Tym razem napojowy gigant zaliczył marketingowe fiasko. Nowa reklama Coca-Coli znalazła się w ogniu krytyki, której głównym źródłem są gracze.
Wielkie zawody e-sportowe, skupiona publika, gra do złudzenia przypominająca trailery z uniwersum Warcraft. Tak prezentuje się nowa reklama Coca-Coli, której głównym targetem mieli być ewidentnie gracze. Wbrew oczekiwaniom, zamiast wstrzelić się idealnie w gusta młodych pokoleń, ta kampania odbiła się negatywnie na wizerunku firmy.
W momencie pisania tego tekstu film w serwisie YouTube posiada 1,8 tysięcy ocen pozytywnych i aż 32 tysiące negatywnych. Jest to niewątpliwie bardzo niski wynik dla firmy istniejącej na rynku od ponad stu lat i posiadającej duże marketingowe doświadczenie. Ironiczny w obliczu wywołanych reakcji staje się również przekaz reklamy. Nie możemy nie zwrócić uwagi, że hasłem przewodnim kampanii Real Magic jest “Coca-Cola zbliża nas do siebie“. Wydaje się jednak, że marka osiągnęła coś przeciwnego.
Coca-Cola… oddala nas od siebie?
W aktualnie najwyżej ocenianym komentarzu możemy przeczytać:
Doceniam wysiłek włożony w ten spot. Nie tylko budżet na CGI, ale również trud z jakim postarano się NIE zatrudnić przy projekcie nikogo, kto ma jakiekolwiek pojęcie o gamingu.
Ciężko się nie zgodzić, że nie jest to zbyt przychylna opinia. Nie jest też jedyna. Patrząc niżej możemy zobaczyć ich więcej. Gracze aktywnie wyrażają pod filmem niezadowolenie, jakie budzi w nich nowa reklama Coca-Coli. Co przede wszystkim wywołuje tak negatywne emocje? W klipie widzimy uczestnika zawodów e-sportowych, którego drużyna przegrywa. Możemy zauważyć, jak ork, którym steruje, biegnie pomiędzy upadającymi towarzyszami. Kiedy sytuacja wydaje się beznadziejna, ratuje ją łyk Coca-Coli. Dzięki cudownym mocom tego napoju postać w grze odrzuca swój topór i zaczyna pomagać zarówno swoim, jak i leżącym wrogom. Publika i komentatorzy są w szoku, zaczynają skandować. Przeciwnicy zaprzestają walki, wszystko kończy się dobrze.
Właśnie, wszystko kończy się dobrze… i całkowicie nierealistycznie. Ciężko wyobrazić sobie moment, w którym fani e-sportu cieszą się z faktu, że ich ulubiona drużyna zaprzestała walki. W Internecie można znaleźć porównania, w których podobna sytuacja jest przełożona na bardziej tradycyjne, popularne sporty. Prawdopodobnie dla każdego z nas wizja, w której piłkarz lub koszykarz poddaje się w środku meczu, by być bliżej z przeciwnikami wydaje się absurdalna. Podobnie wygląda to w oczach osób śledzących zawody e-sportowe.
Bezsprzecznie istnieje wiele innych sposobów, na jakie Coca-Cola mogła podejść do tematu gamingu. Trzymając się wciąż komentarzy pod filmem na YouTube, można w nich znaleźć wiele pomysłów. Jednym z przykładowych scenariuszy jest ten sam przekaz, ale przedstawiony całkowicie w formie animowanego spotu, bez motywu zawodów.
Na zakończenie tematu mamy dla Was przygotowaną listę gier, w których możecie napić się coli. Zachęcamy również do podzielenia się swoimi opiniami. Czy waszym zdaniem oburzeni gracze mają rację i nowa reklama Coca-Coli jest całkowitym niewypałem?
Redaktorka: Marta Biernacka

