Persona 3 Reload doczekała się wersji na konsolę Nintendo Switch 2 – niestety dla twórców, jej sprzedaż pozostawia wiele do życzenia.
Seria Persona to z pewnością jedna z popularniejszych studia Atlus. Co jakiś czas dostajemy remake którejś z odsłon, co zachęca nowych graczy do zanurzenia się w wykreowanych przez Japończyków światach. Nie inaczej sprawa ma się z trzecią odsłoną serii. Persona 3 Reload (recenzja) doczekała się nawet wersji na Nintendo Switch 2, choć tutaj sprzedaż raczej rozmija się z tym, na co liczyli twórcy.
Produkcja zadebiutowała na nowej konsoli Nintendo 23 października i w końcu możemy rzucić okiem na dokładne liczby. W pierwszym tygodniu rozeszła się zaledwie w niecałych 7 tysiącach egzemplarzy (a dokładnie 6778 kopiach). Jeśli zestawimy to z pierwotną premierą, gdy na samym tylko PlayStation 5 było to ponad 116 tysięcy kluczy, sytuacja wygląda nieciekawie.
Czy to za sprawą potężnej konkurencji? W okresie 20-26 października w rankingach przodował chociażby Pokemon Legends: Z-A. Problem może też wynikać z innych kwestii. Żadna z edycji Persony 3 Reload nie oferuje w pakiecie DLC o historii Aigis – ten trzeba dokupić ekstra. Ponadto gracze i graczki narzekają, że wersja Persony 3 Reload na Switcha 2 nie powala pod kątem optymalizacji. Na porządku dziennym są spadki płynności, produkcja ledwo utrzymuje 30 klatek na sekundę. Co prawda Atlus zapowiedział już nadchodzące poprawki, by załagodzić sytuację.

