Wpadka studia Teyon! Zamiast aktualizacji do wydanego tytułu, twórcy zdradzili się z inną grą…

Grafika prezentuje przerobiony zrzut ekranu z gry RoboCop: Rogue City. Tytułowy bohater wysiada z pojazdu w nocy. Jest duże zbliżenie na jego twarz. W miejscu wizjera wklejone zostały komiksowe oczy, wyrażające niepewność i zaskoczenie.

W świecie deweloperów gier pomyłki wcale nie należą do rzadkości. Jednak wpadka studia Teyon przebiła wszystko. Co się wydarzyło?

Deweloperzy zaliczają różnego typu gafy. Czasem to małe błędy, które można załatwić szybkim hotfixem. Innym razem – wprowadzenie rozwiązań irytujących graczy (np. mikrotransakcji). Często też zdarzają się niekontrolowane przecieki dotyczące nadchodzących gier. Zazwyczaj to tylko przypadkowe „chlapnięcia”, do jakich przyzwyczaił nas np. Mark Ruffalo w przypadku filmów Marvela. Jednak wpadka studia Teyon to zupełnie nowy poziom.

Twórcy RoboCop: Rogue City (recenzja) mieli 6 marca wypuścić kolejną aktualizację. Nie byle jaką, bo to łatka, która miała umożliwić uruchomienie gry przez Steam na macOS. Można było więc się spodziewać, że na ten moment czekało wielu użytkowników komputerów z logiem nadgryzionego jabłka. Do pobrania było około 32 GB.

Okazało się, że pliki graczy, którzy zdążyli pobrać tę „aktualizację”, zostały podmienione w folderze z grą, a w miejscu „RoboCop.exe” pojawił się „Hunter.exe”. Co pojawiło się po jego odpaleniu tego pliku wykonawczego? Użytkownicy portalu X podzielili się tym w swoich postach.

Ich oczom ukazał się ewidentnie wczesny etap produkcji zupełnie innego tytułu. Bohaterem krótkiego fragmentu był policjant przesłuchujący świadków w związku ze strzelaniną w barze Sunshine. Mimo bardzo „surowego stanu” produkcji niewielki wycinek rozpalił wyobraźnię graczy. Tym bardziej, że studio nie informowało o podobnym projekcie.

Nowa gra ze świata Wilkołaka i Wampira?

W komentarzach pod postami pojawiły się różne spekulacje. Jedna z nich głosi, że to wyciek gry Hunter: The Reckoning, a konkretniej – remake’u gry z początku lat 2000. Tytuł ten należy do uniwersum World of Darkness, z którym wiąże się m.in. Werewolf: The Apocalypse. Jego wydawcą, podobnie jak RoboCopa, jest firma Nacon. Do tej układanki dorzućmy jeszcze jeden puzzel – jej przedstawiciele w zeszłym roku przebąkiwali coś o potencjalnych nowych produkcjach z tego świata.

Warto jednak uwzględnić, że Nacon zmaga się z poważnymi problemami. W lutym bowiem wydawca musiał złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości i otwarcie postępowania sanacyjnego. Oznacza to, że niektóre projekty mogą (ale nie muszą) zostać skasowane.

Niezależnie od tego, jaka przyszłość czeka tajemniczy projekt ujawniony przez wpadkę studia Teyon – ciekawość graczy została rozbudzona. Natomiast spośród wszystkich gaf, jakie różni twórcy gier zaliczali, ta była jedną z najbardziej spektakularnych.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights