Inicjatywa Stop Killing Games zyskała poparcie Wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego

Obrazek przedstawia stylizowany wizerunek kontrolera do gier wideo, który rozpada się na kawałki, symbolizując jego zniszczenie. Kontroler jest biały i znajduje się na niebieskim tle, które przypomina flagę Unii Europejskiej. Na tle tym rozmieszczonych jest dwanaście żółtych gwiazd, podobnych do tych na fladze UE. Trzy z tych gwiazd są umieszczone bezpośrednio na kontrolerze: jedna na krzyżaku sterującym, jedna na jednym z przycisków akcji oraz jedna na górze obudowy kontrolera.

Akcja, o której ostatnio było głośno, zyskała sojusznika. Stop Killing Games z poparciem od Wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego!

Nicolae Ștefănuță to imię i nazwisko wysoko postawionego sojusznika głośnej akcji, która ma zapobiegać niszczeniu gier komputerowych. Poparcie Stop Killing Games przez Wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, to ważna sprawa dla milionów graczek oraz graczy. Rumuński polityk poinformował o wsparciu inicjatywy na swoim profilu na Instagramie. Jasno zadeklarował, że podpisał dokument, o którym wspominałyśmy jakiś czas temu.

„Staję po stronie tych, którzy rozpoczęli tę akcję. Podpisałem dokument i będę ich wspierał. Po sprzedaży gra należy do konsumenta, nie do firmy” – tak brzmi przetłumaczony na język polski wpis polityka

Po zebraniu miliona podpisów obywateli Unii Europejskiej na dedykowanej stronie takie słowa poparcia są istotnym etapem walki o słuszny cel. Nagłaśnia to sprawę i powoduje, że więcej osób zwraca na nią uwagę. Petycję można nadal wspierać na oficjalnej stronie internetowej, aby podkreślić duże zainteresowanie, przekraczające założenia. Na ten moment łączna liczba podpisów to 1 346 190.

Organizatorzy akcji muszą teraz przedstawić deklarację organom krajowym, a te będą miały 3 miesiące na ich zweryfikowanie. Po tym sprawa trafi do Komisji Europejskiej, a pomysłodawcy projektu będą mogli zaprezentować swoje postulaty w Parlamencie Europejskim. 

Przypominamy, że inicjatywa znacząco ruszyła na początku lipca. Wcześniej nie cieszyła się tak dużym zainteresowaniem. Sprawcą tej sytuacji jest streamer PirateSoftware, który, co ciekawe chciał zniechęcić ludzi do składania podpisów. Całość potoczyła się jednak odwrotnie i kilka dni później udało się uzbierać ich ponad milion. 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights