W tym tygodniu w Battlefield 6 oficjalnie ruszył 3 sezon rozgrywek, a wraz z nim największa jak dotąd mapa w grze, która rozwiązała irytujący graczy problem.
W tym tygodniu w Battlefield 6 oficjalnie ruszył 3 sezon rozgrywek, a wraz z nim największa jak dotąd mapa w grze – Kolej do Golmud, dobrze znana fanom Battlefield 4. Społeczność bardzo ciepło przyjęła aktualizację i uważa, że to jedna z najlepszych decyzji twórców od dnia premiery.
Przestrzeń powietrzna w końcu ma sens
Nowa mapa odpowiada na jeden z najczęstszych zarzutów pod adresem gry i, co ważne, twórcy sami to przyznają. W rozmowie z TechRadar executive producer Philippe Ducharme wprost przyznał, że gracze lubujący się w pilotowaniu pojazdów powietrznych regularnie skarżyli się na zbyt małą przestrzeń powietrzną i właśnie dlatego przy Railway to Golmud została ona znacząco rozbudowana.
Efekt jest odczuwalny natychmiast. Strefa dla pojazdów powietrznych wykracza daleko poza obszar dostępny dla piechoty i pojazdów naziemnych. A to w praktyce oznacza, że dogfighty mogą toczyć się bez ciągłej presji ze strony systemów przeciwlotniczych. Piloci nie muszą już martwić się, że kilkusekundowy lot w jedną stronę skończy się wypadnięciem poza mapę i resetem do punktu odrodzenia.
Użytkownicy Reddita są nastawieni do zaistniałych zmian dość entuzjastycznie:
Gra ma solidne fundamenty, które zostały nadszarpnięte przez bezmyślne decyzje podjęte przez nowych i młodszych deweloperów przy premierze.
Jednak zaczynają odwracać ten kurs dzięki niedawno opublikowanej mapie, która zawiera szereg długo wyczekiwanych przez społeczność zmian i dodatków.
Zostało im jeszcze kilka rzeczy do dodania i będzie to niesamowity Battlefield.
– użytkownik Bolt_995 na platformie reddit.com
Choć nie kryją także goryczy:
Wciąż nie mogę w to uwierzyć – przez ponad 6 miesięcy po premierze praktycznie zero contentu, a wracają z nowościami dopiero wtedy, gdy większość graczy już dawno porzuciła grę.
– użytkownik soyworld, reddit.com
Co jeszcze trafiło do gry?
Wraz z nową mapą sezon 3 przyniósł kilka innych nowości. Do REDSEC trafił tryb rankingowy z pełną drabiną rang – od Rookie aż po Elite. Przeprowadzono też jeden z największych przeglądów pojazdów od premiery: uproszczono system uszkodzeń czołgów, broń przeciwpancerna niszczy pojazdy w trzech trafieniach niezależnie od klasy, a przyspieszenie i szybkość obrotu wieżyczki poszły w górę. Do arsenału dołączyły trzy nowe bronie: karabin snajperski L115, lekki karabin maszynowy RPK-74M i karabin szturmowy M16A4 – ten ostatni jako pierwsza broń w grze z trybem ognia za pomocą serii.
Twórcy zapowiedzieli też prace nad przebudową istniejących map. Na pierwszy ogień pójdą Pola Blackwell, które od samego początku gracze uznawali za jedną z najgorszych lokacji w serii.
Co dalej?
Kolejne aktualizacje sezonu 3 pojawią się 9 i 30 czerwca. W ramach drugiego rozdziału do gry trafi Cairo Bazaar – nowe spojrzenie na Grand Bazar z BF3, tym razem osadzony w Kairze. Część graczy jest już jednak sceptyczna: CD-Action obawia się, że po dużej i otwartej Kolei do Golmud, Cairo Bazaar okaże się kolejnym ukłonem w stronę szybkiej, ciasnej rozgrywki rodem z Call of Duty.
Z kolei czwarty sezon, zaplanowany na lipiec, przyniesie długo wyczekiwane bitwy morskie. Z lotniskowcami, pojazdami wodnymi, dynamicznym systemem fal oraz kultową mapą Wake Island. Pojawi się w nim także tryb Spectator Mode oraz Custom Lobbies – dwie długo wyczekiwane funkcje, które otworzą drzwi do turniejów i zorganizowanej rywalizacji.
Podsumowując, wygląda na to, że Railway to Golmud to krok w dobrym kierunku. Pozostało jedynie pytanie, czy to wystarczy, żeby przekonać do powrotu graczy, którzy zdążyli już pożegnać się z Battlefield 6?

