Jedyne co musisz zrobić, to klikać. Czy gry hidden object mają sens w 2025 roku? W tej recenzji przyjrzymy się jednemu reprezentantowi gatunku, czyli Find My Frogs.
Choć współcześnie powstaje za dużo gier, by wszystkie zostały zauważone, to moją uwagę przyciągnęła ta niewielka produkcja typu hidden object. Pewnie niewiele osób wie, ale ten tytuł powstał w Polsce, a odpowiedzialne za nią jest My Eye Studio. Ta recenzja Find My Frogs przybliży Wam, o co w tym wszystkim chodzi i co mnie w niej zainteresowało.
W dobie generatywnej sztucznej inteligencji bardzo doceniam tytuły, które stawiają na autorskie podejście. Wspomniana gra powstała dzięki duetowi, który stworzył piękne, ręcznie malowane ilustracje, muzykę, a także podjął się zaprogramowania jej. Widać, że jest to owoc pasji, bo produkcja jest dopracowana i przemyślana. Nie dajcie się zwieść – to nie tylko zwykłe „klikadełko”, a gra z historią w tle. Naszym zadaniem jest odnalezienie wszystkich żab i ropuch, ale wszystko to po to, by wujek Froger mógł zrobić z wszystkimi pamiątkowe zdjęcie. Bez naszej pomocy ta rozbrykana gromada płazów nie mogłaby wspólnie się spotkać i celebrować. To ważne zadanie!

Diabeł tkwi w szczegółach
Co wyróżnia Find My Frogs na tle innych gier tego typu? Poza unikatową warstwą graficzną i minimalistyczną, lecz klimatyczną muzyką, jest jeszcze kilka rzeczy. Po pierwsze gra podzielona jest na segmenty, a jej serce to główna mapa, która jest naprawdę ogromna. Możemy zajrzeć do poszczególnych domków i odkryć ich sekrety, ale najlepsza zabawa to eksploracja centralnego punktu świata. Bardzo podoba mi się to, że można przybliżać i oddalać elementy planszy. Dodaje to interaktywności w tak prostej grze, co wpływa na odbiór. Mamy tam mnóstwo tajemnic do odkrycia, a bohaterowie są sprytnie poukrywani. Jeśli się przyjrzymy, to możemy dostrzec wiele drobnych, lecz uroczych historii i relacji pomiędzy stworzeniami. Wielokrotnie miałam problem ze znalezieniem żab, ale deweloperzy to przewidzieli. Jeśli macie problem z ich zlokalizowaniem, możecie skorzystać z podpowiedzi, która wskaże Wam obszar poszukiwań. Momentami czułam się jak w kultowym Gdzie jest Wally?, ale chyba właśnie o to w tym wszystkim chodzi.
Drugą rzeczą jest system dnia i nocy. Nie spodziewałam się tego, ale urzekł mnie ten pomysł. Kraina żab wygląda wspaniale, gdy zrobi się ciemno, ponieważ twórcy zadbali o nastrojowe oświetlenie. Można zmieniać cykl manualnie, ale także cierpliwie poczekać aż zrobi to sam. Ponownie, dodaje to interaktywności i życia światu – bardzo doceniam tego typu detale. Ja preferuję żabi świat nocą, bo uwielbiam atmosferyczne światełka.

Przyjemność na każdą kieszeń
Gra jest niezwykle relaksującym doświadczeniem i dokładnie tym, co obiecują deweloperzy. Moim zdaniem autorzy mają dużo wrażliwości w sobie i odczuwa się to podczas rozgrywki. Można w nią wsiąknąć i odnaleźć wszystkie znajdźki podczas jednej sesji. Doświadczenia audiowizualne pomagają się skupić i gdy zaczniemy grać, to trudno jest przestać. Niestety, nic nie jest nieskończone, a Find My Frogs też ma ograniczoną zawartość. Na szczęście zespół już pracuje nad kontynuacją serii. Moim zdaniem tytuł świetnie przyjąłby się na urządzeniach mobilnych, więc zostawiam to jako sugestię dla twórców. Jeśli nie jesteście pewne i pewni, czy to gra dla Was, to polecam i tak dać jej szansę. Bez promocji zakupicie ją za niecałe 18 zł, więc moim zdaniem warto wesprzeć zespół i miło spędzić jeden wieczór na zabawie.
Odpowiadając na pytanie – czy gry hidden object mają sens w 2025 roku? Moim zdaniem jak najbardziej. Owszem, nie jest to najbardziej innowacyjny gatunek, ale uważam, że w tym szybkim i pędzącym świecie potrzebujemy czegoś takiego. Pośród gier komputerowych jest miejsce i na produkcje AAA, a także takie malutkie gry niezależne. To ważne, by była duża różnorodność, bo wtedy każdy znajdzie coś dla siebie. Ja jestem zdecydowanie na tak i chętnie spróbuję innych relaksujących produkcji tego typu. Polecam każdemu, kto czuje się przestymulowany i szuka chwili wytchnienia. A jeśli szukacie innych polskich tytułów, to koniecznie sprawdźcie naszą topkę na 2026 rok.

