Nikt nie spodziewał się, jakie skutki przyniesie ostatni atak hakerski na Rockstar Games. Hakerzy nie dostali okupu, a firma zamiast stracić – mocno zyskała na wartości.
Niedawny atak hakerski na Rockstar Games okazał się dość nieszkodliwy, a nawet opłacalny w skutkach. Dane, które skradziono i upubliczniono, zadziałały na korzyść studia, a w wyniku całej akcji wartość firmy znacząco wzrosła.
Pliki, które trafiły w ręce hakerów, zawierały informacje o zarobkach generowanych przez produkcje Rockstara. Nie od dziś wiadomo, że seria GTA przynosi ogromne zyski, ale dopiero teraz dostaliśmy na to konkretne dowody. GTA Online od września 2025 roku generowało prawie dziesięć milionów dolarów tygodniowo, co przekłada się na prawie 500 milionów dolarów rocznie.
Te informacje, choć ciekawe dla graczy, okazały się szczególnie istotne dla inwestorów. Przed zamknięciem giełdy 13 kwietnia wartość akcji spółki Take-Two Interactive (której częścią jest Rockstar Games) wynosiła 201,36 dolara. W ciągu godziny od otwarcia notowań, po upublicznieniu zhakowanych informacji, wartość akcji wzrosła do 207,78 dolara.
Choć sam wzrost jest niewielki i wynosi tylko 3,18%, trzeba wziąć pod uwagę wielkość Take-Two Interactive. Uwzględniając skalę, łatwo policzyć, że oznaczało to wzrost kapitalizacji rynkowej o ponad miliard dolarów. Na koniec dnia cena akcji spadła do 205,1 dolara, ostatecznie wyceniając spółkę na 37,98 miliardów dolarów.
Wynik ten nadal nie dorównuje najwyższemu w historii, który miał miejsce w ubiegłym roku i wynosił ponad 260 dolarów za akcję. Warto jednak wspomnieć, że na początku tego roku wartość akcji spadła o ponad 20%. Było to spowodowane paniką po ujawnieniu przez Google technologii, która miałaby pozwolić wygenerować całą grę za pomocą promptu.

