Najciekawsze gry platformowe, które ukażą się w 2026 roku

Kolorowy kolaż podzielony na cztery części przedstawia sceny z różnych gier platformowych. W lewym górnym rogu widoczna jest postać z czerwonymi włosami, lecąca na desce nad fantastycznym światem. W prawym górnym rogu animowany bohater w białym stroju unosi się w kosmicznej scenerii w otoczeniu innych postaci. W lewym dolnym rogu pomarańczowa, kreskówkowa postać w stylu kojota/lisa na dwóch łapach, wykonuje dynamiczny skok. W prawym dolnym rogu czerwona postać o dużych oczach, kształtem przypominająca dużego zęba, biegnie przez kolorowy, trójwymiarowy świat. Na środku kolażu znajduje się okrągły symbol oka na fioletowym tle, czyli logo Grajmerek.

A gdyby tak po prostu sobie poskakać? Jeśli to ostatnimi czasy chodzi Wam po głowie przy szukaniu nowej gry, jest to tekst dla Was. Oto lista najciekawszych gier platformowych z premierą w 2026 roku.

W natłoku nowych gatunków gier i różnych zawiłych połączeń znanych już koncepcji czasem ma się ochotę wrócić do prostoty dawnych czasów i po prostu sobie poskakać. Aby to osiągnąć, możemy sięgnąć do niezawodnych przez lata gier platformowych. 2026 rok zaskoczy nas wieloma tytułami nawiązującymi do ducha retro. Prostych, tradycyjnych, nieprzekomplikowanych. Niekoniecznie przy tym najłatwiejszych. Jestem pewna, że znajdziecie tu coś dla siebie. 

Little Nemo and the Guardians of Slumberland (pierwszy kwartał 2026; PC, PS5, Switch, XSX|S)

Nie myślałam, że po 35 latach zobaczę jeszcze ponownie to IP. Do dziś gra z NESa – Little Nemo Dream Master – jest przeze mnie uważana za najlepszy tytuł, w jaki miałam okazję zagrać na tamtej konsoli. Kolorowe plansze, unikatowe przemiany w napotkane i nakarmione cukierkami zwierzęta… Tylko że w nowej odsłonie Little Nemo ich nie ma.

Mimo zapewnień wynikających z opisu na stronie steamowej produkcji, współczesny Nemo ma więcej wspólnego gameplayowo z wersją arcade wspomnianej serii, niźli z erą NESa stricte. Wydarzenia nowej gry dzieją się w tym samym świecie, czyli krainie zwanej Slumberland. Jednak nie wcielimy się w niezdolnego do walki dzieciaka, korzystającego z pomocy zwierzaczków w celu przemierzania lokacji. Zamiast tego nasza rozgrywka przypominać będzie bardziej Super Mario 2. Zatem będziemy skakać na wrogów i rzucać w nich podniesionymi przedmiotami. Do dyspozycji istnieje również pula power upów. Wzmocnienia stanowią przede wszystkim różne piżamki głównego bohatera oraz akcesoria zdobywane podczas rozgrywki. Całość też nie jest już stricte liniowymi poziomami, a pełnoprawną metroidvanią.

Czy podoba Wam się taki spin-off? Ja mimo wszystko będę tęsknić za ujeżdżaniem zwierzaczków. 

LIFTED (pierwszy kwartał 2026; PC)

LIFTED to platformer 2,5D stworzony w kooperacji z twórcą kolejek górskich na terenie Disneylandu. Także możecie się spodziewać, że niczym w grach z serii Donkey Kong, pojeździcie sobie wagonikiem po rozpadających się lokacjach i nie tylko! Ogółem produkcja zdaje się wręcz napakowana dobrym humorem i licznymi przerywnikami filmowymi.

W grze wcielimy się w Ari – chłopca, który znalazł się w niewłaściwym momencie w laboratorium profesora, który właśnie potencjalnie stworzył funkcjonalny wehikuł czasu. Wraz z obiecankami brzmiącymi niczym lista rzeczy, o których pracodawca mówi cii, że wpiszesz sobie do CV zamiast zapłaty, Ari został wkręcony w przygodę… a raczej kradzież życia. Bo profesorek uparł się, że aby zdobyć miłość, nie potrzebuje jedynie cofnięcia się w czasie, ale też legendarnej tiary z zamierzchłych czasów.

Na swój sposób gra wpisuje się w klimaty bliskie Indianie Jonesowi. Może być zdecydowanie bardzo przyjemnym tytułem wartym sprawdzenia. 

Yoshi and the Mysterious Book (drugi kwartał 2026; Switch 2)

Tajemnicza książka z nowej odsłony gry o Yoshim zwie się Pan E i zabierze nas w przygodę pełną eksploracji i odkrywania zależności między różnymi istotami, a otaczającym je światem. Nasza podróż będzie polegała na wsparciu tajemniczego tomu w odkrywaniu jego zawartości. Bowiem E wprawdzie jest zapełniony ilustracjami z innych światów i istotami z nich, ale jednak nie potrafi przeczytać się sam. A że książka akurat przypadkiem ma magiczne właściwości i da się dzięki niej teleportować do odległych światów, to nic nie będzie stało na przeszkodzie, by uzupełniać jej wiedzę o… samej sobie?

Każdą napotkaną kreaturę będziemy mogli sprawdzić pod kątem tego, w jakie interakcje wchodzi z nami oraz z tym, co się znajduje wokół. Zatem potencjalnie możemy ją zjeść, przebiec przez nią, przenieść ją w inne miejsce, czy też połączyć z innymi obiektami. Z trailera dowiadujemy się, że przenoszenie kwiatków przez trawę sprawi, że ta zakwitnie. Zaś dmuchawce, które osiądą na innych obiektach, osłabiają je. Przez co przykładowo będziemy mogli rozbić popękaną przez nie skałę. 

Jest to dość specyficzna zajawka fabularna, którą na ten moment nie do końca rozumiem, ale bądźmy szczerzy, czasem nie jest to aż tak istotne jak rozgrywka. Tym bardziej, że Yoshi nigdy nie grzeszył rozumem. 

REPLACED (drugi kwartał 2026; PC, XSX|S, XOne)

REPLACED jest grą osadzoną w dystopijnej przyszłości, wzorowanej na Ameryce z lat 80. XX wieku oraz cyberpunku. Poza przepięknym połączeniem retro pikselowej grafiki z modelami 3D i współczesnymi efektami specjalnymi REPLACED zaoferuje nam dynamiczną rozgrywkę w mrocznej, przygnębiającej rzeczywistości życia w Phoenix-City. 

Wcielimy się w R.E.A.C.H. – sztuczną inteligencję, która wbrew własnej woli wylądowała w ludzkim ciele. Nie rozumie, jak być człowiekiem, ale usiłuje się przystosować do nowej rzeczywistości, starając się przetrwać wśród zepsutego społeczeństwa. W mieście roi się wręcz od przestępców. Władzą zaś kieruje chciwość i korupcja. Do tego po katastrofie nuklearnej zrobiło się tylko gorzej. Ludzie często postrzegani są niczym waluta. Nie ważne, czy w całości, czy na części. 

Duskfade (2026; PC, PS5, XSX|S)

Coś dla fanów bardzo klasycznych, akcyjnych platformówek pokroju dawnego Raymana 3, czy też gier z Crashem Bandicootem.

Ogrywając Duskfade, wcielimy się w Ziriana, który w towarzystwie gadającej, mechanicznej kukułki przemierzy pokryty wieczną nocą świat, by uratować swoją siostrę. W tym celu główny bohater będzie starał się dotrzeć do tajemniczej wieży zegarowej, w której uwięziona jest dziewczyna. Na swojej drodze odkryje wiele historii związanych z pradawnymi Zegarmistrzami, którzy niegdyś ukształtowali istniejący obecnie świat. No i jak to z bohaterami bywa, potencjalnie naprawimy problem niedziałającego czasu, by być może nastał kiedyś dzień.

Mimo wiecznej nocy jest tu jednak dość jasno i kolorowo. Gra ma elementy streampunkowe, co może przypaść Wam do gustu, bo zdaje się, że nie jest to najbardziej popularny kierunek fantasy w grach video. Patrząc po demo, gra zapowiada się na dość wymagającą. Już na starcie oczekując od nas dość precyzyjnych skoków i napakowanej unikami walki. Jeśli nie jesteście fanami dashowania co atak, to możecie mieć z Duskfade sporo problemów.

Poza tym, poziomy, choć liniowe, starają się mieć sporo opcjonalnych zakamarków z dodatkową walutą, czy ulepszeniami dla bohatera. Walki z bossem zaś umilać nam będzie metalowa muzyka (a przynajmniej tak się zapowiada po walce z dema).

Super Meat Boy 3D (2026; PC)

Krwawy śmierć fest powraca z dodatkowym wymiarem. Tym razem poumieramy w 3D!

Co tu dużo mówić… Rodem z klasyków bohaterskiej fabuły po raz kolejny zawalczymy o dziewczynę! Tradycyjnie porwaną, ale może zdolną ukoić nasze bezskórne, mięsne ciało swoimi bandażowymi cyck… a przepraszam, to nadal są kwadraty, tylko nieco bardziej zaokrąglone, po tym jak wyszły ze swojej flat artowej stylistyki. Nadal rozpoznajemy płeć po kilku kwiatkach na głowie.

Spodziewać możemy się ekscesywnej liczby pił, kolców, laserów, wrogów, jeszcze większych bossów. Ogółem będzie groźniej i z pewnością trudniej. Ale tym razem za to dość cukierkowo i kolorowo.

Nie mam pojęcia, czy to Was pociesza, ale no… Jeśli potrzebujecie, to nie odmawiajcie sobie w 2026 roku tej masochistycznej przyjemności. 

Hela (2026; PC, PS5, XSX|S)

W Hela pokierujemy solo lub ze znajomymi uroczymi szczurkami z magicznymi, żabo-podobnymi plecaczkami. Przemierzane przez nas krajobrazy są inspirowane naturą skandynawską, uderzają przy tym w bardzo realistyczny styl graficzny. Świat przedstawiony w Hela jest stworzony niezwykle interaktywnie, pozwalając nam na sporą dozę interakcji. Żabi język plecaczka, będąc rozkładaną liną, czy też odpowiednikiem liany z hakiem, pomoże nam zarówno w zbieraniu zasobów, jak i przemierzaniu mapy.

Nasza myszka jest podopieczną wiedźmy, która na nieszczęście zachorowała. Pomagając jej stworzyć potrzebne eliksiry, będziemy dążyć do celu naszej podróży, jakim jest próba ocalenia bliskiej nam opiekunki. Poza rozwiązywaniem zagadek wspomożemy również napotkane przez nas stworzenia, okazując im swoją dobroć. Według zapewnień twórców odbije się to na wyglądzie świata gry.

Zapowiada się to na niezwykle otwarte i immersyjne doświadczenie. Zdecydowanie z serii tych bardziej odprężających. 

Bubsy 4D (2026; PC)

Rok 2026 zdecydowanie jest rokiem pełnym nostalgii. Poza Nemo w nadchodzącym roku zagości również Bubsy. Kocia, growa maskotka powstała w 1993 roku. Wprawdzie po absolutnym fiasku, jakim było przeniesienie Bubsy’ego do 3D w 1996, charyzmatyczny pchlarz stracił sporo na popularności, to mimo wszystko powstały po tym jeszcze dwie nowe gry. Nie odbyło się to jednak bez wielu problemów i wielokrotnych zmian studiów z prawami do marki. Zaledwie dwa lata temu Atari wykupiło Bubsy’ego ponownie w swoje ręce i tym razem, w przeciwieństwie do sidescrollerowych poprzedniczek nawiązujących do retro klasyków, studio zdecydowało się na ponowne podejście do wrzucenia bohatera w pełnoprawny świat 3D. 

Odświeżony rudzielec stawia na humor, dystans do siebie i trochę celebryckiego klimatu. Patrząc po trailerze, spodziewałabym się nawiązań do innych platformówek. Szczególnie serii gier z Mario, oferując jednocześnie dość podobny styl poruszania się. 

Firma Atari zdaje się samoświadoma dawnej 3D abominacji. Do dyspozycji dostaniemy skórkę bohatera będącą modelem z dawnej gry, którą to trailer kwituje panicznym krzykiem.

Oby Bubsy w 3D miał okazję odzyskać swój utracony honor.

Denshattack (2026; PC, PS5, XSX|S)

„Pociąg przyśpieszony PKP Intercity Premium zostanie opóźniony”… to jest nasza obecna, szara rzeczywistość kolei. Tymczasem w Japonii pociągi są szybkie, zwinne, epickie, kolorowe… Są ANIME!

Denshattack jest grą, przy której pytasz dla kolegi, jaki towar brali twórcy. Tutaj pociągi nie tylko są ultraszybkie i najprawdopodobniej przyjeżdżają wszędzie na czas, ale też mają epickie przygody po drodze! Ponadto – jak i często naszych tramwajów i pociągów – nie ograniczają ich szyny. Tutejszą maszyną jesteśmy w stanie zmienić tor na sąsiedni w mgnieniu oka, czy też wylecieć na rampie w powietrzu, przygrindować po billboardzie, a nawet okazyjnie zawalczyć z bossami i zaimponować lokalnym gangom. Można tę grę określić jako pociągającego Tonego Hawka z mecha anime magicznymi dziewczynami.

Nie wiem jak wy, ale ja z pewnością jestem gotowa na zwiedzenie Japonii ich najbardziej niezawodnym środkiem transportu. 

Najciekawsze gry platformowe 2026 roku – podsumowanie

Jestem niezwykle zaskoczona, że w nowym roku doczekamy się wskrzeszenia aż dwóch retro postaci: Little Nemo oraz kota Bubsy. Szczególnie o tym pierwszym nie myślałam, że jeszcze kiedykolwiek usłyszę, tym bardziej że ostatnio wydana część miała premierę jeszcze przed moimi narodzinami. Poza tym całkiem sporo ze znalezionych przeze mnie tytułów zaoferuje nam bardzo filmowo-bajkowe doświadczenia. Pełne cutscenek i dobrego humoru. Jeśli chcecie jednak znaleźć więcej nadchodzących platformówek, zajrzyjcie chociażby na Steama.

Osobiście mam kilku swoich faworytów i zdecydowanie nie mogę się doczekać. 

Jeśli jednak będziecie mieli dość skakania, to polecam również zapoznać się z naszymi propozycjami gier przygodowych!

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights