dowiemy się też, czy data premiery Assassin’s Creed Black Flag Resynced zapowiedziana przez informatora z branży okaże się trafna.

