Moritz Katzner podzielił się oficjalnymi statystykami. Polska znalazła się na podium pod kątem zaangażowania w Stop Killing Games!
Akcja Stop Killing Games była bardzo głośna szczególnie w Polsce, a poparł ją nawet sam Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Okazuje się, że nasz wkład znacząco przyczynił się do zebrania wymaganego miliona podpisów. Na pierwszym miejscu znalazły się Niemcy z 233 180 głosów, a tuż za nimi uplasowała się Francja z 145 289 głosami. Miejsce trzecie należy właśnie do Polski, a udało nam się zebrać 143 825 głosów! Imponujące jest także to, że w Finlandii swoje poparcie dla akcji wyraziło 1% populacji kraju, czyli 54 538 osób. Informacjami podzielił się zarządzający akcją Moritz Katzner, na portalu X. Mężczyzna poinformował także, że wszelkie dokumenty trafią do Brukseli w drugiej połowie lutego. We wpisie można zobaczyć pełną tabelę ze wszystkimi krajami Unii, które głosowały. Sumarycznie liczba zebranych, ważnych głosów wyniosła 1 294 188.

Zebrane głosy są bardzo istotne dla akcji, ale to jeszcze nie oznaka zwycięstwa. Choć możemy być z siebie dumne i dumni, to to dopiero początek walki. Trafienie postulatów do Brukseli nie oznacza, że projekt uda się zrealizować. Mimo wszystko to ogromny sukces społeczności graczy i dowód na to, że Polska jest jednym z najważniejszych krajów w kontekście gamingu.
Przypominamy, że projekt Stop Killing Games to walka o „prawo do posiadania” gier. Chodzi o wprowadzenie przepisów, które uniemożliwią wydawcom zdalne wyłączanie gier (np. poprzez zamykanie serwerów) bez pozostawiania konsumentom możliwości dalszej zabawy, chociażby offline.
Grafiki wykorzystane w poście podchodzą z posta Moritza Katznera na platformie X.

