Bethesda wreszcie precyzyjnie określiła, jaka będzie data premiery ich najnowszej produkcji, pojawił się też zwiastun Starfield. Tytuł, według twórców, ma być najbardziej hardcore’owym RPG-iem, jakiego kiedykolwiek stworzyli. Czy to możliwe, że Bethesda pobije samą siebie?
Na taką grę science fiction gracze czekają już jakiś czas. Bethesda od lat zajmuje się tworzeniem produkcji marki Fallout czy The Elder Scrolls, które gracze uwielbiają. Skyrim, czyli gra z 2012 roku jest do dziś namiętnie ogrywana przez fanów. Ich nowy projekt zebrał już liczne grono wyczekujących go osób. Firma pochwaliła się wreszcie, jaka będzie data premiery nadchodzącego Starfielda – udostępnili także zwiastun.
Tytuł bardzo długo nie przechwalał się swoimi mechanikami czy wyglądem. Wiele informacji mogliśmy poznać jedynie z pojedynczych przecieków. Dodatkowo, te informacje nie były pewne. Jednak teraz mamy to – pełnoprawny zwiastun na silniku gry. Wygląda pięknie, chociaż przedstawia dość mało elementów produkcji. Mamy statek, mamy nieznane kosmiczne tereny, mamy głównego bohatera i mamy patos.
Na statku możemy zobaczyć datę premiery. Trochę musimy na nią poczekać, ponieważ jest ustalona na 11 listopada 2022 roku. Niemniej w tym czasie twórcy zdążą wszystko dopracować tak, abyśmy dostali grę, która być może będzie lepsza nawet od Skyrima. Tytuł trafi na pecety i na konsole Xbox Series X|S.
Todd Howard, producent w Bethesda Softworks, opowiedział trochę o nadchodzącej grze w wywiadzie dla The Telegraph.
Nie chcę stawiać żadnych szalonych oczekiwań. Wiecie, mamy miasta i budujemy je, jak te które budowaliśmy wcześniej. I mamy bardzo dużo lokacji, które tworzymy tak, jak tworzyliśmy lokacje wcześniej. I chcemy, żeby doświadczenie płynące ze zwiedzania ich, było tak satysfakcjonujące, jak wcześniej.
Gra jest wielka, tak. Ludzie dalej grają w „Skyrima” i to nas czegoś nauczyło. Spędziliśmy dużo czasu, tworząc „Starfield” tak, aby gracze spędzili dużo czasu, grając w niego.
To będzie też o wiele bardziej hardcore’owa gra niż te, które dotąd stworzyliśmy. Ma świetny system tworzenia postaci – między innymi, można wybrać swoje pochodzenie. Wracamy do rzeczy, które robiliśmy dawno temu, które według nas sprawiały, że graczom o wiele lepiej jest się wczuć w postać, którą stworzyli. Mam wrażenie, że gdy będziecie w nią grać, poznacie, że to nasze dzieło.
Pojawiły się też informacje odnośnie długości gry. Ma ona zająć około 100 godzin, wypełnionych akcją i fabułą. Dodatkowo, gracze będą mogli dowolnie przełączać kamerę, między ustawieniem pierwszoosobowym i trzecioosobowym.
A co Wy myślicie o nadchodzącym Starfieldzie?

