Pojawiły się pierwsze recenzje Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2. Nie na to liczył Paradox

grafika z gry Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2, przedstawia jedną z postaci z gry, bladą kobietę z czarnymi, spiętymi u góry włosami i z czarnym woalem okalającym górną połowę twarzy, ma różowe policzki i krwistoczerwone usta, na szyi wisi duży naszyjnik z pereł, za nią widzimy fragment budynku

Miła niespodzianka czy zmarnowany potencjał? Niestety, pierwsze recenzje Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 sugerują raczej to drugie.

Prace nad kontynuacją serii Vampire: The Masquerade – Bloodlines zdecydowanie nie należały do najłatwiejszych. Zmienił się deweloper, wielokrotnie przesuwano premierę, a niedawno spory sprzeciw społeczności wywowała chęć dodania dwóch klanów nie w ramach podstawki, a jako zawartość Premium Edition. Wreszcie jednak Paradoxowi i The Chinese Room udało się dociągnąć wózek do końca. Chociaż do premiery pozostało jeszcze kilka dni, w sieci już pojawiły się pierwsze recenzje Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2. Nie da się ukryć, że spora część fanek i fanów nie miała zbyt wielkich nadziei wobec tego tytułu. Czy ich obawy były uzasadnione? A może jednak twórcom udało się dostarczyć to, na co wszyscy czekali?

Na chwilę obecną w serwisie Metacritic znajdziemy 21 recenzji krytyków, a łączny wynik to 64 punkty na 100. Mamy więc do czynienia ze średniakiem. Gdy zagłębimy się w opinie, znajdziemy sporo krytyki i rozczarowania zarówno mechanikami, jak i otwartym światem. Praktycznie we wszystkich recenzjach możemy przeczytać o zmarnowanym potencjale i do bólu powtarzalnym świecie. Jest otwarty, ale bez życia i głębi. Walka również pozostawia wiele do życzenia i wydaje się niedopracowana. Zasadniczo wszystkim przypadło za to do gustu skradanie.

Zdania są najbardziej podzielone w temacie fabuły. Jedni krytycy chwalą historię i to, jak napisane są postaci, podczas gdy inni zarzucają jej liniowość czy bycie na drugim planie kosztem elementów akcji. Dla wielu rozczarowujące okazały się także zadania poboczne, z racji bycia „niedopieczonymi” i zrobionymi po łebkach. Ponadto w kilku recenzjach możemy przeczytać, że o ile jako gra o wampirach nie jest to najgorsza pozycja, to zdecydowanie nie ma tego ducha uniwersum Vampire: The Masquerade, który był tak widoczny w pierwszej odsłonie serii.

Czy rzeczywiście jest aż tak źle? Szersza publika będzie mogła przekonać się na własnej skórze za kilka dni. Oficjalna premiera Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 bowiem już 21 października.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights