Dlaczego lubimy grać w horrory?

Postać o nienaturalnie wysokiej, smukłej sylwetce stoi w bogato zdobionym, mrocznym wnętrzu przypominającym pałac lub rezydencję z epoki. Ma na sobie elegancką, jasną suknię z długimi rękawami, szeroki kapelusz rzucający cień na twarz oraz naszyjnik z pereł. Jej skóra jest blada, usta intensywnie czerwone, a ciemne włosy opadają na ramiona. Uśmiecha się w sposób jednocześnie uprzejmy i niepokojący, wyciągając w stronę widza dłoń zakończoną bardzo długimi, ostrymi pazurami. W tle widać drewniane, rzeźbione elementy architektury, świeczniki z płonącymi świecami oraz otwarte, dwuskrzydłowe drzwi prowadzące w głąb budynku. Całość tworzy atmosferę grozy, elegancji i teatralnego napięcia.

Tylko pomiędzy 2023 a 2025 rokiem liczba debiutujących horrorów na Steamie wzrosła od około 1600 do ponad 2800. W obliczu powyższych liczb nasuwa się pytanie – dlaczego tak lubimy grać w horrory?

Fenomen gier typu horror może dla wielu wydawać się niezrozumiały – w końcu strach jest nieprzyjemnym uczuciem, którego staramy się unikać. Okazuje się jednak, że odczuwanie strachu w pewnych okolicznościach może okazać się przyjemne i satysfakcjonujące. Co więcej, pozwala ono na trening naszych mechanizmów obronnych. W niniejszym tekście opowiem o różnych zjawiskach, które tłumaczą, dlaczego lubimy grać w horrory.

Pojęcie „bezpiecznego strachu 

Strach z pozoru może wydawać się jednoznacznym sygnałem do podjęcia walki lub ucieczki. Ludzki mózg wyposażony jest jednak w całkiem sprawny mechanizm odróżniania realnych zagrożeń od pozornychGdy tylko ciało migdałowate, czyli część mózgu odpowiedzialna za wykrywanie zagrożeń wykryje potencjalne niebezpieczeństwo, informacja o nim dociera również do kory przedczołowej. Tam zachodzi proces weryfikacji odebranych bodźców i świadoma ocena zagrożenia.

Na ilustracji widać ogromne, przerażające stworzenie o pokręconej, organiczno‑kostnej budowie. Jego głowa jest masywna i pokryta licznymi, nieregularnie rozmieszczonymi strukturami przypominającymi oczy, co nadaje jej chaotyczny, obcy wygląd. Ciało jest wychudzone, jakby złożone z napiętych ścięgien, kości i twardej, chropowatej skóry przypominającej korę starego drzewa. Od tułowia odchodzą długie, wieloczłonowe kończyny, które wyglądają jak skręcone gałęzie lub korzenie, zakończone ostrymi, nieregularnymi wypustkami. Cała sylwetka sprawia wrażenie niestabilnej, jakby stworzenie poruszało się w sposób nieprzewidywalny i pajęczy. W tle widnieje ciemne, nieokreślone otoczenie, podkreślające grozę i obcość potwora. Na obrazie znajduje się również tekst w języku japońskim oraz angielskim, odnoszący się do nazwy istoty i cytatu pełnego desperacji.
Amygdala, czyli ciało migdałowate występuje również jako potwór w grze Bloodborne

Podczas gry w horrory ciało migdałowate ulega częstej stymulacji, co powoduje intensywne wydzielanie adrenaliny. Hormon ten pobudza ludzki organizm powodując m.in. przyspieszone bicie serca i rozszerzanie się źrenic, tak jak w sytuacji autentycznego niebezpieczeństwa. Jednocześnie nad wszystkim czuwa kora przedczołowa, uświadamiając nam, że piksele na ekranie nie stanowią dla nas zagrożenia. Dzięki temu mechanizmowi jesteśmy w stanie czerpać przyjemność ze strachu w bezpieczny sposób.

Mentalna siłownia

Gra w horrory może być również formą umysłowego treningu. Konfrontacja z kolejnymi strasznymi potworami stopniowo umacnia możliwość radzenia sobie z lękiem. Ekspozycja na strach w umiarkowanych dawkach pozwala na ćwiczenie regulacji emocjonalnej oraz buduje odporność psychicznąDodatkowo sekwencje pościgu, takie jak na przykład ucieczka przed grupką pacjentów w Outlast, uczą działania pod presją. 

W zniszczonym, zadymionym wnętrzu budynku stoi funkcjonariusz w ciemnej kurtce z wyraźnym napisem „R.P.D.” na plecach. Jego sylwetka jest napięta, skierowana w stronę ogromnej postaci, która właśnie przedarła się przez ścianę, pozostawiając za sobą rozsypujące się fragmenty betonu i drewna. Ten masywny przeciwnik ma na sobie długi, ciemny płaszcz i kapelusz z szerokim rondem, a jego postura jest nienaturalnie potężna i nieporuszona, jakby wyłonił się z gruzów bez najmniejszego wysiłku. W powietrzu unosi się kurz i dym, rozpraszając słabe światło i tworząc atmosferę zagrożenia oraz klaustrofobicznego napięcia. Kompozycja kadru podkreśla konfrontację — mały, ludzki sylwetkowy kontrast wobec monumentalnej, nieustępliwej figury, która dominuje przestrzeń.
Mr. X z Resident Evil 2 nieustannie prześladuje postać gracza

Ciekawym aspektem popularności horrorów jest również zwiększenie świadomości na temat zagrożeń. Według badania opublikowanego przez ScienceDirect fani horrorów radzą sobie lepiej podczas różnych kryzysów, np. pandemii. Bohaterowie dzieł z tego gatunku często prezentują skuteczne sposoby wyjścia z najróżniejszych opresji. Ich fani mogą potraktować je jako cenną inspirację. Co więcej, miłośników horrorów charakteryzuje zwiększona odporność psychiczna, co bywa szczególnie przydatne w czasie kryzysu. Jak widać, granie w horrory przynosi korzyści nie tylko podczas rozgrywki. 

Doświadczenie katharsis 

Odczuwanie strachu bywa również skutecznym sposobem na rozładowanie napięcia. Dla wielu graczy gra w horrory stanowi przyjemną odskocznię po stresującym dniu pracy. Hormonalny koktajl wydzielany podczas rozgrywki pozwala na doświadczenie szerokiej palety emocji. Jumpscare’y, czyli niespodziewane przerażające zdarzenia wprowadzają element zaskoczenia. Stałym elementem jest również gra światłem, a zwłaszcza jego nagłe zniknięcie. Całość dopełnia klimatyczna, budująca nastrój grozy muzyka. Dzięki temu gra w horrory stanowi wyjątkowo emocjonującą formę rozrywki. 

Na środku spowitej gęstą mgłą ulicy stoi samotna osoba zwrócona plecami do obserwatora. Ma na sobie ciemnozieloną kurtkę, która odcina się od bladego, mlecznego tła. Postać patrzy przed siebie, w stronę ściany mgły tak gęstej, że niemal całkowicie pochłania kontury budynków i latarni. Ulica jest pusta, a jej powierzchnię znaczą wyblakłe białe litery „STOP”, które ledwo przebijają się przez półmrok. Po prawej stronie widać czerwony znak stopu, częściowo zasnuty mgłą, jakby unosił się w przestrzeni pozbawionej głębi. W tle majaczą zarysy budynków, słupów i przewodów elektrycznych, ale są na tyle rozmyte, że wyglądają jak cienie czegoś, co mogłoby równie dobrze nie istnieć. Cała scena emanuje ciszą, izolacją i niepokojem — jakby osoba na ulicy stała na granicy między rzeczywistością a czymś nieznanym, ukrytym w gęstej, nieprzeniknionej mgle.
Mgła w serii Silent Hill rozmywa granicę pomiędzy snem a rzeczywistością

Ponadto wiele gier z gatunku horror charakteryzuje się wysokim poziomem trudności. Gry z podgatunku survival horror wymagają zarówno stawiania czoła strachowi, jak i rozważnego dysponowania posiadanymi zasobami. Życie bohatera zależy nie tylko od tego, czy padnie ofiarą potwora, ale także od np. jego poziomu nawodnienia lub dostępności lekarstw. Powyższe czynniki sprawiają, że ukończenie gier z tego gatunku często jest swego rodzaju osiągnięciem. 

Uchylenie rąbka tajemnicy 

W większości gier z gatunku horror pojawia się motyw mrocznej tajemnicy, która stoi za strasznymi zjawiskami ukazanymi w grze. Jest to czynnik wzmacniający odczuwane przez gracza napięcie i stanowi dodatkową motywację do kontynuacji rozgrywki. W niektórych horrorach rozwikłanie zagadek wymaga bardzo dobrej zdolności dedukcji, co daje kolejne pole do popisu. Zbieranie kolejnych strzępków informacji i stopniowe docieranie po nitce do kłębka wzmacnia zaangażowanie w rozgrywkę i daje poczucie satysfakcji z rozwikłania tajemnicy.

Na zdjęciu widać białą kartkę papieru z maszynopisowym tekstem w języku polskim, umieszczoną na tle ciemnego, rozmytego otoczenia. Dokument wygląda jak notatka lub zapis sporządzony na odwrocie formularza, co sugeruje jego prowizoryczny, chaotyczny charakter. W nagłówku znajduje się informacja, że treść została nabazgrana długopisem przez pacjenta określanego jako „Ojciec Martin Archimbaud”. Poniżej widnieje dłuższy fragment tekstu o silnie religijnym i mistycznym tonie — autor pisze o prawdziwości Boga, o błędnym utożsamianiu go z duchami i szaleństwem, o strachu jako zasłonie na oczach, o objawieniu, grzechu niewiedzy oraz o miejscu, które staje się próbą wiary i drogą do zbawienia. Styl wypowiedzi jest emocjonalny, pełen przekonania i fanatycznego żaru, jakby autor przeżywał intensywne doświadczenie duchowe lub psychotyczne. Na końcu dokumentu znajduje się słowo „Zamknij”, wyglądające jak element interfejsu lub dopisek techniczny, niepasujący do reszty treści.
Notatki w Outlast stopniowo przybliżają gracza do odkrycia tajemnicy szpitala psychiatrycznego

Motyw tajemnicy jest bardzo ciekawie ujęty w horrorach psychologicznych. Gatunek ten zamiast skupiać się na epatowaniu przemocą czy jumpscare’ach, koncentruje się na ludzkich emocjach. Przeciwnikiem stają się nie potwory, a niepewność, depresja bądź wyrzuty sumienia. Brak namacalnego zagrożenia potęguje uczucie niepokoju i strachu przed nieznanymPonadto stan psychiczny bohatera często uniemożliwia jednoznaczne stwierdzenie, co jest prawdą, a co tylko urojeniem. 

Nie takie horrory straszne, jak je malują 

Jak widać, gry z gatunku horror stanowią bardzo intrygującą i unikalną formę rozrywki. Nie są to tylko „straszne gry”, a kompleksowe i wielowymiarowe dzieła. Za ich fenomen odpowiada szereg różnych mechanizmów psychologicznych. Mechanizm „bezpiecznego strachu” sprawia, że jesteśmy w stanie czerpać szereg benefitów z przypływu adrenaliny w trakcie gryDzięki niemu jesteśmy w stanie szybciej identyfikować zagrożenia i reagować na nie. Towarzyszące temu pobudzenie zapewnia intensywne doznania emocjonalne, niczym jazda rollercoasterem. 

Gra w horrory stanowi nie tylko świetną formę rozładowania stresu, ale również służy kondycji naszego umysłu. Konfrontacja z własnymi lękami daje możliwość wzmocnienia swojej odporności psychicznej i pewności siebie. Co więcej, ekspozycja na różne bodźce lękowe daje możliwość introspekcji i lepszego poznania własnej psychiki. Motywy często pojawiające się horrorach, takie jak śmierć czy cierpienie mogą stanowić świetny grunt do wartościowych przemyśleń moralnych lub filozoficznych. Wszystkie te czynniki oraz wyjątkowy klimat sprawiają, że tak bardzo kochamy grać w horrory.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights