Top 10 najlepszych polskich wersji językowych gier

Kolaż podzielony na cztery części przedstawiający bohaterów z różnych gier wideo. W lewym górnym rogu znajduje się Bezimienny z gry Gothic, ubrany w ciężką, złotą zbroję rycerską z hełmem i metalowymi naramiennikami, stojący na tle smoka o widocznej łuskowatej skórze. W prawym górnym rogu widoczni są Ellie i Joel z gry The Last of Us – Ellie, młoda dziewczyna z brązowymi włosami i piegami, znajduje się na pierwszym planie, a obok niej siedzi Joel, brodaty mężczyzna w koszuli, oboje znajdują się we wnętrzu samochodu. W lewym dolnym rogu znajduje się Geralt z Rivii z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, biało-włosy mężczyzna z blizną na twarzy, ubrany w lekki pancerz, który unosi kciuk w górę. W prawym dolnym rogu widać Morrigan z serii Dragon Age, czarnowłosą czarodziejkę w ciemnym stroju, trzymającą w dłoniach jasnoniebieską kulę magicznej energii, z której wychodzą błyskawice. Na środku kolażu znajduje się okrągłe logo z symbolem oka.

Czy język w grze ma znaczenie? Polacy udowadniają, że tak czyli jak polskie wersje językowe wynosiły nawet najlepszy tytuł na jeszcze wyższy poziom.

Jak dobrze wiemy, gracze są bezlitośni dla złych lokalizacji. Czasem jedno źle przetłumaczone zdanie albo nietrafiony żart wystarczą, aby internet zapłonął. Z drugiej strony, jedna doskonale odegrana scena, naturalnie przełożona kwestia czy właściwie uchwycone emocje potrafią sprawić, że gra zapisze się w pamięci na długie lata. W takich momentach nie zastanawiasz się nad językiem – jeśli dialogi brzmią dobrze, po prostu dajesz się wciągnąć. Dlatego w tym artykule chcę Wam przypomnieć gry z najlepszymi polskimi wersjami językowymi, spośród których część tytułów doczekała się już statusu kultowych

10. Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę Baldur’s Gate

Scena z gry Baldur’s Gate pokazana w rzucie izometrycznym przed dużą, kamienną bramą miejską nocą. Na środku stoi drużyna bohaterów składająca się z kilku postaci w różnych strojach i zbrojach, ustawionych w półokręgu przed zamkniętą kratą bramy. Przy wejściu stoją także strażnicy pilnujący przejścia. Otoczenie tworzą kamienne mury twierdzy, brukowana droga oraz budynek z drewnianymi drzwiami po lewej stronie. Całą scenę oświetlają latarnie ustawione wzdłuż drogi. Na krawędziach ekranu widoczny jest klasyczny interfejs gry z ikonami umiejętności i portretami członków drużyny.

Myślę, że tym znajomym akcentem możemy zacząć nasze zestawienie. Polska lokalizacja Baldur’s Gate, jak na tamte czasy (a mowa tu o 1999 roku!), była niesamowicie ogromnym i ambitnym przedsięwzięciem. Do odegrania licznych dialogów CD PROJEKT RED sięgnął po aktorów najwyższej klasy, stawiając na profesjonalizm. Szczególne miejsce w pamięci graczy zajmuje Piotr Fronczewski w roli narratora – jego występ do dziś wspominany jest jako jeden z najbardziej charakterystycznych elementów polskiej wersji gry. 

9. O bogowie, walka! seria Gothic

Scena z gry Gothic przedstawiająca walkę Bezimiennego z ogromnym smokiem w wulkanicznym krajobrazie. Po prawej stronie stoi Bezimienny – wojownik w ciężkiej, ciemnej zbroi, trzymający miecz przygotowany do walki. Naprzeciwko niego znajduje się wielki smok o pomarańczowo-brązowych łuskach i rozłożonych skrzydłach, który pochyla głowę i otwiera paszczę, jakby miał zionąć ogniem. Cała scena rozgrywa się w skalistej, czerwono-czarnej krainie przypominającej wulkaniczne pustkowie, z dymem i czerwonym blaskiem w tle oraz wysokimi, postrzępionymi skałami wokół pola walki.

Wierzę, że tego tytułu nie muszę nikomu przedstawiać. Stworzony przez niemieckie studio Piranha Bytes, z czasem dorobił się w Polsce niemal legendarnego statusu – szczególnie wśród starszych graczy, którzy dorastali przy tej produkcji. A to wszystko za sprawą polskiego dubbingu. Myślę, że większość wyjadaczy Gothica by się zgodziła, że gdyby nie wybitna kreacja Jacka Mikołajczyka, wcielającego się w rolę Bezimiennego, oraz równie doskonałe głosy Diego, Gomeza, Gorna i innych postaci, gra nie odbiłaby się w naszym kraju aż tak szerokim echem.

8. Magia może zabijać. Noże mogą zabijać. Nawet dzieci wystrzelone z dużą prędkością mogą zabijać Dragon Age: Origins

Scena walki z gry Dragon Age: Origins w dużej, kamiennej świątyni z wysokimi oknami i kolumnami. Na pierwszym planie Alistair - młody Szary Strażnik, ubrany w ciężką zbroję, biegnie do ataku z mieczem i tarczą. Naprzeciwko niego stoi ogromny demon o potężnym ciele i wielkich, zakrzywionych rogach wyrastających z głowy, pokryty krwią i ranami. Potwór rozkłada ramiona, przygotowując się do ataku. Wnętrze świątyni oświetlają promienie światła wpadające przez wysokie okna, które padają na kamienną podłogę.

Jako że wielu fanów Dragon Age najchętniej wymazałoby z pamięci incydent zwany The Veilguard, warto cofnąć się – dosłownie – do Początku (w ang. Origins). Dragon Age: Origins, oprócz bycia całkiem niezłym, a przy tym przystępnym cRPG-iem, poza rozbudowaną fabułą oferował też solidny polski dubbing. Jasne, nie był on głównym tematem dyskusji i nie osiągnął tak kultowego statusu jak chociażby Gothic, ale bardzo dobrze wywiązywał się ze swojej roli i pomagał wejść w świat Thedas bez bariery językowej. Rubaszne żarty Oghrena, ostra jak brzytwa Morrigan i niezręczny, acz uroczy Alistair brzmią w mojej głowie do dziś.

7. Sumo, bierz go! – Detroit Become Human

Scena z gry Detroit: Become Human przedstawiająca ogromną, futurystyczną halę produkcyjną pełną androidów stojących w długich, równych rzędach. Androidy ubrane są w białe uniformy z oznaczeniami modeli i niebieskimi trójkątami na piersi. Na środku przejścia stoi Connor – android w ciemnym garniturze z napisem „ANDROID” na plecach. Hala jest jasna i nowoczesna, z wysokim sufitem, metalowymi konstrukcjami i dużymi panelami świetlnymi na ścianach, które oświetlają symetrycznie ustawione rzędy androidów.

Czy ktoś tutaj lubi interaktywne filmy? Jeśli tak, koniecznie ograjcie Detroit: Become Human w polskiej wersji językowej. Choć oryginał stawia poprzeczkę bardzo wysoko i dla niektórych będzie pierwszym wyborem, zdecydowanie warto dać szansę naszej wersji. Wielu graczy uważa, że to właśnie Mirosław Zbrojewicz w roli zrzędliwego detektywa urzekł ich najbardziej. Trudno im się dziwić. Rozmowy pomiędzy Hankiem a Connorem (w tę postać wcielił się Przemysław Stippa) są nie tylko dobrze odegrane, ale przede wszystkim zabawne od razu przychodzi mi na myśl wręcz memiczny początek misji w klubie Eden.

6.  Zostań na chwilę i posłuchaj – seria Diablo

Scena walki z gry Diablo II: Resurrected pokazana w rzucie izometrycznym. Postać gracza stoi na wąskim, kamiennym moście zawieszonym w ciemnej, pustej przestrzeni i walczy z dwoma czerwonymi demonami. Bohater atakuje przeciwników magicznym uderzeniem, które świeci czerwonym światłem. Most jest częścią gotyckiej konstrukcji z kolumnami i łukami, a po lewej stronie na platformie widać czerwony, świecący portal. Na dole ekranu znajduje się interfejs gry z paskiem umiejętności, ikonami zdolności oraz kulami życia i many.

Może Blizzard nie jest teraz w formie, ale za to polski dubbing w Diablo nadal wymiata. Dla mnie to właśnie on w dużej mierze budował klimat Sanktuarium – ten mrok i niepokój, które czuło się w niemal każdej lokacji. Choć mogłoby się wydawać, że dla gatunku hack’n’slash głosy mogą być sprawą drugorzędną, Polacy pokazali, że nawet takiej grze należy się oprawa dźwiękowa z prawdziwego zdarzenia. W związku z tym i tutaj nie zabrakło całej plejady świetnie obsadzonych, utalentowanych aktorów – nic więc dziwnego, że całość brzmi tak dobrze.

5. Czy ktoś tu mówi po polsku? seria Uncharted 

Nathan Drake prowadzi terenowego jeepa jadącego czerwoną, piaszczystą drogą przez tropikalny, górzysty krajobraz z gry Uncharted 4. Obok niego w samochodzie stoi jego brat Sam Drake, trzymając się ramy pojazdu i patrząc w stronę drogi. Auto jedzie przez otwartą przestrzeń porośniętą wysoką trawą, krzewami i kilkoma palmami, a po bokach widać czerwone skały. W tle dominuje ogromna, stroma góra częściowo spowita mgłą, nad którą na tle jasnego nieba z chmurami krąży ptak.

Jarosław Boberek to niezaprzeczalnie ikona polskiego dubbingu. Idealnie wcielił się w charyzmatycznego Nathana Drake’a i to do tego stopnia, że przełączenie gry na oryginalną wersję językową zakrawa na herezję. Wcielający się w Victora Sully’ego Sullivana Andrzej Blumenfeld wcale nie ustępuje mu kroku i razem tworzą duet idealny. To tylko kolejny przykład tego, jak świetny może być polski dubbing.

4. Chłopcze! seria God of War (2018-2022)

Kratos i Atreus walczą z potworami w otwartym, skalistym krajobrazie z gry God of War Ragnarök. Na środku stoi Kratos – potężnie zbudowany, łysy wojownik z brodą – trzymający w ręce topór bojowy i okrągłą tarczę. Uderza jednego z potworów przypominających humanoidalne bestie o szarej skórze. Po lewej stronie w powietrzu widać Atreusa, który skacze z napiętym łukiem, przygotowany do oddania strzału. Wokół nich znajdują się kolejne potwory atakujące z różnych stron. Scena rozgrywa się na jasnej, kamienistej ziemi porośniętej czerwonawą roślinnością, a w tle widać skały, wodę i jasne niebo z chmurami.

Jeśli śledzicie newsy gamingowe, pewnie pamiętacie zamieszanie wokół braku polskiego dubbingu w pudełkowych wydaniach God of War: Ragnarok. Wielu graczy, którzy w 2018 roku ogrywali God of War po polsku, zdążyło przyzwyczaić się do wysokiego poziomu rodzimej wersji językowej. Gdy więc w wyniku błędu Sony zabrakło jej w kolejnej części odsłony, nie szczędzono ostrych komentarzy pod adresem firmy. Dziś oczywiście w drugą część przygód greckiego boga wojny można już grać po polsku – problem został szybko rozwiązany. Całe zamieszanie zdążyło jednak pokazać coś ważnego: dla wielu graczy polski dubbing to nie bonus, a normalna część doświadczenia przy dużych premierach. I nie ma się co dziwić – Artur Dziurman w roli Kratosa jest bezbłędny.

3. Czemu te kartki się tak kleją? seria The Last of Us 

Ellie z gry The Last of Us stoi w ciemnym wnętrzu budynku i celuje z karabinu. Dziewczyna ma brązowe włosy związane z tyłu i ubrana jest w zieloną kurtkę. Trzyma drewniany karabin przy ramieniu, celując przed siebie. Na jej plecach widać łuk i strzały przypięte do plecaka. Scena jest słabo oświetlona, a w tle widać rozmytą sylwetkę innej osoby stojącej w pomieszczeniu z metalowymi ścianami.

Kolejna świetna seria z dubbingiem, który zapada w pamięć. Sony przyzwyczaiło nas do wysokiej jakości – na szczególną uwagę zasługuje tu Anna Cieślak, grająca Ellie. Jeśli jesteście ciekawi, to w sieci można nawet znaleźć materiały z tego, jak polska aktorka przygotowywała się do tej roli. Duże uznanie należy się też oczywiście Krzysztofowi Banaszykowi, wcielającemu się w Joela. Razem ta dwójka dostarczyła występ, który niejednemu graczowi potrafił ścisnąć gardło i wycisnąć łzy z oczu.

2. Dzień dobry, Night City! Cyberpunk 2077 

Kobieca V i Johnny Silverhand siedzą w samochodzie w nocnym, neonowym mieście z gry Cyberpunk 2077. V znajduje się za kierownicą po prawej stronie kadru – ma krótkie czarne włosy z czerwonym pasmem oraz widoczne cybernetyczne implanty na skroni i tatuaż na ramieniu. Trzyma kierownicę i siedzi na miejscu kierowcy. Obok niej, na fotelu pasażera, siedzi Johnny Silverhand – mężczyzna z długimi włosami, brodą i ciemnymi okularami, ubrany w czarną kamizelkę.

Przy polskiej wersji Cyberpunka 2077 dochodzi do ciekawego „miksu uniwersów”. Michał Żebrowski, pamiętany przez wielu jako serialowy wiedźmin, wciela się tutaj w Johnny’ego Silverhanda, rockową legendę Night City. Robi to z taką charyzmą, że wielu graczy stawia jego interpretację wyżej niż Keanu Reevesa. A warto pamiętać, że to właśnie wizerunek Reevesa oglądamy na ekranie. W takim wypadku trudno o mocniejszy wyraz uznania dla naszego aktora.

1. Lambert, Lambert ty ch**u seria Wiedźmin

Geralt z Rivii z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon jedzie konno leśną ścieżką przez rozległą dolinę pełną dzikich kwiatów i zielonej trawy. Wiedźmin - mężczyzna o białych włosach, siedzi na brązowym koniu z przypiętymi do pleców dwoma mieczami, a przed nim rozciąga się malowniczy krajobraz z rzeką, gęstym lasem iglastym oraz wysokimi, ośnieżonymi górami w tle. Nad doliną unoszą się ptaki, a światło dzienne podkreśla szczegółowy, realistyczny krajobraz otwartego świata.

Chyba każdy spodziewał się tutaj Wiedźmina. Polski dubbing w tej serii to absolutna czołówka i trudno mi wyobrazić sobie, aby ktokolwiek z własnej woli przełączył grę na wersję angielską. Nie zrozumcie mnie źle, Doug Cockle to sympatyczny gość, ale w odgrywaniu Geralta nie ma podjazdu do Jacka Rozenka. I umówmy się – nawet najbardziej wymyślne angielskie przekleństwa nie brzmią tak soczyście jak nasze swojskie „chędoż się”.

Polskie wersje językowe nieraz pokazały, że potrafią dorównać oryginałowi, a czasem nawet go przebić. To nie tylko kwestia wiernego tłumaczenia, ale także świetnej gry aktorskiej oraz przemyślanej adaptacji kulturowej. Powyższy ranking oczywiście jest jedynie częścią przykładów – produkcji z równie dopracowaną polską wersją istnieje znacznie więcej. W moim odczuciu to jednak te tytuły najmocniej pokazały, że dobra lokalizacja potrafi stać się integralną częścią tożsamości całej produkcji.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Verified by MonsterInsights