Slay the Spire – poradnik. Jak zdobyć osiągnięcie Alpinista z wyboru?

Na obrazku widać ilustrację w stylu malarskim, która wygląda jak ekran tytułowy gry. Na środku znajduje się duży, żółty napis „Slay the Spire” wykonany fantazyjną, lekko nieregularną czcionką. Litery są podświetlone i wyglądają jak ręcznie malowane. Nad słowem „Spire” unosi się mały, niebieski płomyk, który dodaje mistycznego klimatu. Tło przedstawia mroczne, burzowe niebo z wirującymi chmurami w odcieniach zieleni, szarości i fioletu. Po lewej stronie widać fragment wysokiej, ciemnej wieży lub kolumny, która sugeruje tytułową „iglicę” (spire). W prawym górnym rogu unosi się mała karta z rysunkiem białego zegara ze złotą obwódką, tło ma różne odcienie zielonego

Macie ochotę na przypływ adrenaliny? Jedno z osiągnięć w Slay the Spire, Alpinista z wyboru, należy do tych zabawniejszych i pozwala poczuć się jak mini speedrunner.

Mogłoby się wydawać, że w Slay the Spire nie ma miejsca na pośpiech i gra faworyzuje dokładną analizę sytuacji – a jednak twórcy z jakiegoś powodu zdecydowali się uwzględnić osiągnięcie Alpinista z wyboru. Polega ono na ukończeniu podejścia w czasie poniżej dwudziestu minut. Zwłaszcza dla początkujących graczy i graczek może się to wydawać niemożliwe. Nic bardziej mylnego, jest to jak najbardziej w zasięgu, a do tego dostarcza masę uciechy.

Największą trudnością w przypadku Alpinisty z wyboru jest oczywiście walka z czasem. Aby ukończyć trzy akty w mniej niż dwadzieścia minut, musimy się naprawdę pospieszyć.

Osiągnięcie Alpinista z wyboru – porady i wskazówki

  • Chociaż w teorii każda z postaci nadaje się do zdobycia tego trofeum, ja gorąco polecam Pancernika. Granie nim jest najmniej skomplikowane i daje największy margines błędu. Na nim też skupię się w tym poradniku.
  • Pancernik nastawiony na szybkie przejście gry opiera się przede wszystkim na sile i kartach zadających duże obrażenia i/lub atakujących wielu wrogów naraz. Chcemy do minimum ograniczyć liczbę tur spędzanych w walce.
  • Karty Pancernika, na które warto zwracać uwagę przy zdobywaniu tego osiągnięcia, to przykładowo: „Prężenie muskułów”, „Ponad 9000”, „Ofiara”, „Uderzenie głowicą”  „Grzmot” czy „Whirlwind”. Skupiamy się na sile, ciągnięciu dodatkowych kart lub nakładaniu wrażliwości, by zadawać więcej obrażeń.
  • Jednocześnie chcemy jak najszybciej pozbyć się kart startowych, zwłaszcza wszystkich „Obron”. Naszą strategią jest zabić jak najszybciej, więc blok nie będzie nam potrzebny. Może wręcz utrudnić dojście do ważniejszych kart.
  • Podobnie jak w przypadku poprzednich osiągnięć, najlepiej nie ustawiać żadnego poziomu Wyniesienia. Walki z elitarnymi wrogami zajmują stosunkowo dużo czasu i nie chcemy ich zbyt wielu. Dużo szybciej przejdziecie przez sklepy, obozowiska czy znaki zapytania.
  • Nie unikajcie jednak wszystkich walk. Wszystko zależy od aktu: w pierwszym musicie rozbudować talię na tyle, by poradziła sobie z kolejnymi bossami. Kilka reliktów również będzie ogromną pomocą. W drugim również warto spróbować się z jednym czy dwoma elitarnymi wrogami, zwłaszcza gdy mamy już solidny build.
  • Z kolei w trzecim akcie powinniśmy być już na tyle zorganizowani, że nie musimy zdobywać/usuwać więcej kart. Wtedy czas na sprint do bossa. Żadnych elitarnych wrogów – Tęgi Łeb ma zbyt wiele punktów życia, a Nemezis co drugą turę ogranicza otrzymywane obrażenia do 1. Obaj mogą skutecznie zabić run, który chce zdobyć Alpinistę z wyboru.
  • Przy wszelkich wyborach – czy to kart po pokonaniu wrogów, czy co kupić w sklepie – nie zastanawiajcie się zbyt długo. Najlepiej nie tracić więcej niż kilkanaście sekund, bo zostaniecie w tyle.
  • Najlepszym bonusem od Neow w tym przypadku będzie Lament Neow. Sprawia on, że przeciwnicy w trzech kolejnych walkach mają 1 PŻ, dzięki czemu przejdziemy przez nie w kilka, kilkanaście sekund.
  • Jeśli chcecie, możecie dodatkowo pomóc sobie, grzebiąc w ustawieniach gry. Ustawienie trybu szybkiego, limitu klatek na 240 klatek i wyłączenie VSync znacznie przyśpieszy wszystkie animacje (jest to szczególnie ważne, jeśli zdecydowaliście się na Defekta).

W ten oto sposób dobrnęliśmy do ostatniego poradnika dotyczącego najtrudniejszych osiągnięć w Slay the Spire. W samą porę, bo dzisiaj premierę ma wczesny dostęp sequela. Alpinista z wyboru to idealna opcja na zakończenie przygody z pierwszą odsłoną – wymusza szybkość, więc nie zajmie Wam długo, no i daje mnóstwo frajdy! Zatem stopery w dłoń i do dzieła!

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights