Kontynuacja hitu stworzonego przez Petera Molyneux zalicza opóźnienie. Choć pierwotnie spodziewaliśmy się tej produkcji jesienią, ostatecznie data premiery Fable została przesunięta na luty przyszłego roku.
Jesień 2026 roku to potencjalny raj dla milionów graczy, ale i możliwy koszmar dla wydawców. Z jednej strony wychodzi wyczekiwane od 13 lat Grand Theft Auto VI – nowa część legendarnej, gangsterskiej serii. Z drugiej – miłośnicy strzelanek otrzymają w pełni next-genową wersję Call of Duty: Modern Warfare 4, której zwiastun ujrzał światło dzienne 28 maja. Poza tym fani RPG-ów, w tym Wiedźmina, dostaną do rąk The Blood of Dawnwalker, a fani gier superbohaterskich – Marvel’s Wolverine. To zaś tylko te najgłośniejsze tytuły. I właśnie z ich powodu data premiery Fable została przesunięta. W teorii ruch ten przy tak mocno upchanym kalendarzu z tak silnym faworytem na czele jest racjonalny. Wielu graczy jednak ma na ten temat inne zdanie.
Microsoft w swoim komunikacie w serwisie X pisze m.in. o „przepełnieniu tego roku niesamowitymi grami”. Twórcy natomiast chcą, aby ich produkcja miała swój „zasłużony, dedykowany moment”. Komentujący post są jednak mocno podzieleni. Znaczna część z nich pisze wprost o swojej wściekłości i o „tchórzostwie” zielonych. Inni z kolei chwalą tę decyzję, stwierdzając, że przy GTA VI nowe Fable by zginęło. Część komentatorów zauważa, że tytuł Rockstara będzie przez wielu ogrywany w 2027, a dodatkowo… to rok wydania nowego dodatku do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu.
W tej sytuacji wydaje się, że żaden ruch nie był dobry. Pozostawienie daty premiery na jesień tego roku prawdopodobnie sprawiłoby, że sprzedaż Fable byłaby znacznie słabsza niż oczekiwana. Z drugiej strony przesunięcie jej rozzłościło graczy. Czy kontynuacja tej baśniowej serii doczeka się zasłużonego sukcesu? Przekonamy się o tym na początku przyszłego roku.

