Użytkownicy zauważyli, że Disney usuwa gry ze Steama. 15 stycznia zniknęło aż 14 klasycznych tytułów opartych na popularnych animacjach i filmach tego studia.
W pierwszej połowie stycznia tego roku z bibliotek Steama nagle zniknęło kilkanaście starszych produkcji Disneya. Co istotne, cała operacja odbyła się po cichu – bez wcześniejszego ostrzeżenia dla użytkowników oraz bez jakiegokolwiek oficjalnego komunikatu ze strony wydawcy. W efekcie gracze dowiedzieli się o zmianach dopiero po fakcie, co szybko wywołało niepokój i falę spekulacji w społeczności. Jednocześnie sytuacja ta ponownie rozpaliła dyskusję na temat cyfrowej własności gier, przypominając, jak łatwo dostęp do zakupionych treści.
Jakie gry Disneya zniknęły ze Steama?
Z ofert Steama zniknęły zarówno starsze klasyki z lat 90., jak i gry licencyjne z pierwszej dekady XXI wieku. Na liście wycofanych tytułów znajdują się:
- Afterlife,
- Armed and Dangerous,
- Stunt Island,
- Lucidity,
- Toy Story Mania!,
- The Princess and the Frog,
- Finding Nemo,
- Disney’s Hercules,
- Disney Winnie the Pooh,
- Phineas and Ferb: New Inventions,
- Chicken Little: Ace in Action,
- Disney Fairies: Tinker Bell’s Adventure,
- Disney Planes,
- Cars Radiator Springs Adventures.
Część gier, w tym Afterlife i Armed and Dangerous, zniknęła również z oferty GOG-a. To sugeruje, że mamy do czynienia z szerszą akcją wycofywania starszych gier PC, a nie wyłącznie z decyzją dotyczącą jednej platformy.
Dlaczego Disney usuwa gry ze Steama?
Media i społeczność graczy wskazują kilka możliwych przyczyn, choć żadna z nich nie została potwierdzona oficjalnie. Najczęściej wymienia się wygasające licencje, w tym umowy dotyczące zewnętrznych technologii lub dawnych studiów deweloperskich. Pojawiają się też głosy o niskiej opłacalności sprzedaży bardzo starych gier oraz o strategii „vaultowania”, znanej już z wcześniejszych działań Disneya. Praktyka ta polega na czasowym lub trwałym chowaniu starszych treści.
Cyfrowa własność znów pod znakiem zapytania
Na ten moment pozostaje czekać na oficjalne stanowisko Disneya. Brak transparentnej komunikacji sprawia jednak, że obawy o przyszłość starszych gier na PC tylko narastają. Jeżeli mamy z nami na pokładzie fanów tego bajkowego studia to zapraszamy do przeczytania naszej recenzji Disney Dreamlight Valley: The Storybook Vale.

