Mike Grier, współzałożyciel studia Ember Lab, zapowiada, że Kena: Bridge of Spirits będzie robić na graczach tak samo dobre wrażenie przez całą rozgrywkę.
Niedawno pisałyśmy o nowym zwiastunie najnowszej produkcji studia Ember Lab. Zaledwie dwuminutowy filmik zaprezentował graczom fragmenty historii oraz rozgrywki. Nie da się zaprzeczyć, że grafika wygląda imponująco. Grier zapewnia graczy, że w trakcie projektowania Kena: Bridge of Spirits duży nacisk kładziono na wrażenie sprawiane przez świat gry. Ma ono być tak samo dobre na początku, jak i w jej końcowych etapach. Wysoki poziom animacji ma z kolei sprawić, że gracze nie odczują, kiedy kończy się przerywnik filmowy, a zaczyna rozgrywka.
Główną bohaterką produkcji jest młoda przewodniczka duchowa, która poszukuje górskiego sanktuarium. W trakcie podróży natrafia na opuszczoną wioskę zamieszkaną przez leśne duszki. Łącząc z nimi siły, stawia czoła zagadkom środowiskowym oraz różnym przeciwnikom. Podczas walki Kena korzysta z magicznej laski, która w razie potrzeby, zamienia się w łuk. Napotkane duszki dają możliwość rozwoju jej specjalnych umiejętności.
Wartym uwagi jest fakt, że gra na premierę ma kosztować około 139 zł w wersji na komputery osobiste i 169 zł w wersji na konsole. Cena wydaje się zaskakująco niska, ponieważ obecnie słyszymy o tytułach AAA przekraczających barierę 300, a nawet 350 złotych. Według zapowiedzi tytuł ukaże się już 24 sierpnia na konsolach Sony (PS5 oraz PS4) i platformie Epic Games Store. Kena: Bridge of Spirits jest już dostępna w przedsprzedaży.
Wydaje się, że twórcy są pewni swojego dzieła. Bez wątpienia postawili sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Jak myślicie? Czy produkcja Ember Lab spełni oczekiwania graczy?
Redaktorka: Falka

