Studio Uppercut Games rzuci nas w świat rywalizacji scenicznych magów… z dużą dozą szatańskich sił. Oto zapowiedź Magicians: The Devil’s Deal.
Jesteśmy w okresie ujawniania mniejszych i większych tytułów, które wyjdą w przyszłości na poszczególne platformy. Kilka dni temu odbył się Xbox Games Showcase 2026. Przyniósł on wiele oczekiwanych, ale i niespodziewanych (jak np. Spyro: A Realm Beyond) nowości. Wśród nich pojawiła się zapowiedź Magicians: The Devil’s Deal. Nowa produkcja studia Uppercut Games zaprosi nas do świata magii i zemsty… a przynajmniej na to wygląda.
Zwiastun zaprezentowany na imprezie Xboksa zdradza fragment historii. Oto nasz bohater, Jacob Menteuro. Zdolny magik sceniczny, wzbudzający zazdrość wśród pięciu innych mistrzów. Zawarli oni pakt z diabłem, by zdobyć jeszcze więcej mocy, poświęcając przy tym swojego głównego rywala. Jednak podpisywanie kontraktów z księciem ciemności to zawsze ryzyko, tym bardziej że ten zawarł osobną umowę z Jacobem. I tak zaczyna się nasza historia.
Produkcja prezentuje się ciekawie, coś jak połączenie Bioshocka z elementami magicznymi. Nie będzie tu jednak magii rodem z TES czy D&D. Do walki z przeciwnikami przypominającymi asystentów scenicznego mistrza wykorzystamy szereg sztuczek. Użyjemy więc kart, łańcuchów, a nawet różdżki z charakterystyczną, białą końcówką. Do dyspozycji będziemy mieli także szereg czarów, w tym odwrócenie świata do góry nogami. Zadanie? Przebić się przez piekło i odpłacić pięknym za nadobne tym, którzy poświęcili Jacoba dla własnych celów.
Na uwagę zasługuje też oprawa graficzna. Tytuł rzuci nas w kolorowe, barwne, teatralne wręcz scenerie, stylem nawiązujące do klimatu XIX-wiecznej Anglii. Postaci mają bardziej komiksowy rys, przywodzący na myśl np. Borderlands. Oprawa dźwiękowa wypływająca ze zwiastuna dobrze koreluje z wyobrażeniem tego, jak mógł wyglądać występ magika na scenie w tamtych czasach. Całości zaś będziemy doświadczać z perspektywy pierwszej osoby.
Jak produkcja ta spisze się w praktyce? O tym przekonamy się w 2027 roku.

