Polska miała ogromny wkład w zbiórkę podpisów w ramach Stop Killing Games. Ile głosów złożyliśmy?

Moritz Katzner podzielił się oficjalnymi statystykami. Polska znalazła się na podium pod kątem zaangażowania w Stop Killing Games!

Akcja Stop Killing Games była bardzo głośna szczególnie w Polsce, a poparł ją nawet sam Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Okazuje się, że nasz wkład znacząco przyczynił się do zebrania wymaganego miliona podpisów. Na pierwszym miejscu znalazły się Niemcy z 233 180 głosów, a tuż za nimi uplasowała się Francja z 145 289 głosami. Miejsce trzecie należy właśnie do Polski, a udało nam się zebrać 143 825 głosów! Imponujące jest także to, że w Finlandii swoje poparcie dla akcji wyraziło 1% populacji kraju, czyli 54 538 osób. Informacjami podzielił się zarządzający akcją Moritz Katzner, na portalu X. Mężczyzna poinformował także, że wszelkie dokumenty trafią do Brukseli w drugiej połowie lutego. We wpisie można zobaczyć pełną tabelę ze wszystkimi krajami Unii, które głosowały. Sumarycznie liczba zebranych, ważnych głosów wyniosła 1 294 188.


Oto szczegółowe podsumowanie danych z grafiki, które uzupełniają informacje o sukcesie inicjatywy „Stop Killing Games”:

Zestawienie zweryfikowanych podpisów (stan na styczeń 2026)
Grafika przedstawia oficjalną listę krajów Unii Europejskiej wraz z liczbą zweryfikowanych głosów poparcia dla Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Stop Destroying Videogames”.

Największe wsparcie (TOP 5):

Niemcy: 233 180

Francja: 145 289

Polska: 143 826 (w artykule Eurogamer podano 143 825 – różnica jednego głosu wynika prawdopodobnie z momentu odświeżenia danych)

Hiszpania: 121 616

Holandia: 90 413

Pozostałe kraje z wysoką frekwencją:

Włochy: 77 030

Szwecja: 71 158

Finlandia: 54 538

Rumunia: 38 221

Irlandia: 36 073

Dania: 36 010

Kraje z najmniejszą liczbą podpisów:

Cypr: 1 997

Malta: 2 007

Luksemburg: 2 465

Zebrane głosy są bardzo istotne dla akcji, ale to jeszcze nie oznaka zwycięstwa. Choć możemy być z siebie dumne i dumni, to to dopiero początek walki. Trafienie postulatów do Brukseli nie oznacza, że projekt uda się zrealizować. Mimo wszystko to ogromny sukces społeczności graczy i dowód na to, że Polska jest jednym z najważniejszych krajów w kontekście gamingu.

Przypominamy, że projekt Stop Killing Games to walka o „prawo do posiadania” gier. Chodzi o wprowadzenie przepisów, które uniemożliwią wydawcom zdalne wyłączanie gier (np. poprzez zamykanie serwerów) bez pozostawiania konsumentom możliwości dalszej zabawy, chociażby offline.

Grafiki wykorzystane w poście podchodzą z posta Moritza Katznera na platformie X.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights