Czy wiedźmin ma prawo bytu jako gra typu casual? Studio Nerial mówi „sprawdzam!” i daje nam zapowiedź Reigns: The Witcher.
Reigns w oryginale jest grą strategiczną, w której wcielamy się w łaskawego (lub i nie…) władcę i staramy się utrzymać na tronie przez jak najdłuższy czas. Zapowiedziana niedawno wersja osadzona w świecie Wiedźmina kieruje się bardzo podobną logiką. Albo łowca potworów ma dobrą prasę, albo ryzykuje prędkie nadzianie na widły. W Reigns: The Witcher mamy przeżywać przygody Geralta przez pryzmat ballad snutych przez Jaskra. Z filmiku promocyjnego na Steamie i YouTube zapowiada się, że mechanika będzie identyczna jak w wypadku wcześniejszych iteracji gry.
Z materiałów promocyjnych wynika, że będziemy mieli okazję ponownie spotkać wielu starych znajomych, zarówno przyjaciół, jak i wrogów. Wśród postaci, które przewijają się w trailerze, pojawiają się m.in. Yennefer, Triss czy Krwawy Baron. CD PROJEKT RED udzieliło twórcom licencji na wykorzystanie znanych postaci i innych elementów znanych dobrze choćby z kultowego już Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu. Chociażby takich jak potwory!

Gra ma być dostępna w trybie dla jednego gracza i zawierać bogatą historię. Wybory, których dokonamy, będą miały znaczenie dla dalszej rozgrywki. Teoretycznie będzie także odpowiednia dla młodszych graczy, ale w obecnej chwili nie jest dostępne żadne oznaczenie wiekowe.
Premiera zaplanowana jest na jutro, 25 lutego 2026. Gra ukaże się na PC (Steam), Macu oraz platformach mobilnych iOS i Android.

