Założone końcem 2020 studio Galaktus Games zamierza przenieść na plansze produkcję studia Creepy Jar. Gra planszowa Green Hell zebrała na Kickstarterze już ponad połowę zakładanej kwoty 350.000zł.
Graliście w Green Hell? To bardzo udana gra survivalowa, której recenzja pojawiła się już na naszym portalu. Co więcej, w ostatniej topce również o niej wspomniałem, ponieważ spędziłem w wirtualnej amazońskiej dżungli już blisko 70 godzin. Jak ta koncepcja sprawdziłaby się podczas rozgrywki na blacie z kartami, kośćmi i mapą pełną niebezpieczeństw? O tym przekonamy się dzięki kreatywności studia, które powstało w ramach rozszerzenia działalności agencji Galaktus PR. Ich gra planszowa Green Hell: the Board Game na stronie Kickstarter pojawiła się końcem kwietnia 2021, kampania ruszyła 03.08.2021, zatem w jeden dzień zebrali blisko 200.000zł! (stan na godzinę 19:41 04.08.2021).
Co w dżungli piszczy
O samej grze wiemy już całkiem sporo, tym bardziej że kilka kopii zostało rozesłanych rozmaitym recenzentom. Można już przeczytać instrukcję w języku angielskim, dowiedzieć się czegoś o postaciach a także poznać podstawowe mechaniki. Jak się zapewne domyślacie, rozgrywkę będziemy prowadzić w kooperacji, więc fani mocno konkurencyjnych tytułów westchną zawiedzeni. Jednakże nie ma co rozpaczać, jako że sama dżungla z radością zapewni fanom mocnych wrażeń odpowiednią ich dawkę.
Kilka mechanik zostało przeniesionych z produkcji Creepy Jar w niemal niezmienionej formie. Ukochane przez wielu zarządzanie zapchaniem plecaka, pasożyty, czy zatrucie pokarmowe to rzeczy, których żaden gracz nie zapomni. Podobnie ma się sprawa z tworzeniem narzędzi oraz struktur, choć te drugie będzie można budować jedynie w obozie. Studio Galaktus Games wprowadziło również do gry dość ikoniczny wywar – ayahuascę, którą w trybie kampanii Green Hell nasz protagonista musiał kilka razy przygotować i wypić. Co ciekawe, zadbano także o to by gracze mogli w każdej chwili przerwać rozgrywkę i zapisać swoje postępy. Twórcy przygotowali do tego celu specjalne miejsca w Dzienniku Mapy.
To teraz mniej przyjemne informacje – z racji, że do osiągnięcia pełnej kwoty jeszcze trochę brakuje a do końca kampanii pozostało tylko 18 dni, twórcy nie mogą zagwarantować pełnego polskiego wydania. Na otarcie łez, jeśli przekroczone zostaną progi, pojawią się kolejne grywalne postaci, co da ich aż sześć! Minimalna kwota, którą musielibyście wesprzeć projekt, aby otrzymać grę to 445zł. Nie jest źle, jak na 4 figurki, wieżę do rzutów kością i dobrze ponad trzy setki kart oraz żetonów.
Czy Green Hell: the Board Game zagości na waszych półkach? Może macie jakieś przemyślenia po przeczytaniu instrukcji albo spodziewaliście się czegoś innego? Komentarze są Wasze.
Redaktor: Navras

