Krew, flaki i jedzonko. Oto opowieść o tym, jak zostałam wikingiem, czyli Valheim – recenzja gry
Na początku było miło, nawet przyjemnie. A potem zrobiło się ciemno i po raz pierwszy dostałam wciry. Recenzja Valheim nie będzie słodka ani urocza. To będzie tekst pełen krwi, flaków i zróżnicowanej diety mojej postaci.










