Najciekawsze polskie gry, które ukażą się w 2026 roku

Obrazek przedstawia grafiki z czterech gier omawianych w tekście: kobietę z fantastycznym stworkiem w bajkowym otoczeniu, kreskówkową mysz, dziewczynę o gniewnym wyrazie twarzy oraz dwa wampiry.

W 2026 roku nie będzie polskich produkcji w segmencie AAA, ale za to możemy spodziewać się gier z wielu różnych gatunków. Ta różnorodność oznacza, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oto nasza lista najciekawszych polskich gier, które ukażą się w 2026 roku.

Po przejrzeniu zapowiedzi na przyszły rok doszłam do jednego wniosku – dla polskich studiów nie ma złego gatunku czy niemodnego settingu. Od pixelartu, poprzez retro aż po realistyczne wizje, od symulatorów i souslike do slasherów. Szerokie spektrum mechanizmów rozgrywki oraz mnogość gatunków są mocną stroną naszego rynku. W asortymencie gier znajdzie się coś dla miłośników fantasy, realistycznych grand strategii, postapokalipsy czy horroru. Przekonacie się o tym dzięki naszej liście polskich gier, które ukażą się w 2026 roku.

StarRupture (wczesny dostęp: 6 stycznia 2026; PC)

Studio Creepy Jar, czyli twórcy Green Hell, pracują nad survivalem FPP, w który będziemy mogli zagrać już niebawem. StarRupture to pierwszoosobowa gra akcji z naciskiem na kooperację, której historia toczy się na obcej planecie. Tytułowa gwiazda wywołuje na jej powierzchni rozmaite kataklizmy.

Gracz pojawia się w tym niemiłym otoczeniu pod postacią skazańca, który bierze udział w ekspedycji badawczej. Jego cel jest prosty – przetrwać, a przy okazji ustanowić bazę dla przyszłych osadników. Nieprzyjazny klimat nie będzie jednak jedynym zagrożeniem, które stanie na drodze w poznaniu i ujarzmieniu tego świata. Spodziewać się możemy również wrogich form życia. Biorąc pod uwagę poprzednią grę studia, możemy zapomnieć o miłym spacerku.

Cooking Simulator 2: Better Together (20 stycznia 2026; PC)

Zespół Big Cheese Studio planuje niedługo wydać drugą część symulatora gotowania. Mechanizmy będą dość zaawansowane, że wspomnę tylko rozróżnienie na takie sposoby obróbki jedzenia jak pieczenie, gotowanie i przypalanie. W kuchni nie będziemy sami, bo gra dopuszcza tryb kooperacji. Można zatem liczyć na częste-gęste kłótnie i napięcie niczym w serialu The Bear.

Tło fabularne jest następujące – gramy wypalonym zawodowo korpo-szczurem, który rzuca pracę i zamiast wyjechać w Bieszczady, bierze się za gotowanie. Marzy mu się zostanie szefem najlepszej restauracji w mieście. Nim do tego dojdzie, musi jednak pokonać wszystkie szczeble tej wcale niełatwej kariery.

I Hate This Place (29 stycznia 2026; PC, PS5, Switch, XSX)

To ukazany w rzucie izometrycznym survival horror. Jego twórcy ze studia Broken Mirror Games postanowili osadzić akcję w krainie pełnej koszmarów, które wpływają na obraz otaczającej gracza rzeczywistości. Oczywiście, nie zabraknie standardowych dla tego gatunku aktywności, bo trzeba będzie zbierać surowce, budować, walczyć oraz – jeśli zajdzie taka potrzeba – walki sprytnie unikać.

Gra ma klimat amerykańskiego małego miasteczka, otoczonego przez nawiedzony las i tajemnicze bunkry. Inspiracją dla niej była seria komiksów pod tym samym tytułem autorstwa Kyle’a Starksa i Artyoma Topilina. Uwagę zwraca zwłaszcza ciekawa retro-stylistyka i klimat horrorów z lat 80.

Craftlings (styczeń 2026; PC)

Czy ktoś z Was pamięta jeszcze serię Lemmings? Jeśli nie, to solo deweloper, Marian „Ariano” Majewski, Wam o nich przypomni. W jego grze strategicznej wcielimy się w opiekuna ludzików, które są równie urocze co bezmyślne. I bardzo łatwo giną, np. spadając ze skały. Naszym zadaniem będzie nie tylko utrzymanie ich przy życiu, ale też rozwinięcie ich cywilizacji. Zostaniemy zmuszeni do tego, by dać sobie radę z zagrożeniami czyhającymi na naszych podopiecznych w różnych biomach, zatem wrodzona niefrasobliwość milusińskich będzie tylko jednym z naszych problemów.

Vampires: Bloodlord Rising (wczesny dostęp: 30 stycznia 2026; PC)

Cykl Dynasty liczy już sobie wiele odsłon. Jest to specyficzne połączenie gry RPG, symulacji, survivalu oraz strategii, w której rozwijamy siedzibę, zarządzamy podległymi włościami i walczymy z przeciwnikami.

Tym razem wcielimy się w dopiero co przebudzonego wampira, który przejmuje we władanie krainę Sangavia. Tytuł ma być utrzymana w średniowiecznych realiach. Co ciekawe, gracz ma wpływ na typ rządów sprawowanych przez jego awatara, ponieważ może okazać się zarówno kierującą się żądzą krwi bestią, jak i wielkodusznym władcą.

Astrobotanica (16 lutego 2026; PC)

Tytuł ten od razu skojarzył mi się z Subnautiką. To survival FPP z otwartym światem, w którym wcielamy się w naukowca Xela z kosmosu szukającego na Ziemi roślin potrzebnych do wyżywienia jego gatunku. Nie ma jednak szans na to, by napotkał on ludzi, ponieważ akcja toczy się 300 tysięcy lat temu, w epoce plejstocenu.

Na ten nietuzinkowy pomysł wpadło studio Space Goblin i jego to jego debiutancki tytuł.

Mouse: P.I. for Hire (19 marca 2026; PC, PS5, Switch, XSX)

Nie ma to jak urocza grafika połączona z brutalną akcją. W grze studia Fumi Games wcielimy się w mysiego detektywa, Johna Moustona, który bezpardonowo rozprawia się z przestępcami. To szybka, krwawa pierwszoosobowa strzelanka, w której za pomocą wielu broni, zarówno palnych (Tommy Gun, Carcano), jak i białej (młotek), zaprowadzimy porządek w skorumpowanym miasteczku. Nie zabraknie materiałów wybuchowych, za pomocą których da się też zniszczyć otoczenie.

Poza brutalną rozwałką mysz specjalizuje się również w otwieraniu zamków (aczkolwiek nie wyobrażam sobie, jak może znaleźć na to czas).

Ghost Master: Resurrection (20 marca 2026; PC)

To wprawdzie remaster, a nie nowy tytuł, ale przecież kochamy wracać do tego, co dobre. W 2003 roku na rynku pojawiła się polska strategia, której dowodziliśmy armią duchów z zadaniem solidnego nastraszenia ludzi i nakłonienia ich do wiary w istoty nadprzyrodzone. Akcja toczy się w miasteczku Gravenville, w tak uroczych lokacjach jak szpital psychiatryczny, baza wojskowa czy biuro korporacji. W skład armii duchów wejdą nie tylko eteryczne postacie umarłych, ale też gremliny, wielkie pająki i inne potwory.

Remaster ruszy na nowym silniku, będzie miał też odświeżoną grafikę i ulepszone mechanizmy rozgrywki, a poza tym ukażą się w nim nieznane dotąd wyzwania oraz mapy. Gra znajduje się obecnie we wczesnym dostępie i zbiera całkiem pozytywne opinie.

Honeycomb: The World Beyond (I kwartał 2026; PC, PS5, XSX)

Kolejny survival, który wrzuca nas na obcą planetę, tym razem przygotowywany przez twórców House Flippera, czyli krakowskie Frozen Way. Wcielimy się w postać bioinżynierki, której misja sprowadza się do założenia bazy i poznawania obcych form życia. Do eksploracji ma zachęcić fakt, że świat będzie miał charakter otwarty.

Swoboda gracza ma być znaczna, np. możemy krzyżować ze sobą różne gatunki roślin i zwierząt oraz szczepić drzewa. Z kolei dzięki nowo poznanym złożom uda mu się opracować nowe urządzenia. Chociaż tytuł wygląda na bardziej przyjazny niż wymieniony na początku topki StarRupture (wszak i charakter poprzednich gier tych studiów był zupełnie inny), to nie oznacza, że główna bohaterka spotka na powierzchni planety same przyjazne istoty.

M.E.A.T. II: Absolute Zero (wczesny dostęp: 2026; PC)

Było trochę spokojnych symulatorów, to teraz pora na boomer shootera, koniecznie w oldskulowym wydaniu. Główny bohater, sir Duncan H. Culligan, będzie wyrzynać potwory nawiedzające miasteczko Washagami w XIX-wiecznej Kanadzie. Rozpikselowane maszkary padną ofiarą szerokiego arsenału śmiercionośnej broni palnej i białej, a w tle usłyszymy założyciela studia Trippin Bears, czyli Wojciecha Zawadzkiego, pseudonim Słoń.

Co ciekawe, od czasów wydania pierwszej odsłony w 2021 roku, Trippin Bears postanowiło przerzucić się na inny gatunek, bo zaczęło od RPG akcji. Od tamtej pory pracuje nad rozwijanie uniwersum M.E.A.T., wydało już, między innymi, grę karcianą.

Historia M.E.A.T. II: Absolute Zero jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z pierwszej części. Miasteczko kolejny raz padło ofiarą mutantów powstałych na skutek działania substancji zwanej Telestarionem, „Żywicą Skał”. Tym razem sir Culligan weźmie na cel kultystów z sekty MBSXII.

SacriFire (I kwartał 2026; PC, PS5, Switch, XSX)

Studio Pixelated Milk, odpowiedzialne za takie gry jak Regalia: Of Men and Monarchs czy Warsaw, zamierza wydać jRPG (w rozumieniu typu gry), inspirowanego klasycznymi tytułami z lat 90. SacriFire ma w zamierzeniu posiadać ducha gier z tamtych lat (twórcy powołują się na takie tytuły jak Vagrant Story czy Xenogears), ale z wykorzystaniem nowoczesnych mechanizmów. Zatem pixelartowa grafika i charakterystyczny trzecioosobowy rzut pójdą w parze ze współczesnym rozumieniem rozgrywki.

Głównym bohaterem będzie wojownik o imieniu Ezekiel Ridan, którego marzeniem jest dołączyć do elitarnego Church of Sheol oraz obrona miasta Antioch przed demonami. Jego przygoda zawiedzie go jednak znacznie dalej. Zapowiada się solidny RPG.

Systemic War (IV kwartał 2026; PC)

Powracamy na poletko strategii i to w dodatku w wersji grand. Systemic War skupi się na konkretnym przedziale czasowym, czyli między 2008 a 2025 rokiem. Będziemy mogli wcielić się w przywódcę dowolnego państwa na świecie, rywalizować z innymi mocarstwami, wziąć udział w wyścigu technologicznym czy w końcu rzucić się w wir wojny. Gra ma być mocno osadzona we współczesnych realiach, np. uwzględniać takie wydarzenia jak wojna w Ukrainie.

Crossroads Inn 2 – Tavern Manager (2026; PC)

Z polityki na wielką skalę przechodzimy w bardziej pokojowe rejony. Crossroads Inn 2 to druga odsłona cyklu poświęconego perypetiom właściciela tawerny. Klimat ma oscylować między średniowieczem a renesansem. Budujemy własną karczmę, zatrudniamy pracowników, pracujemy nad przepisami, a w międzyczasie, za pomocą różnych decyzji i misji, wpływamy na losy całego fikcyjnego świata Delcrys. Poza aspektem ekonomicznym przyjdzie nam zatem pobawić się w pełnoprawnego RPG.

Oczywiście, podstawowym celem będzie rozbudowa karczmy i ściągnięcie do niej klientów. Okazuje się, że karczmarz to profesja łącząca w sobie wiele różnych specjalizacji. Zostaniemy nie tylko architektem czy ogrodnikiem, ale i kucharzem, bo wystrój i menu będą wpływać na decyzje gości. Co ciekawe, charakter wizytujących osób będzie zależeć od naszego nastawienia. Albo będą to kryminaliści, albo uczciwi rzemieślnicy.

The Blood of Dawnwalker (2026; PC, PS5, XSX)

Jeśli po chłodno przyjętym Vampire: The Masquerade Bloodlines 2 myślicie, że wampiry powinny zniknąć ze świata gier wideo, to spieszę donieść, że te najbardziej znane na świecie potwory jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Oto szykuje się solidny RPG akcji z krwiopijcą w roli głównej. Studio Rebel Wolves osadziło swoja debiutancką grę w XIV-wiecznej Europie nękanej przez epidemię czarnej śmierci, zaś klimat gry ma stanowić połączenie średniowiecznych realiów i fantastyki.

Główny bohater, Coen, będzie wampirem nietypowym, bo za dnia będzie zachowywać się jak człowiek, a w nocy przyjmować postać wampira. Motywem przewodnim ma być walka o ocalenie rodziny. Twórcy kreślą wizję wielowątkowego tytułu opartego na decyzjach gracza, ale też wymagającej walce i ciekawej fabule.

The Skyland Chronicles (wczesny dostęp: I kwartał 2026; PC)

Polacy specjalizują się w ciężkich klimatach i generalnie są wielbicielami gier typu soulslike. Nie powinna zatem dziwić tegoroczna premiera całkiem dobrego Tainted Grail: The Fall of Avalon oraz zapowiedź The Skyland Chronicles. Studio MFA Games inspirowało się cyklem powieści fantasy Mikaela Florina, którego książki w nietypowy sposób łączą mitologię Słowian i opowieść o piratach.

Poza walką tytuł posiadać ma elementy zarządzania załogą statku, bowiem wcielimy się w jego kapitana o imieniu Franco. Człowiek ów, wraz z podległymi mu ludźmi, trafia do świata ze słowiańskich baśni.

W 2026 roku ma się pojawić jeszcze więcej gier, na które warto zwrócić uwagę, a które nie posiadają konkretnych dat wydania. Oto te, które wydały mi się szczególnie interesujące:

Into the Fire (2026; PC)

Studio Starward Industries odpowiedzialne za zeszłorocznego Niezwyciężonego pracuje obecnie nad kolejnym nietuzinkowym tytułem science-fiction. Znowu czekają nas nieprzyjazne warunki, tym razem związane z aktywnym wulkanem. Tytuł ma łączyć aspekty RPG, roguelike i survivalu, aczkolwiek bez walki. Bohaterem będzie strażak-inżynier, który ma za zadanie przetrwać w aktywnym sejsmicznie środowisku i uratować nie tylko siebie, ale też zamknięte w ognistej pułapce zwierzęta oraz innych ludzi. Zwiastuny robią wrażenie realizmem i niesamowitym klimatem.

Tormentum II (2026; PC)

To od dawna wyczekiwana druga część znakomitej gry przygodowej (z 2015 roku) osadzonej w surrealistycznym świecie science-fiction. Za grę odpowiada deweloper OhNoo Studio. Bohaterem jest twórca gry, który pewnego dnia odbiera paczkę z tajemniczym urządzeniem. Jego świat, mimo że przesycony technologią, przypomina bardziej niepokojący sen niż nasze realia. Silne inspiracje dziełami H. R. Gigera oraz Zdzisława Beksińskiego złożyły się na niesamowitą grafikę i pomysły na zagadki już w pierwszej części, zatem również tym razem możemy spodziewać się czegoś dobrego.

Valor Mortis (2026; PS5, Switch, XSX)

Valor Mortis jest największym z projektów krakowskiego studia One More Level, znanego z serii Ghostrunner. Ich najnowsza gra ma być souslikem osadzonym w alternatywnej XIX-wiecznej Europie. Jako jeden z żołnierzy Napoleona Bonaparte bierzemy udział w pochodzie na wschód Europy. Jednak od niesprzyjających warunków klimatycznych i wrogiej ludności większy problem będą stanowić nadprzyrodzone zjawiska i istoty. Do walki staniemy nie tylko wyposażeni w broń białą i palną, ale też magię.

Phantom Hellcat (2026; PS5, Switch, XSX)

To slasher, którego akcja toczy się w teatrze, ale nie oznacza to, że przyjdzie nam walczyć z wybrednymi krytykami i śmiecącymi pod fotelami dziećmi. Jako Jolene zmierzymy się z koszmarami pochodzącymi ze sztuk teatralnych, ożywionymi za pomocą demonicznej magii. W pogoni za potworami, które porwały matkę głównej bohaterki, trafimy do innego wymiaru pełnego wypaczonych historii.

Najciekawsze gry polskie, które ukażą się w 2026 roku – podsumowanie

W zapowiedziach na przyszły rok zabrakło kilku od dawna wyglądanych tytułów i nie chodzi mi wcale o głośne produkcje. Nadal czekam na dalsze wieści o Ibru na podstawie twórczości Olgi Tokarczuk. Liczę też na szybką premierę Pirofauny, której twórca, Tomasz Ostafin, otrzymał za swój pierwszy tytuł, Papeturę, Paszport Polityki. Kolejną produkcją, której data powinna już być dawno znana (na Steamie jest w pełni grywalne demo), ale z jakiegoś powodu nie została jeszcze określona, jest też znakomicie się zapowiadający survival horror Holstin. W tych trzech pozycjach upatruję nieśmiało swojego top 3 przyszłego roku… ale coś mi mówi, że prędzej pojawią się w Top polskich gier na 2027 rok. Cóż, na dobre rzeczy warto czekać, a i w najbliższym czasie będzie w co grać. Mam nadzieję, że nasza top lista najciekawszych polskich gier, które ukażą się w 2026 roku, pomoże z ustawieniem stosownej wishlisty.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights