Czujecie nieustanny głód grania, ale obecna ekonomia Was przeraża? Nic nie szkodzi! Grajmerki raz jeszcze przybywają z pomocą. Wasze portfele z pewnością Wam za to podziękują.
Nikt nie prosił, ale wszyscy potrzebowali. Oto najlepsze gry FPS z ceną poniżej 100 zł. Podobnie do pierwszej odsłony tej listy, selekcja obejmuje zarówno tytuły nowsze, jak i sporo klasyków. Aby gra mogła trafić do niniejszego zestawienia musi dodatkowo posiadać status pełnej wersji. Amatorzy nadrabiania zaległości oraz posiadacze starszych konfiguracji znajdą tu dużo dobra dla siebie. Zapraszamy do lektury.
Aliens vs. Predator (2010)
53,99 PLN (Steam)
Nasze zestawienie zaczynamy od rebootu cyklu Aliens vs. Predator, który po przerwie powrócił do macierzystego studia Rebellion. Akcja gry przenosi nas na planetę BG 386. Korporacja Weyland-Yutani nigdy nie uczy się na własnych błędach i ponownie próbuje ujarzmić ksenomorfy, co oczywiście kończy się tragicznie. W ramach trzech kampanii pokierujemy losami komandosa Piechoty Kolonialnej, bezlitosnego Obcego oraz niestrudzonego Predatora. Każda z postaci prowadzi się zupełnie inaczej oraz ma dostęp do zróżnicowanego arsenału broni lub zdolności. Znajdziecie tutaj zarówno momenty pełne akcji, jak i wymagającą cierpliwości zabawę w podchody. Niezależnie od podejścia zawsze jest bardzo krwawo, ponieważ prowadzeni przez gracza ksenomorf i łowca potrafią wykonywać brutalne egzekucje. Kampania ludzi nosi z kolei pewne znamiona postępującej wówczas militaryzacji FPS-ów. Nasza postać nie jest zbyt szybka, zaś limit niesionych spluw sprawia, że mamy naprawdę przechlapane.
Deadlink
80,00 PLN (Epic)
Deadlink to szybki i wymagający movement shooter z elementami rogue lite’a. Akcja gry przenosi nas w bliżej niesprecyzowaną przyszłość. Gracz wciela się w postać agenta tajnej organizacji CSA, którego misją jest sabotowanie zakusów chciwych megakorporacji. Aby napsuć krwi bezdusznym kapitalistom, przejmujemy kontrolę nad supernowoczesnym syntetycznym ciałem. Pod tą postacią przemierzamy rozświetlone neonami miasto i niszczymy wszystko, co tylko nawinie się pod celownik. Deadlink nie zalicza się do tytułów stawiających na historię. To propozycja dla osób, które łakną przede wszystkim adrenaliny. I na tym polu gra dowozi po całości. Gameplay jest wartki i wymagający, co pod wieloma względami przywodzi na myśl Doom Eternal. Podobnie do Doom Slayera nasz syntetyczny bohater może się pochwalić zwinnością i zabójczą skutecznością.
Deus Ex: Human Revolution – Director’s Cut
89,90 PLN (GOG, Steam)
Jeżeli cyberpunk i dobre political fiction działają na Waszą wyobraźnię, to z całą pewnością musicie ograć Deus Ex: Human Revolution. Akcja gry przenosi nas do 2027 roku. Jako Adam Jensen, pracownik firmy Sarif Industries, wpadamy na trop wielkiego spisku. W toku przygody odwiedzimy kilka zakątków naszego globu, jak Stany Zjednoczone, Kanadę lub Chiny. Model rozgrywki oferuje całkiem sporą swobodę w podejściu do tematu. Całość można ukończyć zarówno plując na prawo i lewo ołowiem, jak i bez ofiar w ludziach. Elementy RPG odgrywają tutaj bardzo istotną rolę. Oprócz prowadzenia licznych rozmów gracz ma także wpływ na podejmowanie istotnych decyzji i rozwój postaci. Ciało Adama może zostać zmodyfikowane na rozmaite sposoby dzięki cybernetycznym wszczepom. Oferują one szeroki wachlarz zdolności zarówno ofensywnych, jak i wspomagających. Pomimo 12 lat na karku dzieło Eidos Montreal nadal robi przyzwoite wrażenie dzięki wyrazistemu kierunkowi artystycznemu. Warto również wspomnieć o znakomitej muzyce autorstwa Michaela McCanna. W ramach edycji Director’s Cut otrzymacie podstawową wersję gry oraz oficjalne DLC.
Dishonored: Definitve Edition
89,99 PLN (Epic, GOG, Steam)
Dishonored to znakomita produkcja wywodząca się z nurtu stealth action. Jako Corvo Attano, szpieg i skrytobójca, musimy stawić czoła potężnej siatce konspiratorów. Fałszywie oskarżony o zabójstwo cesarzowej bohater zostaje wyjęty spod prawa. Naszym zadaniem jest oczywiście pomóc mu w oczyszczeniu się z zarzutów i ukaraniu sprawców zamachu. W toku przygody zwiedzamy ponure miasto Dunwall, które zmaga się właśnie z problemem groźnej epidemii. Świat gry wzorowany jest na Europie z czasów rewolucji przemysłowej, gdzie ważnym surowcem jest wielorybi tłuszcz. Ta quasi realistyczna rzeczywistość przeplata się z wątkami fantastycznymi w postaci mrocznych bogów i czarnej magii. Sam Corvo jest osobą niezwykle zaprawioną w swoim fachu. Bohater korzysta z bogatego zestawu broni i gadżetów oraz nadprzyrodzonych zdolności, które otrzymał od tajemniczego Wyrzutka. Poza rozbudowaną historią i gameplayem dzieło Arcane Studios wyróżnia się wyrazistym kierunkiem artystycznym. W skład edycji definitywnej wchodzą podstawowa wersja gry, dwa fabularne DLC i kilka pomniejszych dodatków. Gorąco polecamy!
Doom 3: BFG Edition
39,00 PLN (Epic, GOG, Steam)
A pamiętacie, jak Doom stał się horrorem? Trzecia odsłona serii prezentuje nieco odświeżone podejście do formuły cyklu. Zamiast ultra brutalnego i dynamicznego akcyjniaka dostajemy ultra brutalny i nieśpieszny horror SF. Fabuła gry ponownie przenosi nas do marsjańskiej bazy korporacji UAC. Prowadzone tam eksperymenty z teleportacją idą nie tak, co przynosi opłakane skutki. Placówka staje się przejściem pomiędzy wymiarami, z których jeden okazuje się biblijnym piekłem. Jako samotny komandos stajemy do nierównej walki z demonicznym pomiotem. Doom 3 postawił na bardziej klimatyczne podejście do rozgrywki. Sporo tu klaustrofobicznych przestrzeni tonących w półmroku. Ciemności skrywają liczne niebezpieczeństwa, które spacyfikujemy m.in. przy pomocy piły łańcuchowej i wiernej strzelby. Eksploracja oraz interakcje z otoczeniem są całkiem istotnym aspektem rozgrywki. Jeżeli nie znacie tego klasyka, to naprawdę warto dać mu szansę. Tym bardziej, że Doom 3: BFG Edition to łakomy kąsek. W ramach pakietu dostajemy podstawową wersję gry, dwa oficjalne dodatki oraz dwie pierwsze części serii Doom.
Dying Light
59,99 PLN (Steam)
Pierwsza część popularnej serii horrorów od wrocławskiego Techlandu. W grze wcielamy się w postać agenta specjalnego, który musi odzyskać skradzione dane. Na pozór misja jakich wiele, ale szybko okazuje się, że to nie będzie rutynowe zadanie. Trafiamy bowiem do opanowanego przez groźne mutanty i gangi miasta Harran. W tym skrajnie niegościnnym środowisku musimy wytropić nasz cel i odzyskać rządową własność. Dying Light w ciekawy sposób łączy w sobie cechy gatunków FPS, survival horroru oraz RPG. Poza głównym celem misji możemy podjąć się wielu dodatkowych aktywności, jak np. ratowanie ludzi lub zbieranie cennych zasobów. Walka jest ostra i krwawa dzięki rozbudowanemu zestawowi broni palnej i białej. Gdy w okolicy zrobi się zbyt niebezpiecznie, to w sprawnej ucieczce pomoże nam widowiskowy parkour. Warto wspomnieć o cyklu dnia i nocy, który znacząco wpływa na rozgrywkę. Sporą zaletą Dying Light jest bardzo udany kooperacyjny multiplayer.
Far Cry 3: Blood Dragon
59,90 PLN (Epic, Steam, Ubisoft)
Tęsknicie za serowym kinem akcji z ery VHS-ów? Nawet jeżeli nie, to Blood Dragon i tak jest tytułem wartym Waszej uwagi. Jako Rex Colt, twardziel nad twardziele, musimy obalić rządy terroru pułkownika Sloana. W tym celu udajemy się na odizolowaną od reszty świata wyspę, gdzie mieści się baza naszego nemezis. Sama rozgrywka stanowi idealną kopię tego, co znamy z podstawowej wersji Far Cry 3. Trafiamy zatem na otwartą mapę pełną zadań do wykonania i posterunków do przejęcia. Blood Dragon stanowi bardzo udany pastisz konwencji ultra męskiego kina i wprost kipi od niewybrednego humoru. Rex nieustannie anihiluje dziesiątki pomagierów pułkownika i sypie przy tym one linerami jak z rękawa. Warto dodać, że głosu głównemu bohaterowi udzielił sam Michael Biehn. Aktor zasłynął rolami w takich przebojach, jak Terminator lub Obcy – decydujące starcie. Wszystko to odbywa się przy akompaniamencie eksplozji, nieustannie ujadającej broni maszynowej i skocznej synthwave’owej muzyki.
F.E.A.R.: Ultimate Shooter Edition
35,99 PLN (Steam)
F.E.A.R. to tytuł łączący w sobie elementy FPS-a z horrorem w azjatyckim stylu. W grze wcielamy się w postać Pointmana, super-żołnierza, który dysponuje nadludzkim refleksem. Nasz bohater należy do elitarnej jednostki wojskowej, która specjalizuje się w zagrożeniach paranormalnych. Zadaniem Pointmana jest zlikwidowanie Paxtona Fettela – zbuntowanego dowódcy posiadającego zdolności telepatyczne, które pozwalają mu dowodzić armią klonów. Jakby tego było mało, Fettel jest również celem Almy – upiora przybierającego postać kilkuletniej dziewczynki. F.E.A.R. w niezwykle sprawny sposób żongluje konwencjami, oferując nam iście wybuchowy koktajl. Ta gra przyprawi Was o gęsią skórkę nie tylko za sprawą strasznych momentów, ale również dzięki niezwykle widowiskowym strzelaninom. Dzięki opcji spowolnienia czasu możemy dokładnie przyjrzeć się, jak wystrzelone pociski przerabiają na sieczkę naszych wrogów oraz całe otoczenie. W ramach pakietu Ultimate Shooter Edition otrzymujemy podstawową wersję gry oraz dwa oficjalne dodatki.
Medal of Honor: Airborne
21,00 PLN (EA Store)
Prawdopodobnie ostatnia dobra odsłona niegdyś popularnej serii wojennych strzelanek. Jako spadochroniarz ze słynnej 82 dywizji powietrzno-desantowej bierzemy udział w kilku znanych operacjach. Medal of Honor: Airborne skupia się na europejskim teatrze zmagań wojennych. Bojowy szlak zaprowadzi nas m.in. do Włoch, Normandii, Holandii lub Niemiec. Każde zadanie rozpoczynamy od skoku na spadochronie. Poszczególne misje oferują kilka stref lądowania, co wprowadza jakąś namiastkę wolności w mocno liniowej rozgrywce. Sam gameplay zawiera wszystko to, co najbardziej lubimy w militarnych strzelankach. Jest sporo wymiany ognia, realizujemy wytyczone cele oraz testujemy coraz lepsze spluwy. Dostępny arsenał można dodatkowo modyfikować dzięki punktom zdobywamy w trakcie rozgrywki. Całość nadal broni się niezłą rozgrywką, znośną oprawą wizualną i jak zwykle wspaniałą muzyką symfoniczną.
MULLET MADJACK
77,99 PLN (GOG, Steam)
MULLET MADJACK to niezwykle szybka i brutalna strzelanka z elementami rouge-lite’a. W grze wcielamy się w tytułowego Jacka, streamera trudniącego się wyjątkowo krwawą rozrywką. Polega ona na mordowaniu cyborgów, które przejęły kontrolę nad światem. Każde zabójstwo generuje adrenalinę niezbędną do przeżycia naszemu bohaterowi. Nad całym procederem bezlitośnie czuwa zespolony z ciałem Jacka smartfon, który odmierza pozostałe do końca życia 10 sekund. Zdobyta adrenalina przedłuża nasz byt o kilka cennych sekund dając czas na kolejne zabójstwa. Z końcem każdego etapu dostajemy chwilę wytchnienia na zakup ulepszeń oraz złapanie oddechu. MULLET MADJACK to czysta rozrywka, w której liczą się jedynie refleks i szybkie palce. Całość została wystylizowana na modłę filmów anime z lat 80. i 90., z kolei w tle przygrywa nam skoczna synthowa muzyka. Recenzję gry możecie przeczytać na naszej stronie.
Robobeat
71,99 PLN (Steam)
Robobeat to produkcja łącząca w sobie elementy FPS-a, rouge-like’a i gry rytmicznej. Jako Ace, cybernetyczny łowca nagród, wyruszamy na pełną niebezpieczeństw i świetnej muzyki misję. Naszym zadaniem jest schwytanie niejakiego Frazzera, który wraz z prywatną armią zaszył się w swojej fortecy. Podobnie jak w grze Metal: Hellsigner, tak i tutaj rozprawiamy się z nieprzyjaciółmi w rytm muzyki. Kolejne areny stawiają przed nami coraz większe wyzwania, ale też nagradzają lepszymi premiami i uzbrojeniem. W przypadku zgonu całą zabawę zaczynamy od zera. Jeżeli lubicie stylizowaną grafikę, to Robobeat powinno przypaść Wam do gustu. Co ciekawe gra umożliwia wykorzystanie ulubionych piosenek w zabawie dzięki wbudowanemu edytorowi.
Severed Steel
89,99 PLN (GOG, Steam)
Jeżeli nadal mało Wam buzującej adrenaliny i cyberpunkowego vibe’u, to Severed Steel jest kolejną propozycją dla Was. Główną bohaterką gry jest jednoręka najemniczka, która szuka zemsty na megakorporacji EdenSys. W tym celu wdziera się do kwatery głównej firmy, gdzie sieje śmierć i zniszczenie. Severed Steel to gra o niezwykle szybkim i efektownym gameplayu. Sednem zabawy są widowiskowe strzelaniny na ciekawie zaprojektowanych arenach. Poczucie potęgi daje nam nie tylko rozbudowany arsenał broni, ale i niezwykła sprawność fizyczna. Nasza protagonistka potrafi wykonywać błyskawiczne wślizgi, skakać po ścianach lub korzystać ze swojego nadludzkiego refleksu, czemu towarzyszy efekt spowolnienia czasu. Wrażenia z rozpierduchy dodatkowo umilają świetna muzyka, ładnie stylizowana grafika oraz fakt, że większość elementów otoczenia może ulec destrukcji.
Singularity
75,20 PLN (GOG)
Ostatni samodzielny projekt Raven Software zanim Activision zesłało studio do chałturzenia przy Call of Duty. W grze wcielamy się w postać kapitana Renko, komandosa, który musi odkryć tajemnice wyspy Katorga-12. Na wspomnianej wyspie mieści się tajny ośrodek badawczy prowadzony niegdyś przez naukowców ze Związku Radzieckiego. Wskutek nieudanego eksperymentu w bazie dochodzi do zdarzenia, które tworzy anomalie czasoprzestrzenne. Podróżując pomiędzy teraźniejszością a rokiem 1955 musimy nadać historii odpowiedni bieg. Singularity to w dużej mierze typowy shooter, ale wzbogacony o ciekawe zagadki środowiskowe. Poza rozbudowanym arsenałem broni palnej kapitan Renko dysponuje także wyjątkowym gadżetem. Dzięki niemu jest w stanie w pewnym zakresie manipulować czasem np. odnawiając przedmioty, które są zniszczone od lat. Pomimo 15 lat na karku Singularity nadal może pochwalić się dobrą oprawą audiowizualną i solidnym gameplayem.
Star Wars: Republic Commando
45,99 PLN (GOG, Steam)
Czy można stworzyć dobrą grę w świecie Gwiezdnych wojen, ale bez Mocy i rycerzy Jedi? Jeszcze jak! Star Wars: Republic Commando to taktyczna strzelanka, która przenosi nas do czasów Wojen Klonów. Jako dowódca elitarnego oddziału Delta wykonujemy szereg misji, które mają odwrócić losy konfliktu. Szlak bojowy rzuci nas do kilku znanych miejsc, jak np. planety Geonosis lub Khasyyyk. W każdej misji towarzyszy nam niewielki oddział komandosów specjalizujących się w rozmaitych dziedzinach (np. ładunki wybuchowe, hakowanie itd.). Zadania są zróżnicowane. Przyjdzie nam m.in. zniszczyć fabrykę droidów lub pomóc Wookiem w odbiciu ich rodzimej planety. W realizacji wyznaczonych celów przeszkadzają hordy droidów z armii separatystów. Republic Commando znakomicie oddaje klimat gwiezdnej sagi, ale jednocześnie ukazuje jej nieco mroczniejsze oblicze.
Superhot
29,99 PLN (Steam)
Jedna z najbardziej oryginalnych strzelanek minionej dekady. Superhot to produkcja bazująca na prostym, ale bardzo nośnym pomyśle. Każdy etap stanowi tutaj pewnego rodzaju łamigłówkę, którą trzeba rozwiązać. Charakterystyczną cechą gry jest jej główna mechanika. Polega ona na tym, że świat ożywa tylko wtedy, gdy się poruszamy. Sednem zabawy jest planowanie dalszych posunięć tak, aby nie dać szansy naszym wrogom na zranienie nas. A musicie wiedzieć, że do porażki wystarczy jedno trafienie. Sama walka jest bardzo widowiskowa. Gra pozwala nie tylko strzelać ze zdobycznych spluw, ale i wykorzystać elementy otoczenia jako prowizoryczną broń. Oprócz oryginalnej mechaniki Superhot zapada w pamięć za sprawą minimalistycznej oprawy wizualnej.
System Shock 2
35,00 PLN (GOG)
Sequel cyberpunkowego klasyka z 1994 roku. Akcja gry przenosi nas do 2114 roku na pokład statku kosmicznego Von Braun. Jako cudem ocalały członek załogi budzimy się z kriogenicznego snu, aby rozwiązać mroczną zagadkę tego miejsca. System Shock 2 to tytuł łączący w sobie cechy kilku gatunków. Wątki typowo strzelankowe krzyżują się tutaj z elementami RPG oraz atmosferą horroru SF. Zależnie od dokonanych wyborów, nasza postać może zostać typowym zabijaką, hakerem, a nawet opanować potężne moce psioniczne. Daje to spory potencjał na kolejne podejścia z racji odmiennego charakteru rozgrywki. A skoro o niej mowa, to warto wspomnieć, że istotną rolę pełni eksploracja otoczenia. Von Braun pełen jest korytarzy, skrytek i pomieszczeń, które mogą zawierać cenne przedmioty lub informacje. Często są one niezbędne do popchnięcia akcji na przód.
Turbo Overkill
84,00 PLN (Epic, GOG)
Jeżeli przypadły Wam do gustu Deadlink i Far Cry 3: Blood Dragon, to mamy dla Was kolejną propozycję. W Turbo Overkill wcielamy się w postać Johnny’ego Turbo, niegdyś stróża prawa, obecnie bezlitosnego najemnika. Zadaniem naszego twardziela jest wyrwanie dystopijnego Paradise City ze szponów zbuntowanej SI znanej jako Syn. Przy okazji przyjdzie nam wyrównać porachunki z dawnymi partnerami oraz posłać do diabła całe zastępy szumowin. Turbo Overkill to produkcja stawiająca na akcję o wprost zawrotnym tempie. Johnny nieustannie musi odpierać ataki coraz liczniejszych grup przeciwników, których likwiduje przy pomocy kapitalnego arsenału broni. Na tym jednak nie koniec. Do naszej dyspozycji oddano także liczne modyfikacje ciała, jak wbudowane w nogi piły mechaniczne lub ukryta w ramieniu wyrzutnia rakiet. W toku przygody skorzystamy również z kilku pojazdów (np. motocyklu). Dobry refleks sprawdza się nie tylko w walce, ale i podczas licznych sekcji platformowych. Całość została okraszona neonową paletą barw i synthową muzyką, które znakomicie budują cyberpunkowy klimat gry.
Turok 2: Seeds of Evil
71,99 PLN (Steam)
Turok to nieco zapomniana już seria, która największe tryumfy święciła w latach 90. Głównym bohaterem gry jest Joshua Fireseed, nowy strażnik Zaginionego Lądu. Obowiązki szybko upominają się o naszego protagonistę, ponieważ balans we wszechświecie ponownie zostaje zagrożony. Tym razem niebezpieczeństwo przyjmuje postać Primagena, czyli potężnej istoty z odległej galaktyki. Zadaniem gracza jest powstrzymanie służącej mu armii zanim ta zniszczy totemy, których moc więzi ich pana. W tym celu przemierzamy rozmaite światy, gdzie mierzymy się z obcymi rasami, robotami bojowymi, a nawet dinozaurami. Turok 2: Seeds of Evil to ciekawe połączenie klasycznego FPS-a z licznymi elementami platformowymi. Nawet w swoich czasach gra wyróżniała się dosyć wysokim poziomem trudności i brutalnością. Innym znakiem rozpoznawczym sequela jest niezwykle rozbudowany arsenał 26 broni. Złoli pacyfikujemy m.in. przy pomocy łuku, karabinu plazmowego lub wyrzutni dronów, które wwiercają się w głowy przeciwników. Ten wspaniały klasyk możemy bezproblemowo ogrywać na współczesnych platformach dzięki remasterowi od Nightdive Studios.
Unreal
ZA DARMO
Jeden z najważniejszych i najlepszych klasyków gatunku z lat 90. Fabuła gry pozwala nam wcielić się w postać więźnia, którego statek transportowy rozbija się na nieznanej planecie. Tak rozpoczyna się nasza wielka podróż w nieznane, podczas której stawimy czoła krwiożerczym obcym. Unreal to arcyklasyczny w założeniach FPS. Przemierzając wiele ciekawych lokacji nie tylko walczymy z napotkanymi przeciwnikami, ale też rozwiązujemy proste zagadki środowiskowe. Rozbudowany arsenał zachwycał nie tylko różnorodnością, ale i alternatywnym trybem działania dla każdej z broni. Patrząc na tę grę dziś możemy się uśmiechnąć pod nosem z powodu kanciastych modeli. Jednak w 1998 roku Unreal był absolutnie przełomowym osiągnięciem w dziedzinie grafiki 3D. Równie dobrze prezentuje się znakomita muzyka autorstwa duetu Alex Brandon i Michiel Van den Bos. Grę wraz z oficjalnym dodatkiem można pobrać za darmo ze strony grupy moderskiej Old Unreal. Zanim zapytacie – czy to legalne? Odpowiadamy – tak, zupełnie legalne. Firma Epic udzieliła grupie oficjalnego pozwolenia do zachowania tej gry dla potomnych.
XIII
59,99 PLN (GOG, Steam)
XIII to pierwszoosobowa strzelanka bazująca na licencji cyklu belgijskich komiksów pod tym samym tytułem. Historia przedstawiona w grze brzmi niczym scenariusz głośnego filmu sensacyjnego. Gracz wciela się w postać cierpiącego na amnezję agenta. Jak wychodzi na jaw, zadaniem naszego bohatera jest zdekonspirowanie pewnej wpływowej grupy przestępczej. Cel szajki jest nie byle jaki, bo chodzi o obalenie rządu Stanów Zjednoczonych i przejęcie władzy w kraju. Dzieło paryskiego Ubisoftu bardzo sprawnie łączy w sobie elementy klasycznych FPS-ów z elementami skradankowymi. XIII nie samą akcją stoi, ponieważ fabuła odgrywa tutaj równie ważną rolę. Twórcy gry bardzo mocno wzięli sobie do serca komiksowy rodowód tej produkcji. Widać go nie tylko w stylizowanej grafice, ale i specyficznym sposobie prezentacji scenek fabularnych. Tytuł niestety nigdy nie doczekał się kontynuacji, zaś na tragiczny remaster lepiej spuścić kurtuazyjną zasłonę milczenia.
Najlepsze gry FPS poniżej 100 zł – podsumowanie
Mamy nadzieję, że ta lista okaże się bardzo pomocna i zachęci Was do dalszych poszukiwań. Katalogi wydawnicze wprost pękają w szwach od tytułów, które czekają aż je odkryjecie. Warto dodać, że wymienione przez nas pozycje dosyć często lądują na atrakcyjnych promocjach. A zatem łatwo nabyć je po cenie jeszcze niższej niż ta sklepowa. Ze swojej strony dziękujemy Wam za poświęcony czas i życzymy udanych zakupów.


Deadlink jest świetny polecam 🙂 A robobeat nie znałem, dodane do lissty życzeń 😀