Koniec z ratowaniem starych gier? Komisja Europejska odrzuca Stop Killing Games mimo nacisku graczek i graczy

Grafika przedstawia sylwetkę kontrolera do gier na jednolitym, białym tle, która została pokryta motywem flagi Unii Europejskiej – intensywnym niebieskim kolorem oraz charakterystycznymi, żółtymi gwiazdami. Po lewej stronie pada wyraźnie widać biały krzyżak (D-pad) oraz dwie gwiazdy ulokowane nad nim i pod nim, podczas gdy na środku znajdują się dwa podłużne przyciski funkcyjne. Prawa strona kontrolera ulega całkowitej destrukcji, pękając i rozpadając się na dziesiątki drobnych, oderwanych od siebie fragmentów, wśród których można dostrzec pozostałe żółte gwiazdy z unijnego symbolu. Taka kompozycja tworzy wymowną, symboliczną ilustrację rozpadu, niszczenia lub kryzysu związanego z rynkiem gier wideo w kontekście europejskich regulacji prawnych.

Niestety nie mamy dobrych wieści – Komisja Europejska odrzuca Stop Killing Games. Mimo wszystko organizatorzy się nie poddają.

Mimo ogromnego zaangażowania, inicjatywa Stop Killing Games została odrzucona przez Komisję Europejską. Urzędnicy nie zgodzili się na postulaty graczy, którzy domagali się nowych przepisów chroniących cyfrowe produkty przed celowym wyłączaniem serwerów przez wydawców. Uznali, że obecne prawo unijne w wystarczający sposób zabezpiecza interesy konsumentów.

W oficjalnym oświadczeniu Komisja Europejska podkreśliła, że dostawcy gier wideo już teraz muszą jasno informować klientów o czasie trwania umów oraz zasadach ich rozwiązywania. Przepisy te zmuszają firmy do transparentności jeszcze przed momentem zakupu. Zdaniem komisji, zamiast tworzyć nowe regulacje, urzędnicy powinni skupić się na edukowaniu graczy oraz skuteczniejszym egzekwowaniu istniejących narzędzi prawnych. Te argumenty nie przekonują inicjatorów Stop Killing Games, a ci nie kryją rozczarowania. Nie zamierzają się poddać i mają już plan awaryjny. Zamierzają teraz lobbować w Parlamencie Europejskim i wprowadzić odpowiednie poprawki bezpośrednio do nowo powstającej ustawy Digital Fairness Act (ustawy o sprawiedliwości cyfrowej).

Pojawiły się także głosy, że w tym wszystkim jest drugie dno. Zaledwie dwa tygodnie przed ogłoszeniem decyzji dyrektor Ubisoftu, Yves Guillemot, spotkał się za zamkniętymi drzwiami z wysokimi urzędnikami Komisji Europejskiej. To właśnie to studio zapoczątkowało globalny protest, gdy wyłączyło serwery gry sieciowej The Crew i zablokowało do niej dostęp legalnym nabywcom. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że to spotkanie miało wpływ na decyzję, ale budzi to niemałe kontrowersje.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights