InZOI zalicza duży spadek popularności. Konkurencja do serii The Sims okazuje się nie być takim dobrym symulatorem życia. Studio Krafton ma się czego bać.
Minął miesiąc od premiery nowego symulatora życia, który według zapowiedzi miał stać się największym konkurentem serii The Sims. Gra trafiła na Steama w fazie wczesnego dostępu, a miłośnicy gatunku od razu zaczęli ją testować. W najlepszym momencie inZOI przyciągnęło aż 87 377 graczy jednocześnie, a teraz zalicza spadek popularności. Według SteamDB obecnie (29.04.2025 r.) w tytule znajduje się zaledwie 2 460 osób, co świadczy o znacznym braku zainteresowania.
InZOI zachwyciło wielu graczy realistyczną grafiką. Kreator postaci oferuje mnóstwo opcji i potrafi wciągnąć na długie godziny. Sylwetki są bardzo realistyczne. Na YouTube można znaleźć wiele filmików, w których fani odwzorowali swoich ulubionych piosenkarzy, aktorów czy inne znane postacie.
Ogromna popularność na premierze przyniosła inZOI miano konkurenta The Sims, co potwierdza sprzedaż przekraczająca milion kopii. Skąd więc tak szybki spadek zainteresowania? Pomimo rozbudowanego kreatora i dużych możliwości personalizacji, gracze narzekają na ubogą zawartość gry. Dodatkowo, pojawia się wiele błędów technicznych oraz niedopracowanych elementów. Dla wielu użytkowników szkielet rozgrywki wydaje się niewystarczający. Porównując obietnice twórców z rzeczywistością, widać wyraźnie, że wielu zapowiadanych funkcji po prostu brakuje. Gracze przyzwyczajeni do bogatej oferty dodatków znanych z serii The Sims odczuwają brak wielu podstawowych opcji.
Pomimo dużego potencjału, produkcja nie zdołała na dłużej zatrzymać fanów. Dla porównania — na samej platformie Steam w The Sims 4 gra obecnie 17 596 użytkowników. Osoby zainteresowane naszą opinią o inZOI, zapraszam do przeczytania recenzji na naszej stronie.

