No Rest for the Wicked – 2 lata wczesnego dostępu i wielkie plany na przyszłość

Główny bohater z No Rest for the Wicked, ubrany w ciężką zbroję, stoi na tle płomieni. Na jego twarzy maluje się roztrzęsienie.

Minęły dwa lata, odkąd No Rest for the Wicked zadebiutowało we wczesnym dostępie. Moon Studios uczciło to zwiastunem i przekazało kilka ważnych wiadomości.

18 kwietnia 2024 roku Moon Studios wypuściło No Rest for the Wicked we wczesnym dostępie na PC. Dwa lata później gra może pochwalić się sprzedażą na poziomie 1,7 miliona egzemplarzy i wynik ten wciąż rośnie. Z okazji rocznicy studio opublikowało w serwisie X specjalny zwiastun z podziękowaniami dla społeczności. Przy okazji nie zabrakło informacji o tym, co w najbliższej przyszłości czeka graczy. Jeśli chcecie odświeżyć sobie, czym właściwie jest ten tytuł – zapraszamy do naszej recenzji wczesnego dostępu No Rest for the Wicked, którą opublikowałyśmy tuż po premierze.

Wersja 1.0 i konsole – są dobre wiadomości

Dla wielu graczy najważniejszą częścią rocznicowego komunikatu było potwierdzenie dwóch kwestii. Po pierwsze – Moon Studios intensywnie pracuje nad wersją 1.0. Po drugie – porty na PS5 i Xboksa Series X|S wciąż są w planach. Przez długi czas studio milczało w sprawie wersji konsolowych, co niepokoiło sporą część społeczności. Teraz gracze mogą odetchnąć z ulgą – produkcja na inne platformy nie została porzucona. W komentarzach pod postem roi się od osób, które czekają właśnie na ten moment.

Dwa lata, trzy duże aktualizacje

Wczesny dostęp No Rest for the Wicked nie należał do najintensywniejszych pod względem częstotliwości aktualizacji. W ciągu dwóch lat gracze otrzymali zaledwie trzy duże patche z nową zawartością – choć każdy z nich był naprawdę okazały. Niektórzy sceptycy zwracają uwagę, że przy takim tempie na wersję 1.0 i porty konsolowe trzeba będzie poczekać przynajmniej kolejne dwa lata. Moon Studios nie podało żadnej konkretnej daty – zarówno jeśli chodzi o pełne wydanie, jak i o kolejną aktualizację. Twórcy zapewnili jedynie, że prace „idą pełną parą”.

Słowa, które mówią wszystko

Studio nie epatowało detalami – zamiast tego postawiło na krótki, ale wymowny komunikat. Rocznicowy post brzmi następująco:

Fani Wicked,

Minęły DWA LATA, odkąd No Rest for the Wicked trafiło do wczesnego dostępu. Od tamtej pory gra rosła i ewoluowała w sposób, który był możliwy tylko dzięki Wam.

1,7 miliona sprzedanych kopii – i to jeszcze nie koniec. Wspieraliście nas, rzucaliście nam wyzwania i motywowaliście do robienia czegoś lepszego. Dokładnie tak, jak lubimy.

Intensywnie pracujemy nad wersją 1.0. A gracze konsolowi – nie zapomnieliśmy o Was.

Dziś oszczędzimy sobie mów. Wiedzcie tylko jedno: tworzymy tu coś wyjątkowego – i nie zwalniamy.

Dwa lata świętowania razem z Wami na wszelkie pokręcone (Wicked) sposoby! Dziękujemy, że jesteście z nami.

Moon Studios

To nie tylko marketingowy komunikat, ale poważna deklaracja. Thomas Mahler – szef Moon Studios – od dawna mówi wprost o swojej wizji dla No Rest for the Wicked. Chce, żeby była to „gra na zawsze” – czyli tytuł, który można nieustannie rozwijać i któremu nie grozi starzenie się. Mahler uważa też, że era klasycznych RPG akcji, takich jak Path of Exile czy seria Diablo, dobiega końca. Jego zdaniem gatunkowi potrzebna jest ewolucja i właśnie taką ewolucją ma być wspomniana pozycja.

Finansowo – więcej niż dobrze

Sukces komercyjny gry nie jest tajemnicą – Mahler sam uchylił rąbka tajemnicy już jakiś czas temu. Moon Studios zarabia dziennie więcej, niż wynosi miesięczny koszt utrzymania całego zespołu. To rzadkość w świecie gier indie i najlepszy dowód na to, że wczesny dostęp może działać, gdy za produktem stoi realna wartość. 1,7 miliona sprzedanych egzemplarzy w ciągu dwóch lat tylko dodaje temu wiarygodności.

Jednakże No Rest for the Wicked to tytuł, który wymaga od graczy cierpliwości. Dwie lata wczesnego dostępu, trzy duże aktualizacje i wciąż brak daty premiery pełnej wersji – ale społeczność wierzy w projekt i liczby to potwierdzają. Jeśli Moon Studios dotrzyma słowa i wersja 1.0 okaże się tym, czym zapowiada się być, to możemy mieć do czynienia z jednym z najważniejszych RPG akcji tej generacji. Na razie pozostaje jedno: czekać i ufać, że twórcy rzeczywiście „nie zwalniają tempa”.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights