Minęło aż sześć lat od premiery trzeciej części serii i w końcu mamy to – ogłoszono zapowiedź Galactic Civilizations 4. Co na ten moment wiemy o grze?
Przede wszystkim warto na początek przypomnieć, o czym właściwie jest ta seria. To strategiczne gry osadzone w kosmosie, w których rozwijamy swoje imperium. Należą one do gatunku 4X, który stawia na swobodę gracza mogącego działać w dowolny sposób, aby zarządzane przez niego królestwo rosło. Dobrym przykładem powszechnie znanej gry z tego gatunku jest wciąż rozwijane Civilization VI, które w marcu dostało dodatek o zombie. 10 maja dostaliśmy zapowiedź Galactic Civilizations 4, krótki zwiastun gry oraz pierwszy klimatyczny wpis w dzienniku na jej oficjalnej stronie.
Wiemy już też, że pełną wersję gry Stardock planuje na rok 2022, ale już w 2021 mamy dostać alphę. Dodatkowo we wspomnianym wpisie Brad Wardell, czyli twórca, przyznał że trzecia część serii była w jakimś sensie cofnięciem się w stosunku do swojej poprzedniczki. Wyznał, że chociaż gra miała dobre recenzje, to według niego nie była świetna. Taka ma być czwórka.
Zwiastun trwa niewiele ponad minutę. Grafika z pewnością robi wrażenie, możemy też zauważyć kilka malowniczych stworów. Narrator z offu tłumaczy fabułę: zostały odkryte subspace streams, czyli strumienie ponadprzestrzenne, dzięki czemu skala gry została znacząco zwiększona. W każdej rozgrywce będzie teraz brało udział więcej sektorów, które, podobnie jak gracze, spróbują rozwinąć swoje imperia poprzez wprowadzenie w życie czterech pojęć kryjących się za gatunkiem 4X. To oczywiście explore, expand, exploit oraz exterminate – czyli odkrywanie, rozwój, swego rodzaju optymalizacja pozyskiwania zasobów oraz… eksterminacja.
Jakie jest Wasze zdanie? Czy powyższa zapowiedź brzmi ciekawie, czy może nie interesujecie się tego typu strategiami?


