Życie poza Night City. Gry w klimacie cyberpunku – część II

Grafika przedstawia cztery pionowe kadry z bohaterami różnych gier wideo ustawionymi obok siebie. Pierwszy panel ukazuje zamaskowaną postać w kapturze i czerwonej kurtce o futurystycznym wyglądzie. Drugi przedstawia muskularnego mężczyznę z krótkimi włosami, świecącymi oczami i masywną kamizelką ochronną. W trzecim widoczna jest niebieskowłosa dziewczyna w dopasowanym, futurystycznym kombinezonie, patrząca prosto przed siebie. Ostatni panel prezentuje twarz starszego mężczyzny z mechanicznym implantem na oku, częściowo zniekształconą cyfrowymi zakłóceniami. Każda postać utrzymana jest w innym stylu graficznym, od realistycznego po anime i cyberpunk.

Macie ochotę postać w deszczu, aby popatrzeć na rozświetlone neonami miasto i przy rytmie synthowej muzyki zastanowić się, po co to wszystko? Tak? No to doskonale się składa, ponieważ przed Wami kolejne gry w klimacie cyberpunku, które dadzą ku temu sporo okazji.

Na zapowiedziany już sequel Cyberpunka 2077 przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka dobrych lat. Co jednak robić w tym czasie? Jeżeli tęskno Wam za cyberpunkową dystopią, to zawsze możecie wyjść na zewnątrz i zakosztować tej prawdziwej. Być może nasza rzeczywistość coraz bardziej przypomina tę z serii Deus Ex, ale to jeszcze nie powód, żeby tracić z oczu rzeczy ważne, jak np. giereczki. W oczekiwaniu na nowe tytuły warto nadrobić zaległości i niniejsze zestawienie powinno Wam w tym pomóc. Podobnie jak w przypadku pierwszej odsłony tej top listy, szeroki przekrój gatunkowy powinien zaspokoić gusta różnych graczy. Gry w klimacie cyberpunku to nie tylko rozbudowane RPG, ale i szybkie akcyjniaki lub niespieszne przygodówki. Serdecznie zapraszam.

ANNO: Mutationem

Dzieło studia ThinkingStars jest produkcją typu action-adventure powiązaną z literackim uniwersum SCP Foundation. W grze poznajemy losy Ann Flores, najemniczki zmagającej się z wyjątkowo rzadką chorobą. Nasza przygoda rozpoczyna się w chwili zaginięcia Ryana, brata Ann, który wyruszył na poszukiwania lekarstwa dla siostry. Zadaniem dziewczyny jest oczywiście zbadanie tej sprawy i sprowadzenie brata w jednym kawałku do domu. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić. Ann zakasa rękawy i wyrusza wgłąb rozświetlonego neonami Noctis City, aby przeprowadzić własne śledztwo. Zbierane poszlaki naprowadzają ją na tropy powiązane z nielegalnymi eksperymentami oraz sprawami, które wykraczają poza ludzkie pojmowanie.

Sama rozgrywka łączy w sobie elementy eksploracyjne z widowiskową walką. Podczas zwiedzania miasta rozmawiamy z napotkanymi postaciami, szukamy dokumentów, czytamy maile itd. Niestety, niektórzy obywatele Noctis City rozumieją wyłącznie język przemocy. W tych sytuacjach Ann daje pokaz swoich umiejętności akrobatycznych oraz władania zróżnicowanym uzbrojeniem. ANNO: Mutationem w interesujący sposób łączy w sobie stylizowane 3D z ładnie wykonanym pixel artem, a wszystko to jest wyraźnie inspirowane filmami anime.

Citizen Sleeper (seria)

Cykl Citizen Sleeper jest sporą gratką dla graczy stawiających przede wszystkim na interesującą historię. W obu grach poznajemy losy syntetyków, którym wszczepiono ludzką świadomość. Zadaniem gracza jest pomóc owym bohaterom w odzyskaniu sprawczości poprzez wyrwanie ich ze szponów chciwych korpów. Przebieg akcji w Citizen Sleeper śledzimy głównie przy pomocy tekstu. Koleje losu rzucą nas w rozmaite miejsca, gdzie nasze ścieżki skrzyżują się z interesującymi postaciami. Niektórzy z napotkanych nieznajomych zostaną naszymi przyjaciółmi, inni z kolei spróbują nam zaszkodzić lub powstrzymać nas przed osiągnięciem celu.

Codzienna rutyna wymaga starannego planowania działań. Gracz może m.in. realizować najróżniejsze zlecenia, nawiązywać relacje z postaciami lub spróbować zhakować korporacyjne sieci, aby zdobyć cenne dane. O powodzeniu wszelkich akcji decydują rzuty kośćmi, co wprowadza spory element losowości do rozgrywki. Jeżeli lubicie nieco melancholijną i pełną niepewności atmosferę, to dzieło studia Jump Over The Age z pewnością przypadnie Wam do gustu. Citizen Sleeper świetnie oddaje problematykę samotności w świecie galopującego turbokapitalizmu. Oprawa wizualna stawia na minimalizm, ale za to fantastyczna muzyka Amosa Roddy’ego wchodzi cała na biało i pozwala bez reszty pogrążyć się w przygodzie.

Cyber Knights: Flashpoint

Amatorzy taktyczno-turowych RPG mogą zacząć zacierać dłonie, ponieważ naszą kolejną propozycją jest Cyber Knights: Flashpoint. Tłem fabularnym gry jest tocząca się pomiędzy potężnymi megakorpami wojna o przełomową technologię. Gracz wciela się w lidera grupy najemników, którzy za odpowiednie wynagrodzenie podejmą się każdej misji. Jak na produkcję niezależną, to dzieło Trese Brothers zaskakuje mnogością opcji, a także niezwykłą głębią na poziomie mechaniki rozgrywki. Fani gier w stylu Shadowrun czy XCOM powinni poczuć się jak w domu.

W Cyber Knights: Flashpoint możemy dowolnie kompletować nasz zespół, modyfikować jego członków, wybierać zlecenia i ekwipunek, rozbudowywać bazę operacyjną itd. Dzięki temu gra cechuje się wysokim poziomem regrywalności, a weterani gatunku nie powinni narzekać na nudę. Futurystyczny klimat gry całkiem sprawnie podkreśla stylizowana i pełna neonowych barw grafika.

Ghostrunner (seria)

A teraz pora na coś z rodzimego podwórka. Seria Ghostrunner pozwala nam wcielić się w postać Jacka, cybernetycznego ninji, który walczy z opresyjną władzą i niebezpiecznymi kultami. Wszystko to, rzecz jasna, w mocno futurystycznej i rozświetlonej setkami neonów scenerii. Rozgrywka bazuje na z pozoru prostym schemacie, ponieważ naszym głównym zadaniem jest pokonywanie kolejnych przeszkód oraz przeciwników. Haczyk tkwi w tym, że nawet jeden błąd może oznaczać porażkę. Okazji do skuchy jest naprawdę sporo, ponieważ Ghostrunner charakteryzuje się niezwykle szybkim tempem. Gracz w ułamkach sekund musi decydować o tym, w jakiej kolejności wyeliminować napotkanych przeciwników.

Jakby tego było mało, walce często towarzyszą liczne akrobacje, jak bieganie po ścianach czy skakanie nad bezdennymi przepaściami. Pętla rozgrywki jest wciągająca, gdyż rozpracowanie do perfekcji każdego etapu daje naprawdę masę satysfakcji. W walce korzystamy z ostrej katany oraz kilku umiejętności, jak np. fala uderzeniowa zmiatająca napastników z powierzchni ziemi. Poza wciągającym gameplayem, niewątpliwą zaletą gry jest świetna grafika oraz zagrzewająca do działania synthowa muzyka.

Neon Inferno

Znakomita propozycja dla miłośników szybkich akcyjniaków w stylu Metal Slug. Fabuła gry przenosi nas do Nowego Jorku w 2055 roku, gdzie jako cyngiel potężnej mafii ruszamy na ulice miasta, aby raz na zawsze wyeliminować konkurencję. Do naszej dyspozycji oddano dwie grywalne postaci – Angela oraz Marianę, chociaż wybór ma tutaj znaczenie wyłącznie kosmetyczne. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna, skupia się głównie na nieustannym parciu przed siebie i strzelaniu do wszystkiego, co nawinie się pod celownik.

Poza standardowymi atakami nasi bohaterowie mają w zanadrzu kilka sztuczek, jak np. chowanie się za osłonami lub odbijanie wrogich granatów. Na swojej drodze spotkamy różnej maści zbirów, policjantów oraz potężnych bossów. Pewnym urozmaiceniem w rozgrywce są sekcje platformowe oraz takie, w których walczymy w pojeździe. Za ukończenie każdej misji zarabiamy pieniądze, te z kolei wydajemy na ulepszenia dla broni i postaci. Tryb fabularny można ukończyć samodzielnie lub w towarzystwie drugiej osoby. Na szczególne wyróżnienie w Neon Inferno zasługuje wprost obłędna pixel artowa grafika. Wszystko wygląda niczym żywcem wyjęte z anime w stylu Cyber City Odeo 808.

Observer: System Redux

Kolejna polska produkcja, tym razem od krakowskiego Bloober Team. Observer: System Redux roztacza przed nami wizję dystopijnej przyszłości, w której świat wyniszczony wojną i cyberzarazą zostaje przejęty przez złe korporacje. Akcja gry została umiejscowiona w futurystycznym Krakowie w 2084 roku. Jako Daniel Lazarski, tytułowy Obserwator, prowadzimy wymagające śledztwo w sprawie serii brutalnych morderstw. Aby wytropić groźnych przestępców, skorzystamy z interesujących możliwości, które daje technologia przyszłości.

Daniel potrafi włamywać się do ludzkich umysłów, aby w ich mrocznych zakamarkach odnaleźć przydatne informacje. Miłośnicy ciężkich i niepokojących historii znajdą tutaj sporo dobra dla siebie. Rzecz jasna, nie brakuje też typowych dla cyberpunku filozoficznych rozważań na temat ludzkiej natury oraz miejsca człowieka w świecie zdominowanym przez technologię. Pomimo kilku lat na karku dzieło Bloober Team nadal prezentuje się przyzwoicie pod względem wizualnym, z kolei świetna muzyka doskonale podkreśla ponurą atmosferę tej opowieści.

REPLACED

Dzieło Sad Cat Studio to produkcja wywodząca się z nurtu tzw. cinematic platformerów. Historia przedstawiona w grze pozwala nam poznać losy REACH – sztucznej inteligencji uwięzionej w ludzkim ciele. Wyrwany ze swojego środowiska cybernetyczny byt musi odbyć pełną niebezpieczeństw podróż po obcym mu świecie. REPLACED stawia przede wszystkim na fabułę, a ta odmalowuje prezentowany świat w bardzo ponurych barwach. To dystopijna rzeczywistość, w której systemowa przemoc pozbawia biednych prawa do decydowania o swoim losie oraz ciele.

Przemierzając futurystyczne Phoenix City i jego okolice, REACH stawia czoła licznym zagrożeniom oraz przyłącza się do rewolty przeciwko despotycznej władzy. Gameplay łączy w sobie elementy typowe dla niezbyt skomplikowanych gier platformowych z pewną dozą mordobicia. Największymi zaletami tego tytułu są z pewnością całkiem interesująca historia oraz śliczna oprawa audiowizualna. Jeżeli lubicie filmowe doświadczenia, to jest to gra dla Was.

Shadowrun (seria)

Uniwersum Shadowrun stanowi oryginalną mieszankę cyberpunku z elementami klasycznej fantastyki. W tym świecie obok siebie egzystują ludzie, elfy, krasnoludy oraz inne mityczne stworzenia, a także zaawansowana technologia i magia. Równie oryginalne podejście do tematu zaowocowało ciekawymi fabułami, które w interesujący sposób przedstawiają znane schematy. Niczym w grach z serii XCOM prowadzimy swój oddział i toczymy liczne boje z napotkanymi przeciwnikami. Walka jest kompleksowa i wymagająca, a możliwość korzystania zarówno z nowoczesnej broni palnej, gadżetów, jak i potężnych czarów daje nad wyraz szeroki wachlarz możliwości. Nie brakuje również możliwości zakupu różnorodnych modyfikacji ciała o charakterze cybernetycznym lub biologicznym.

Zmagania prowadzimy nie tylko w świecie materialnym, ale i w cyberprzestrzeni. Dzięki udanym włamom do sieci zdobywamy cenne informacje i dostęp do wielu nowych lokacji. Fani rasowych RPG powinni być ukontentowani rozbudowanymi historiami, dokonywaniem wyborów moralnych oraz koniecznością dbania o relacje z członkami zespołu. Całość okraszona jest ładnie stylizowaną na komiksową modłę grafiką.

Syndicate

Czas na prawdziwy blast from the past od Bullfrog Productions. Syndicate to połączenie strategii ze strzelanką z widokiem w rzucie izometrycznym. Akcja gry przenosi nas do roku 2096, gdy światem rządzą potężne megakorpy zwane syndykatami. Jako przywódca jednej z korporacji musimy dołożyć wszelkich starań, aby pod naszym sztandarem zjednoczyć całą planetę. Zadanie do prostych nie należy, a jego realizacja będzie wymagała użycia bardzo radykalnych metod. Rozgrywka składa się z dwóch modułów. W pierwszym z nich zarządzamy naszym syndykatem, dbamy o finanse, zakup sprzętu, badania naukowe i werbowanie agentów. Drugi skupia się na akcji. Wówczas przejmujemy kontrolę nad małym oddziałem egzekutorów, którzy bezlitośnie likwidują wszelkie formy oporu.

Naszych siepaczy możemy modyfikować rozmaitymi wszczepami oraz szprycować stymulantami. Dzięki temu stają się jeszcze bardziej zabójczy, ale jeśli przesadzimy, to rychle wyślemy biedaków za tęczowy most. W swoich czasach Syndicate zachwycało złożonością rozgrywki oraz niezwykle brutalną wizją świata targanego przez korporacyjne wojny. Co ciekawe, marka doczekała się rebootu w postaci pierwszoosobowej strzelanki w 2012 roku. Niestety, wspomnianego tytułu nie sposób ograć na współczesnych platformach ze względu na brak edycji cyfrowej.

Technobabylon

Dzieło studia Technocrat Games to idealna propozycja dla fanów klasycznych przygodówek detektywistycznych. Fabuła Technobabylon przenosi nas do futurystycznego miasta Newton w 2087 roku. W grze poznajemy losy trójki bohaterów – pary detektywów próbujących wyśledzić seryjnego mordercę oraz uzależnionej od cyberprzestrzeni kobiety, która stała się nowym celem zabójcy. Policyjne śledztwo odkrywa przed nami prawdę na temat przerażających praktyk prowadzonych w Newton pod pozorem badań naukowych. Twórcy gry nie bali się trudnych tematów, dlatego miłośnicy ciężkich i gęstych niczym smoła intryg powinni być zadowoleni.

Jak na rasową przygodówkę przystało, Technobabylon często testuje nasze umiejętności pod kątem kojarzenia faktów, rozwiązywania problemów i logicznego myślenia. W toku przygody zwiedzimy rozmaite części miasta, jak ekskluzywne dzielnice handlowe, obskurne slumsy lub opuszczony dystrykt przemysłowy. Sporą zaletą gry jest oprawa audiowizualna. Dialogi są w pełni dubbingowane, zaś w tle przygrywa nam klimatyczna muzyka. Wisienką na torcie jest grafika, która przywodzi na myśl staroszkolne przygodówki Sierry z lat 90.

The Ascent

W swoim debiutanckim projekcie Szwedzi z Neon Giant przenoszą nas do koloni na planecie Veles. To miał być kolejny zwykły dzień w pracy, ale sprawy właśnie przybrały bardzo nieoczekiwany obrót. Tytułowa korporacja ogłasza niespodziewane bankructwo. Informacja spada na rezydentów miasta niczym grom z jasnego nieba. Jako jeden z setek tysięcy pracowników firmy musimy rozwikłać sprawę nagłej upadłości naszego chlebodawcy, zanim kolonia pogrąży się w kompletnym bezprawiu. The Ascent to dynamiczna gra akcji z elementami RPG, w której wydarzenia obserwujemy z lotu ptaka.

Rozgrywka skupia się głównie na eksploracji przepięknie wykonanego miasta, wykonywaniu powierzonych nam zleceń oraz rozstrzeliwaniu setek bandziorów, najemników, czy innych mechów. Co ciekawe, całą kampanię fabularną możemy zaliczyć zarówno samodzielnie, jak i w towarzystwie znajomych dzięki trybowi kooperacji. Chociaż gameplay staje się z czasem powtarzalny, to kapitalna atmosfera i znakomita oprawa audiowizualna umilają rozgrywkę. Na szczególne wyróżnienie zasługuje muzyka autorstwa Pawła Błaszczaka, znanego m.in. ze ścieżki do Dying Light.

Turbo Overkill

Listę zamykamy z mocnym przytupem. Turbo Overkill to piekielnie szybki i wymagający shooter w stylu Doom Eternal. W grze wcielamy się w postać Johnny’ego Turbo, bezlitosnego najemnika, który trudni się likwidacją wszelkiej maści szumowin za pieniądze. Zadaniem naszego bohatera jest wyrwanie dystopijnego Paradise City ze szponów zbuntowanej sztucznej inteligencji. Turbo Overkill to produkcja stawiająca na akcję o wprost zawrotnym tempie. Gracz nieustannie musi mierzyć się z coraz większymi grupami przeciwników, których likwiduje przy pomocy rozbudowanego arsenału broni.

Jakby tego było mało, ciało Johnny’ego można modyfikować różnego rodzaju wszczepami, jak np. piły łańcuchowe w nogach. Błyskawiczny refleks sprawdza się nie tylko w walce, ale i podczas licznych sekcji platformowych. Cyberpunkowy klimat gry znakomicie podkreślają neonowa paleta barw, futurystyczne lokacje oraz zagrzewająca do bitki synthowa muzyka.

Co przyniesie przyszłość? Gry w klimacie cyberpunku – podsumowanie

Kontynuacja przeboju CD PROJEKT RED to nie jedyny tytuł, na który fani cyberpunkowych przygód powinni czekać z zapartym tchem. Miejmy nadzieję, że w niezbyt odległej przyszłości dostaniemy w swoje ręce kilka naprawdę interesujących pozycji. Chociaż o Neo Berlin 2087 ostatnimi czasy ucichło, tak w produkcji nadal znajdują się m.in. Last Sentinel, polski ExeKiller czy zapowiedziane niedawno No Law od twórców wymienionego w tym zestawieniu The Ascent. Mam nadzieję, że niniejsza lista pozwoliła Wam odkryć jakąś interesującą grę, dzięki której dobrze spędzicie wolny czas. Dziękuję za uwagę i życzę przyjemnego grania.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights