Powrót legend. 4. sezon Battlefield 6 niesie ze sobą liczne nowości i gra na nostalgii

Widok z lotu ptaka na dynamiczną bitwę w grze Battlefield. Na pierwszym planie znajduje się tropikalna wyspa w kształcie półksiężyca z jasnoniebieską laguną, zabudowaniami wojskowymi i pasem startowym. Tuż nad wyspą przelatuje odrzutowiec (prawdopodobnie F-14 Tomcat) z uruchomionymi dopalaczami, zostawiając za sobą smugę kondensacyjną. Na otwartym morzu otaczającym wyspę widać okręty wojenne i lotniskowce. Dwa z nich płoną, generując gęste kłęby czarnego dymu. Na niebie widoczne są eksplozje flar, smugowe ślady rakiet oraz spadające pociski artyleryjskie.

Najnowsza część Pola Bitwy od EA, mimo że zbiera cięgi za model usługowy gry, cieszy się coraz lepszą opinią. Czy nowości 4. sezonu jeszcze poprawią oceny Battlefielda 6? Przyjrzyjmy się, co dostaniemy już niebawem.

21 lipca premierę będzie miał 4. sezon Battlefielda 6, a nowości, które przynosi, to nie tylko wyczekiwane przez wielu bitwy morskie. Opublikowany kilka dni temu zwiastun prezentuje kompletny chaos, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wypasione łodzie patrolowe z działami i moździerzami z pewnością napsują krwi walczącym na lądzie graczom. Z kolei ich kapitanom za skórę zajdą miny wodne. Ciekawostką są też torpedy, a także powrót starego, dobrego AS VAL-a.

Naprawdę dobre wrażenie robi nowa mapa, Tsuru Reef (która zdetronizuje Golmud jako największe pole walki). Nietrudno o skojarzenie, że to połączenie Operacji Moździerz i Resortu Hainan. Sporo tu wysepek, nie zabrakło hotelu i mniejszych budynków. Wszystko to zaś będziemy mogli obrócić w perzynę. Wake Island z kolei… to Wake Island, tylko w nowym wydaniu. W każdej części lokacja ta cieszyła się dużą popularnością. Zapewne i tym razem będzie podobnie. Oglądając jednak zwiastun, można odnieść wrażenie, że w jednym miejscu na mapie zaprezentowano nabrzeże przypominające Noshahr Canals.

Mamy też dwie spore niespodzianki. Pierwsza – powrót myśliwców z dwuosobową załogą. To o tyle zaskakujące, że ostatni raz z takim rozwiązaniem mieliśmy do czynienia w Battlefieldzie 2. Druga to wejście Electronic Arts we współpracę z marką Top Gun. Dzięki temu z lotniskowca wystartujemy zarówno na pokładzie samolotu F/A-18 Super Hornet, jak i leciwego F-14 Tomcata (wyróżniającego się zmienną geometrią skrzydeł). Co to oznacza dla samej gry? Na przykład to, że kiedy wcześniej, polując z powietrza na czołgi, musieliśmy uważać, by się nie rozbić, to teraz niszczeniem pojazdów zajmie się strzelec pokładowy. To potencjalnie spore przetasowanie na polu bitwy.

Elektronicy jeszcze przed premierą mają podzielić się detalami dotyczącymi nowości w 4. sezonie Battlefielda 6. Wydaje się jednak, że sam zwiastun dostarczył dość informacji, by wyczekiwać Naval Warfare z wypiekami na twarzy. Trudno natomiast powiedzieć, czy 21 lipca dostaniemy też usprawniony system strzelania, nad którym Battlefield Labs miało pracować już od pewnego czasu.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights