Informator tłumaczy się z fałszywego przecieku dotyczącego Assassin’s Creed Invictus. Opublikowaną grafikę najprawdopodobniej zmodyfikował z użyciem AI.
W internecie zawrzało, gdy udostępniono zrzut ekranu z nadchodzącego projektu z serii Assassin’s Creed. Odpowiedzialny za to informator – youtuber j0nathan – ma na swoim koncie wystarczająco dużo sprawdzonych informacji, aby gracze uwierzyli w to, co publikuje. Okazało się jednak, że przeciek dotyczący Assassin’s Creed Invictus był fałszywy.
Oficjalne konto Assassin’s Creed na X skomentowało wpis opublikowany przez youtubera. Zaznaczyli, że zrzut ekranu rzeczywiście mógł pochodzić z bardzo wczesnej wersji gry, ale został mocno zmodyfikowany – prawdopodobnie z użyciem sztucznej inteligencji.
Niezła próba… To mogło zacząć się jako grafika z naszych prywatnych testów, ale została mocno zmieniona (prawdopodobnie przez AI). Nieładnie rozpowszechniać dezinformację. Dla tych, którzy są naprawdę zainteresowani projektem: zdradzimy więcej w odpowiednim czasie!
Internauta obrał dość dziwną linię obrony – najpierw wyśmiał studio, a potem opublikował rzekomy oryginalny zrzut ekranu. „Niezmodyfikowany screen” znacząco różnił się jednak od pierwszej wrzuconej przez niego grafiki.
Assassin’s Creed Invictus jest projektem, który stoi pod znakiem zapytania. Dotychczasowe przecieki wskazują na to, że nawet studio nie do końca wierzy w sukces tytułu. Dlatego do tej pory nie ma oficjalnych informacji na temat potencjalnej premiery. Jednak nawet osoby, które nie czekają na tę grę, krytykują youtubera za taką manipulację. Ta sytuacja z pewnością wpłynie negatywnie na jego reputację jako informatora, zwłaszcza że do modyfikacji grafiki nie miał żadnego powodu.
Efektem końcowym całego zamieszania jest 12 tysięcy polubień odpowiedzi Ubisoftu na wpis j0natahana, który ma ich tylko nieco ponad tysiąc. Pokazuje to, że gracze nie tolerują takich zachowań i manipulacji, nawet gdy chodzi o studio z taką reputacją jak Ubisoft. I o ile Invictus może nigdy nie ujrzeć światła dziennego, to premiera Assassin’s Creed: Black Flag Resynced ma szansę poprawić opinię społeczności o francuskim wydawcy.

