Rodzice w trwodze, dzieci w nieświadomości, a szkolni pedagodzy biją na alarm. Źródłem całej tej draki jest zaś gra Poppy Playtime i jej nadchodząca ekranizacja
Amerykańskie studio MOB Games zasłynęło dzięki grze Poppy Playtime. Fabuła rozgrywa się w opuszczonej fabryce zabawek, do której bohater udaje się celem przeprowadzenia śledztwa. Kilka lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął cały personel. Celem rozgrywki staje się odkrycie, co naprawdę zaszło w opuszczonym obiekcie. Do pomocy mamy GrabPack z teleskopowymi łapkami w dwóch kolorach. Tak zaopatrzeni ruszamy w mrok starej fabryki pełnej krwiożerczych zabawek. Głównym potworem tego wychodzącego w częściach horroru jest wielka maskotka Huggy Wuggy. Pozytywnie oceniany rozdział pierwszy otrzymaliśmy za darmo, co zachęciło wiele osób do zakupu drugiego. Gra najwyraźniej sprzedała się w tej formie tak dobrze, że narodził się pomysł na zaproszenie niebieskiego potworka na kolejną platformę. Powstaje bowiem ekranizacja Poppy Playtime.
Za produkcję filmu bierze się Studio71, które zapewnia, że historia opowiadana na wielkim ekranie nie będzie miała nic wspólnego z głównym wątkiem gry. Mówi się również o współpracy z Royem Lee, który w swoim dorobku ma niejeden przyprawiający o dreszcze horror (The Ring, The Grudge, Quarantine, Blair Witch). Niestety nie znamy szczegółów dotyczących zarówno daty premiery jak i samej fabuły. Pewne natomiast jest to, że poznamy nową historię, która rozszerzy znany nam już świat Poppy Playtime. Z całą pewnością zaś ekranizacja będzie równie zatrważająca co sama gra.
Co z tymi zabawkami?
Nikogo już nie powinno dziwić, że powstają filmy, w których role postaci negatywnych odgrywają zabawki – rzeczy pozornie niegroźne, spotykane na co dzień. Na pewno każdy fan horrorów kojarzy takie postacie jak Annabelle, Chucky czy bojowe lalki ze Small Soliders. Huggy Wuggy ma szansę dołączyć do upiornej rodziny. Już teraz zresztą pluszaki z jego wizerunkiem podbijają wystawy sklepów z zabawkami. Można znaleźć różne kolory i rozmiary – zaczynając od poszukiwań na Allegro czy Amazonie, a kończąc na targach. Najczęściej mamy do czynienia z zaopatrzoną w drapieżny uśmiech wersją z gry. Właśnie tutaj pojawiają się obawy ze strony dorosłych. W sieci można znaleźć artykuły, które przestrzegają przed niebieskim pluszakiem jako zagrożeniem dla życia i zdrowia psychicznego dziecka. Przypominamy, że Poppy Playtime i wszystko, co ma związek z tym tytułem nie jest przeznaczone dla najmłodszych.
W sprawie zapowiedzianej ekranizacji Poppy Playtime pozostaje nam cierpliwie czekać. MOB Games i Studio71 znają się nie od dziś, więc mamy nadzieję, że ich współpraca zaowocuje czymś, co wbije w fotel tak fanów serii, jak i nowych widzów.
Redaktorka: Wilczycka

