Tylko pomiędzy 2023 a 2025 rokiem liczba debiutujących horrorów na Steamie wzrosła od około 1600 do ponad 2800. W obliczu powyższych liczb nasuwa się pytanie – dlaczego tak lubimy grać w horrory?
Fenomen gier typu horror może dla wielu wydawać się niezrozumiały – w końcu strach jest nieprzyjemnym uczuciem, którego staramy się unikać. Okazuje się jednak, że odczuwanie strachu w pewnych okolicznościach może okazać się przyjemne i satysfakcjonujące. Co więcej, pozwala ono na trening naszych mechanizmów obronnych. W niniejszym tekście opowiem o różnych zjawiskach, które tłumaczą, dlaczego lubimy grać w horrory.
Pojęcie „bezpiecznego strachu”
Strach z pozoru może wydawać się jednoznacznym sygnałem do podjęcia walki lub ucieczki. Ludzki mózg wyposażony jest jednak w całkiem sprawny mechanizm odróżniania realnych zagrożeń od pozornych. Gdy tylko ciało migdałowate, czyli część mózgu odpowiedzialna za wykrywanie zagrożeń wykryje potencjalne niebezpieczeństwo, informacja o nim dociera również do kory przedczołowej. Tam zachodzi proces weryfikacji odebranych bodźców i świadoma ocena zagrożenia.

Podczas gry w horrory ciało migdałowate ulega częstej stymulacji, co powoduje intensywne wydzielanie adrenaliny. Hormon ten pobudza ludzki organizm powodując m.in. przyspieszone bicie serca i rozszerzanie się źrenic, tak jak w sytuacji autentycznego niebezpieczeństwa. Jednocześnie nad wszystkim czuwa kora przedczołowa, uświadamiając nam, że piksele na ekranie nie stanowią dla nas zagrożenia. Dzięki temu mechanizmowi jesteśmy w stanie czerpać przyjemność ze strachu w bezpieczny sposób.
Mentalna siłownia
Gra w horrory może być również formą umysłowego treningu. Konfrontacja z kolejnymi strasznymi potworami stopniowo umacnia możliwość radzenia sobie z lękiem. Ekspozycja na strach w umiarkowanych dawkach pozwala na ćwiczenie regulacji emocjonalnej oraz buduje odporność psychiczną. Dodatkowo sekwencje pościgu, takie jak na przykład ucieczka przed grupką pacjentów w Outlast, uczą działania pod presją.

Ciekawym aspektem popularności horrorów jest również zwiększenie świadomości na temat zagrożeń. Według badania opublikowanego przez ScienceDirect fani horrorów radzą sobie lepiej podczas różnych kryzysów, np. pandemii. Bohaterowie dzieł z tego gatunku często prezentują skuteczne sposoby wyjścia z najróżniejszych opresji. Ich fani mogą potraktować je jako cenną inspirację. Co więcej, miłośników horrorów charakteryzuje zwiększona odporność psychiczna, co bywa szczególnie przydatne w czasie kryzysu. Jak widać, granie w horrory przynosi korzyści nie tylko podczas rozgrywki.
Doświadczenie katharsis
Odczuwanie strachu bywa również skutecznym sposobem na rozładowanie napięcia. Dla wielu graczy gra w horrory stanowi przyjemną odskocznię po stresującym dniu w pracy. Hormonalny koktajl wydzielany podczas rozgrywki pozwala na doświadczenie szerokiej palety emocji. Jumpscare’y, czyli niespodziewane przerażające zdarzenia wprowadzają element zaskoczenia. Stałym elementem jest również gra światłem, a zwłaszcza jego nagłe zniknięcie. Całość dopełnia klimatyczna, budująca nastrój grozy muzyka. Dzięki temu gra w horrory stanowi wyjątkowo emocjonującą formę rozrywki.

Ponadto wiele gier z gatunku horror charakteryzuje się wysokim poziomem trudności. Gry z podgatunku survival horror wymagają zarówno stawiania czoła strachowi, jak i rozważnego dysponowania posiadanymi zasobami. Życie bohatera zależy nie tylko od tego, czy padnie ofiarą potwora, ale także od np. jego poziomu nawodnienia lub dostępności lekarstw. Powyższe czynniki sprawiają, że ukończenie gier z tego gatunku często jest swego rodzaju osiągnięciem.
Uchylenie rąbka tajemnicy
W większości gier z gatunku horror pojawia się motyw mrocznej tajemnicy, która stoi za strasznymi zjawiskami ukazanymi w grze. Jest to czynnik wzmacniający odczuwane przez gracza napięcie i stanowi dodatkową motywację do kontynuacji rozgrywki. W niektórych horrorach rozwikłanie zagadek wymaga bardzo dobrej zdolności dedukcji, co daje kolejne pole do popisu. Zbieranie kolejnych strzępków informacji i stopniowe docieranie po nitce do kłębka wzmacnia zaangażowanie w rozgrywkę i daje poczucie satysfakcji z rozwikłania tajemnicy.

Motyw tajemnicy jest bardzo ciekawie ujęty w horrorach psychologicznych. Gatunek ten zamiast skupiać się na epatowaniu przemocą czy jumpscare’ach, koncentruje się na ludzkich emocjach. Przeciwnikiem stają się nie potwory, a niepewność, depresja bądź wyrzuty sumienia. Brak namacalnego zagrożenia potęguje uczucie niepokoju i strachu przed nieznanym. Ponadto stan psychiczny bohatera często uniemożliwia jednoznaczne stwierdzenie, co jest prawdą, a co tylko urojeniem.
Nie takie horrory straszne, jak je malują
Jak widać, gry z gatunku horror stanowią bardzo intrygującą i unikalną formę rozrywki. Nie są to tylko „straszne gry”, a kompleksowe i wielowymiarowe dzieła. Za ich fenomen odpowiada szereg różnych mechanizmów psychologicznych. Mechanizm „bezpiecznego strachu” sprawia, że jesteśmy w stanie czerpać szereg benefitów z przypływu adrenaliny w trakcie gry. Dzięki niemu jesteśmy w stanie szybciej identyfikować zagrożenia i reagować na nie. Towarzyszące temu pobudzenie zapewnia intensywne doznania emocjonalne, niczym jazda rollercoasterem.
Gra w horrory stanowi nie tylko świetną formę rozładowania stresu, ale również służy kondycji naszego umysłu. Konfrontacja z własnymi lękami daje możliwość wzmocnienia swojej odporności psychicznej i pewności siebie. Co więcej, ekspozycja na różne bodźce lękowe daje możliwość introspekcji i lepszego poznania własnej psychiki. Motywy często pojawiające się horrorach, takie jak śmierć czy cierpienie mogą stanowić świetny grunt do wartościowych przemyśleń moralnych lub filozoficznych. Wszystkie te czynniki oraz wyjątkowy klimat sprawiają, że tak bardzo kochamy grać w horrory.

