30 lat to bardzo ładna liczba, a co na tę okoliczność przygotowała ekipa od legendarnego magazynu? Tego dowiecie się z naszej relacji CD-Action Expo 2026
Dopiero co wróciliśmy z Digital Dragons, a tu już kolejna impreza branżowa. 30 i 31 maja w Łodzi odbyło się coroczne wydarzenie związane z najstarszym i wciąż wydawanym magazynem o grach w Polsce. Ekipa przyszykowała wiele atrakcji, takich jak panele dyskusyjne, quizy, konkurs cosplayowy, strefę gier indie sesje rpg i wiele innych. Chętni mogą sprawdzić cały rozkład jazdy na stronie wydarzenia. Jeśli akurat byliście gdzieś indziej, a jesteście ciekawi, co Was ominęło, to zapraszamy na naszą relację z CD-Action Expo 2026.

Po pierwsze – gry
Po wejściu na główną salę oprócz tłumu ludzi dostrzec można było stoiska w formie wszelakiej. W strefie gier indie mogliśmy przetestować nadchodzące gry tworzone przez niewielkie studia. Zawsze miło jest porozmawiać z ludźmi pełnymi pasji i wytrwałości w tak trudnej branży, jaką jest gamedev. Mieliśmy przyjemność pograć w kilka produkcji, które pojawiły się na strefie indie.
Natrafiliśmy na przykład na solo developera gry Star Tower, która zapowiada się na ciekawy horror psychologiczny. Wcielamy się w zagubionego człowieka, którego zadaniem jest dowiedzenie się jak najwięcej na temat otaczającego go świata. Jest to gra logiczna, więc znajdziemy tu sporo ciekawych zagadek, np. dostaniemy zarys pewnego kształtu i musimy dopasować go do jakiejś budowli z naszego otoczenia. Co jakiś czas zostaniemy także zapytani o informacje na temat świata, a znaleźć je możemy w podniesionych notatkach. Co ciekawe, gra mocno zachęca nas do czytania, bo odpowiedź na zagadki wpisujemy ręcznie. Nie da się więc wyklikać dobrej odpowiedzi. Po prostu trzeba ją wyczytać z zapisków.
Graliśmy także w produkcję, która rozpoczęła swoje życie jako projekt na studia. Nycto to gra logiczna z bardzo nietypową oprawą graficzną. W grze wcielamy się prawdopodobnie w astronautę, który przyszedł sprawdzić, co stało się z jego towarzyszami na statku. Rozgrywka to nic innego jak walking simulator z wplecionymi zagadkami. Poziom trudności łamigłówek jest bardzo dobrze wyważony, a gra na tyle interesująca przez swoją oprawę graficzną, że chce się kontynuować tę przygodę. Na ten moment twórcy mieli około 20 minut gameplayu. Pełna wersja ma być nieco dłuższa, ale wciąż będzie to gra na jedno przyjemne posiedzenie.

Mieliśmy także okazję przetestować obiecująco zapowiadającego się platformera THE HELMINTHS. Jesteśmy w nim pasożytem przypominającym trochę krabogłowego z Half-Life i tak samo jak w produkcji Valve, nasz potworek ma zdolność przejmowania kontroli nad ludźmi. Gdy sterujemy ciałem człowieka, możemy przejść przez miejsca pilnowane przez strażników. Jesteśmy też w stanie odczepić się od nosiciela, jednocześnie go zabijając, a wtedy otrzymujemy przyspieszenie. Pomysł i wykonanie bardzo nas do tej gry przekonały, jednak twórca zapowiedział już, że planuje zbudować tę grę od początku. Pozostało mieć nadzieję, że zostawi to, co najlepsze.
Nie tylko gry indie, czyli duże firmy i znane marki
Czy ktoś tu nie może się doczekać najnowszego dodatku do Wiedźmina 3? A co, jeśli powiemy wam, że grupka zapaleńców tworzy właśnie bardzo dobrze zapowiadający się fanowski mod? Cytując twórców: „Revenge of Ofir to klimatyczna przygoda pełna wyborów, nowych lokacji i niebezpieczeństw. Każda decyzja przybliża wiedźmina albo do powrotu do domu… Albo do kolejnej walki”. Z tego, co widzieliśmy, to mod prezentuje się naprawdę dobrze. Twórcy, przedstawiając Ofir, inspirują się widocznie klimatami arabskimi, a to jest coś, czego jeszcze w grach z Geraltem nie doświadczyliśmy. Mocno trzymamy kciuki za ten projekt i mamy nadzieję, że ekipie uda się w pełni urzeczywistnić swoją wizję.
Oprócz produkcji studiów niezależnych swoje strefy miały także takie firmy jak Nintendo i Xbox, gdzie mogliśmy zagrać w popularniejsze i większe tytuły. Jeśli ktoś chciał udowodnić swoją wyższość nad znajomymi, to strefa gier PvP stała otworem. Swoje małe miejsce miały także gry muzyczne, gdzie mogliśmy pograć na perkusji w Rockband, albo potańczyć na macie w Dance Dance Revolution. Swoje stoiska mieli również sprzedawcy wersji fizycznych naszego ulubionego hobby. A jeśli ktoś woli rozrywkę nieelektroniczną, to można było również zagrać i kupić liczne planszówki.
A co na scenie głównej?
Najważniejszą atrakcją wydarzenia z pewnością była scena rozłożona w głównej hali. Przez dwa dni wystąpiło na niej wiele ciekawych osobistości. Najwięcej razy widzieliśmy tam oczywiście ekipę CD-Action, jednak pojawili się też inni ciekawi goście. Swój panel miała na przykład redakcja arhn.eu, rozmawiali na nim o wypaleniu zawodowym i o tym, jak nie nudzić się grami po latach. NRGeek i Michał Pisarski dorzucili swoje 3 grosze do CD-Action-owego podcastu na żywo. I nie zabrakło także twórców szerzej znanych gier. Na scenie pojawili się przedstawiciele studiów takich jak One More Level, Flying Wild Hog i Fumi Games.
Główna scena była też miejscem licznych konkursów. Mogliśmy zobaczyć cosplaye różnych artystów, a nawet mieliśmy tam naszą reprezentantkę (Elizę jako Hecate z Hadesa 2!). Jeśli ktoś czuł się na siłach, to mógł wziąć udział w quizach wiedzy o różnych grach, gdzie do wygrania były bardzo przyjemne nagrody, jak na przykład figurki z różnych limitowanych edycji. Jednym słowem, działo się i tak naprawdę jeśli ktoś chciałby spędzić całe dwa dni tylko przy głównej scenie, to nie byłby zawiedziony wydarzeniem.

4 powody, dla których warto było pojawić się na CD-Action Expo 2026
Główna hala to miejsce, gdzie działy się wszystkie największe wydarzenia. Nie oznacza to jednak, że poza nią było nudno. Piętro wyżej znajdowały się 4 sale podzielone na kategorie: gamedev, popkultura, retro i społeczność. Każda z nich miała osobny harmonogram zapełniony panelami dyskusyjnymi i wykładami w tematyce danej kategorii. Policzyliśmy i łącznie w tych salach przez 2 dni odbyło się aż 80 różnych wystąpień.
Nam niestety udało się wejść tylko na 2, za to były one naprawdę bardzo ciekawe. Pierwsze to Carrion: Festiwal autyzmu i ADHD, gdzie twórcy rozmawiali o tym, jak neuroróżnorodność zespołu wpływa na ich pracę. Podzielili się również historiami i przemyśleniami o swoich diagnozach. Rozmawiali o farmakoterapii oraz opowiedzieli, jak leczenie wpływa na ich funkcjonowanie. Psychologia i gry wideo to bardzo interesujący temat, a tutaj twórcy gry Carrion połączyli to w najlepszy możliwy sposób.
Drugim wystąpieniem, na którym się pojawiliśmy, był prowadzony przez studio One More Level wykład na temat body horroru w popkulturze i w ich najnowszej produkcji Valor Mortis. Prowadzący tworzą character art w grach studia i opowiadali o swoich inspiracjach oraz o historii body horroru tak w ogóle. Również bardzo ciekawy wykład, jednak zdecydowanie mniej przystępny w porównaniu z poprzednim.
Bardzo żałujemy, że nie udało nam się z innymi panelami, bo takich, które nas interesowały, było naprawdę mnóstwo. Sesja RPG na żywo, konkurs Ser w grach, Filozofia w grze, Gry okiem kościoła, Jak inwestować w kolekcjonerki. To tylko kilka przykładów wykładów, na których nam zależało. Rzeczywiście było w czym wybierać i ktoś głodny wiedzy ze świata gier mógłby śmiało przesiedzieć na tych prelekcjach całe dnie.

CD-Action Expo 2026 – podsumowanie wydarzenia
Niektórzy pewnie mogliby obrazić się za to zdanie, ale trzeba powiedzieć, że 30 lat to naprawdę kawał czasu. CD-Action przez całą swoją historię mierzyło się z wieloma trudnościami, ale to nie przypadek, że to właśnie im udało się przetrwać tak długo. A tegoroczne Expo tylko to udowadnia. Wydarzenie było pełne interesujących ludzi, których łączy wspólna pasja do grania. Przez cały czas żałowaliśmy, że nie da się być w dwóch miejscach jednocześnie, bo po prostu było co robić. Jeśli tylko nadarzy się okazja, to na pewno za rok również się pojawimy. My z naszej strony chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować redakcji CD-Action za zaproszenie na wydarzenie i życzymy wszystkiego najlepszego!

